Najpierw , kilka dni temu Cezary Gmyz pisze o kolejnych , innych niż trotyl śladach materiałow wybuchowych na smolenskim Tupolewie, ewidentnie się tłumacząc i probując tym samym sugerować ze afera jaką swego czasu rozpetał na łamach Rzepy była jak najbardziej uzasadniona.Teraz , NPW zareagowała na jego ostatnie doniesienia o kolejnych materiałach znalezionych w obu Tupolewach miedzy innymi tymi slowami ...
"Z faktu wskazania przez urządzenia specjalistyczne napisów-symboli materiałów wybuchowych nie należy w tej chwili wyciągać pochopnych wniosków. Jak już bowiem wcześniej informowaliśmy, Ci sami biegli i specjaliści w dniu 12 listopada 2012 roku (czyli krótko po swoim powrocie ze Smoleńska), przeprowadzili eksperyment rzeczoznawczy mający na celu sprawdzenie wskazań urządzeń wykorzystywanych w czynnościach przeprowadzonych w Smoleńsku. Do tego celu posłużył bliźniaczy do samolotu TU 154 M nr 101, samolot o nr 102, znajdujący się w Mińsku Mazowieckim. W toku prowadzonych badań wykorzystano te same specjalistyczne urządzenia, których biegli używali w trakcie pobytu w Smoleńsku. Badaniom poddano różne elementy samolotu Tu 154 M nr 102, w tym fotele załogi, pasy foteli załogi, pasy foteli pasażerów, salonkę. W wyniku przeprowadzonego eksperymentu rzeczoznawczego stwierdzono, że w niektórych miejscach, urządzenia reagowały w analogiczny sposób jak w Smoleńsku, podając sygnały mogące wskazywać na obecność materiałów wysokoenergetycznych, w tym wybuchowych, takich jak: TNT, HMX, RDX."
I co na to super śledczy C.Gmyz? Oto reakcja Pana redaktora ,ktory w przytoczonej poniżej czterdziestosiedmiosekunkowej wypowiedzi stwierdza dziś , ze fakt , iż na wraku drugiego Tupolewa rownież znaleziono ślady materiałow wybuchowych "budzi jego niepokoj"...
Moj wniosek? Cezary Gmyz idzie moim zdaniem w zaparte.Wywołał swego czasu skandal jakiego w Polsce od dawna nie było swoim nieco kuriozalnym, sugerującym zamach artykułem w Rzepie a dziś twierdzi , że "niepokoją" go ślady materiałów wybuchowych w drugim Tupolewie. Ale ,że o so chozi ? - tego niestety już Pan redaktor Gmyz nie wyjaśnia.Mgiełka smolenskiej tajemnicy zawisła tym razem na drugim Tupolewem z numerem bocznym 102. Myśle ,ze przerwa w pracy i dluższy odpoczynek dobrze zrobiłyby zarowno Panu redaktorowi jak i jego redakcji.
Inne tematy w dziale Polityka