Ostatnie trzy notki poświeciłam próbom pokazania, że dajemy sobie zawracać głowę głupotami, zamiast patrzeć na rzeczy ważne. Mało tego, ton i temat dyskusji podają fachowcy od Palikota, a reszta leci jak ćmy do ognia.
Ale to nie ma sensu – i tak nikt nie słucha, lepsze są nawalanki.
To może posłuchacie człowieka, którego podobno kochacie, szanujecie itp.


Komentarze
Pokaż komentarze (13)