Dzisiaj Coryllus znowu napisał znakomitą notkę, a ponieważ ona bardzo dobrze ilustruje moją wczorajszą tezę > Dlatego dopóki Urban bezkarnie egzystuje publicznie, Szatan śmieje się nam w twarz, to ja pociągnę temat dalej. Oczywiście najpierw musicie przeczytać notkę Coryllusa.
Otóż jest tam opisana taka scena, gdzie małe dziewczynki siedzą z rodzicami w poczekalni na basenie i patrzą bezmyślnie na reklamy filmów, pełne przemocy i znieprawionego seksu - lecące na tym telebimie.
Wpisałam tam taki komentarz > Katowanie horrorem i obrzydliwością, wpajanie bezsilności - to jest właśnie to, co robią. Urban zwielokrotniony. On to zaczął u nas i to trwa do dziś. Przedtem było tylko katowanie strachem, komuna była pruderyjna publicznie - teraz jest jeszcze ta ohyda i obrzydliwość.
A potem sobie pomyślałam chwilkę i....
Tu muszę uczynić zastrzeżenie – być może to nie było dokładnie tak, być może Coryllus zebrał pewne doświadczenia i spisał je razem dla przejrzystości tezy, to oczywiście jest jak najbardziej w porządku. Ale jeśli to się odbyło dokładnie tak, jak opisano, to mamy tu klasyczny przykład zniewolenia wszystkich, łącznie z Autorem notki.
A teraz opiszę, co bym zrobiła ja, gdybym tam poszła na ten basen z moją wnuczką.
Otóż po pierwsze wyszłabym z nią z tej poczekalni i postała gdzieś z boku, a potem, kiedy wnuczka weszłaby już na basen, ja nie udałabym się do czytelni , tylko do kierownictwa tego zakładu fitnesowego i zrobiłabym wściekłą awanturę – grożąc prokuraturą (za molestowanie psychiczne i pedofilię), opisaniem w mediach, rzecznikiem praw dziecka, akcją ulotkową i Bóg wie czym jeszcze. A ponieważ żadna firma nie lubi kontroli, to idę o zakład, że te reklamy by się skończyły w czasie, kiedy na basenie są dzieci.
Ale gdyby jednak się nie skończyły, to wykonałabym to wszystko, co im obiecałam. I oczywiście bym to opisała – z datami, świadkami, nagraniami, adresem i nazwiskami.
I tu dochodzimy do sedna, czyli do wyuczonej, a raczej wytresowanej bezradności całego pokolenia – Coryllus opisuje sytuację z oburzeniem i ma absolutną rację. Takich sytuacji macie dookoła pełno – i co z tym robicie??? NIC NIE ROBICIE!
Już to słyszę – przecież każdy powinien się zajmować swoimi sprawami, nie mam czasu, bo pracuję, po co płacę podatki itp.
No to jesteście niewolnikami na własne życzenie i przestańcie narzekać.
Uratowano nam substancje narodową. Mniej więcej tak, jakby dżumę wyleczyć syfilisem.
CBDO


Komentarze
Pokaż komentarze (160)