289 obserwujących
1723 notki
14061k odsłon
  4083   0

O co tak naprawdę chodzi Komisji Europejskiej

Zacznijmy od kilku cytatów z notki „Wariacje dwóch skrzypków na dachu Collegium Maius”  autorstwa Echo24. Cytaty to wielce znamienne, bowiem słowa wyszły z oświeconych ust samego profesora  Zolla:
-„W naszym państwie ma być prymat prawa nad polityką i basta”
- „Nie ma żadnej wolności władzy! Władza nigdy nie jest wolna! Decyduje prawo, a władza nie ma wolności, tylko kompetencje wynikające z podstawy prawnej”

O, jakie mądre! Prymat prawa nad polityką! A kto kreuje to prawo – chciałoby się zapytać? Teoretycznie parlament przy wsparciu prezydenta, faktycznie nie podlegająca żadnej kontroli grupa sędziów orzekających, co jest prawem, a co nie.

Blisko dwadzieścia lat temu grupa liberałów i post-komuchów przeforsowała konstytucję, z której wynika, że Polska jest państwem prawnym.To, co powiedział Zoll, to klasyczna definicja takiego państwa – decyduje nie suweren, czyli naród, tylko prawo, na którego straży stoi kasta wybrańców wyniesiona ponad pozostałe władze, albowiem nie odpowiadająca przed nikim poza samymi sobą.
To wszak charakterystyczne, że za swoją działalność na polu politycznym zarówno władza wykonawcza, jak i ustawodawcza odpowiada przed Trybunałem Stanu. Sędziowie są wyłączeni z tej odpowiedzialności, oni wszak z założenia są apolityczni, bezstronni i bezinteresowni, jednym słowem anioły w ludzkiej skórze, które opiekują się nami biedakami, żebyśmy sobie krzywdy nie zrobili. To ma być równowaga w trójpodziale władzy??
Państwo prawa to republika, res publica, Rzeczpospolita – coś, czego nie ma, a do czego dopiero próbujemy zmierzać. To ustrój, gdzie naprawdę decydują obywatele, a żadna władza nie jest wyniesiona ponad inne i uwolniona od kontroli. Państwo prawa to przeciwieństwo państwa prawnego, czyli demokracji liberalnej, w której decyduje ideologia, a nie wola suwerena.
Unia Europejska to projekt NWO, nowego porządku narzucanego i kontrolowanego przez osoby z grona elit nie podlegających normalnym zasadom gry. Dlatego Komisja Europejska złożona z urzędników, na podstawie plotek i pomówień, wszczyna bardzo poważną procedurę – to oni decydują, co jest prawem, a co nie. I próbują nam narzucić te same zasady. Niech próbują – ich problem.
Mecenas Hambura powiedział wczoraj w Gliwicach, że już niektórzy Niemcy patrzą z nadzieją na Polskę, bowiem uważają, że to jedyny kraj w UE na tyle duży i znaczący, że może zahamować to europejskie harakiri. Wbrew pozorom wcale nie jesteśmy osamotnieni, reprezentujemy zdrowy rozsądek i racjonalne podejście zamiast kolejnej utopii.
Kraje tzw. starej Unii albo zawrócą z drogi donikąd albo trzeba będzie odbudować solidnie strzeżone granice, kiedy tam wybuchną wojny religijne  - taka prawda i widać to już gołym okiem.
JP II dał nam wielkie zadanie – zawrócić tę durną Unię z owej drogi donikąd, przywrócić Europie jej tradycję i kody kulturowe – bo inaczej Europa się rozpadnie i zniknie.  Dlatego nie ma co narzekać, trzeba robić swoje, wszak nikt nie obiecywał, że będzie łatwo. Mamy zadanie do wykonania i nie ma co się nakręcać na zupełnie oczywiste przeszkody, bo będzie ich jeszcze wiele.
 

Lubię to! Skomentuj95 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale