49 obserwujących
329 notek
418k odsłon
  838   0

Niebywały atak antypolaków na nowy film "Wesele" Smarzowskiego

Internet
Internet


Widziałem wczoraj "Wesele" Smarzowskiego. Więcej. Byłem na tym weselu. Zaistniałem w chocholim tańcu widm i wyświechtanych symboli, kodów kulturowych, tragedii i groteski.

Film Smarzowskiego odrywa z historii i jej mitologii warstwę po warstwie. Jak żywą tkankę, która odrzucona pozwala dotrzeć aż do kości. W przenośni i...dosłownie. Na tym arcypolskim weselu nie ma zwykłych gości. Wszyscy są w jakieś sferze życia albo sprawcami albo ofiarami albo jednymi i drugimi naraz. I wbrew zapowiedziom nie jest to film o miłości, która zwycięża. Raczej o nienawiści, która pochłania. I tli się najpierw niepostrzeżenie. Ignorowana, niedoceniana. Przemilczana. Bo tak wygodniej, bo nie ma, co się wychylać i przecież nas nie dotyczy. Tylko sąsiadów...

Cyt: Po naszym seansie zapadła cisza. Szły napisy końcowe, i nikt nie wstał, nikt nie zakładał kurtek, zapaliły się światła, a wszyscy siedzieli. Już za drzwiami sali kinowej zorientowałam się, że nie mam telefonu, położyłam go na fotelu kinowym, bo wyciszony, i żeby słyszeć wibracje. Zapomniałam. Wróciliśmy. A w jednym ze środkowych rzędów nadal siedziała para starszych ludzi. On podawał jej chusteczki. I to nie jest tak, że o tym wszystkim nie wiedziałam, bo przecież wiem. Ale ta kumulacja, ta kontynuacja, to przenikanie, i te kolejne odsłony w zasadzie tego samego w różnych dekoracjach.

Cyt: byliśmy częścią tego Wesela jego ważna częścią. Krzykiem naszych rodzin, naszych matek ojców. Dzieci mordowanych i dzieci nienarodzonych. Będąc częścią a zarazem odbiorca tego filmu zrozumiałem dlaczego mam gdzieś wewnątrz taka dziwna ciemność, ból i stały strach. Strach pokoleniowy bolesny gorzki.
Film nie oskarża o pokazuje pokręcone relacje ludzkie które kumulując się czekają jedynie na jakiś bodziec by wybuchnąć.


WESELE, reż. Wojciech Smarzowski, prod. 2021 - wideorecenzja Tomasza Raczka.

Wypowiedzi z Kongresu kanadyjskiego. Dotyczy nowego, obrzydliwego filmu Sumlinskiego.
 Mnie ta recenzja Sumlińskiego cieszy ! Między wierszami widać jak wielkie wrażenie zrobił na nim film. Na nim i na innych widzach... Ta cisza po ostatnich kadrach. Milczenie wychodzących z kina. Sumliński napisał to co musiał. Jego pseudodokumentalny film z żenującymi wywodami pani histeryk, sorry, historyk Ewy Kurek miał być przecież odtrutką na Wesele Smarzowskiego! Coś chyba poszło nie tak…

Brawo Warszawiacy: jeba. Pis!!



Zdjęcia z Internetu ukazujące najgorszy polski element. To oni doprowadzają do antysemityzmu i faszyzacji polskiego społeczeństwa.

Zobacz galerię zdjęć:

Internet
Internet Internet Internet Internet Internet Internet Internet Internet Internet +4 zdjęcia +5 zdjęć
Lubię to! Skomentuj22 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale