1. Kariera w administracji parlamentarnej i rządowej
Maciej Berek uzyskał tytuł magistra prawa w 1997r (Gdańsk) i pierwszego września tegoż roku został pełnoetatowym pracownikiem Kancelarii Senatu RP. Był tam zatrudniony do 2004 roku.
Zatrudnienie w Kancelarii Senatu RP świeżo upieczonego absolwenta prawa musi budzić zdziwienie. Zwykle w ofertach pracy Kancelarii Senatu jednym z warunków zatrudnienia jest posiadanie przynajmniej dwuletniego doświadczenia zawodowego.
Nie mniej zaskakujące są jego awanse w Kancelarii Senatu (https://berek-fakty.pl/dokumenty/odpowiedz-kancelaria-senatu.pdf). Berek zatrudniony został na stanowisku referenta (1.09.1997). Po trzech miesiącach (1.12.1997) został starszym referentem, a po dwóch kolejnych miesiącach (1.02.1998) awansował na stanowisko specjalisty w Biurze Legislacyjnym. Niespełna rok później (1.01.1999), czyli po 16 miesiącach pracy został starszym specjalistą w Biurze Legislacyjnym.
od 01.05.2001 r. – legislator w Biurze Legislacyjnym;
od 22.03.2002 r. do 31.01.2004 r. - wicedyrektor Biura Prawno-Organizacyjnego.
w latach 2004-2007 pracował w NIK (w Departamencie Prawnym i Orzecznictwa Kontrolnego).
- 2007 do 2015 zajmował różne stanowiska w administracji rządowej (PO)
- W 2020 został dyrektorem Centrum Informacyjnego Senatu.
- Od grudnia 2023 jest ponownie członkiem rządu Tuska.
2. Kariera naukowa.
W 2016 roku Maciej Berek uzyskał na UW stopień doktora nauk prawnych ( po 19 latach od ukończenia studiów). Miał wówczas 44 lata, a jego promotorem był profesor młodszy od niego o 2 lata. Sam fakt uzyskania stopnia doktora w średnim wieku jest przypadkiem dość rzadkim, ale nie powinien dziwić. Natomiast musi dziwić fakt, że osoba uzyskująca stopień doktora w wieku 44 lat niemal natychmiast rozpoczyna karierę akademicką. Maciej Berek został zatrudniony na UMCS-ie 01.03.2017 (pracował tam do 30.09.2020,) a na UW od 01.11.2019 do 30.09.2025 oraz od 30.10.2025. Przez 11 miesięcy Berek pracował równocześnie na obu uczelniach (od 01.11.2019 do 30.09.2020). Nasuwa się też pytanie, dlaczego jego pierwsze zatrudnienie na UW skończyło się 30 września 2025, a kolejne zatrudnienie nastąpiło miesiąc później, czyli 30 października 2025r.
Nie jest mi znany inny taki przypadek (a przepracowałem na uniwersytetach prawie 40 lat), aby osoba, która uzyskała doktorat w tak późnym wieku, była zatrudniana na uczelni na stanowisku adiunkta. Co więcej, rodzi się pytanie, jakim cudem Berek wygrał konkursy na te stanowiska w dwóch uniwersytetach (UMCS i UW). Zgodnie z ustawą o szkolnictwie wyższym zatrudnienie na stanowiskach naukowo-dydaktycznych musi odbywać się poprzez konkursy. Na każdy z konkursów na stanowisko adiunkta (na takich kierunkach jak prawo) zgłasza się kilku (czasami kilkunastu) młodych doktorów, a sporo spośród nich posiada dorobek naukowy (publikacje w renomowanych wydawnictwach naukowych). A jaki dorobek naukowy ma Berek? Głównie wywiady z nim w GW i innym badziewiu. Można to sprawdzić w katalogach Biblioteki Narodowej.
Innymi słowy: kariera naukowa Berka to wielkie dziwy nad dziwami.


Komentarze
Pokaż komentarze (16)