Miał wyroki i zakaz leczenia dzieci, a dyżurował sam. Afera z lekarzem z KO

Redakcja Redakcja Przestępczość Obserwuj temat Obserwuj notkę 21
Mateusz Hen przestał pełnić funkcję zastępcy dyrektora do spraw lecznictwa w Szpitalu Powiatowym w Gnieźnie. Władze oficjalnie rozwiązały umowę z lekarzem w trybie natychmiastowym po ujawnieniu przez wp.pl jego przeszłości kryminalnej. Chirurg posiada prawomocny wyrok za pobicie, co zgodnie z przepisami uniemożliwia mu kontakt z pacjentami poniżej osiemnastego roku życia. Był też członkiem mafii paliwowej i do wczoraj był działaczem Koalicji Obywatelskiej. Został zawieszony po publikacjach w mediach.

Z artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego Mateusz Hen musiał odejść ze stanowiska wicedyrektora szpitala w Gnieźnie
  • Jakie wyroki karne usłyszał lekarz za pobicie oraz udział w mafii paliwowej
  • W jaki sposób "ustawa Kamilka" wpłynęła na pracę chirurga z zakazem kontaktu z dziećmi
  • Jakie powiązania polityczne i biznesowe łączą medyka z lokalnymi strukturami KO

Dymisja wicedyrektora szpitala po dziennikarskim śledztwie

Kolejna afera wywołała wstrząs w środowisku lekarzy. Po publikacji materiałów na przełomie sierpnia i września 2026 roku dyrekcja rozwiązała umowę z Mateuszem Henem. Medyk nie będzie już zarządzał pionem leczniczym Szpitala Powiatowego Pomnik Chrztu Polski w Gnieźnie.

Dziennikarze wp.pl ujawnili, że wiceszef placówki łączył funkcję administracyjną z aktywną pracą chirurga na oddziale i w Szpitalnym Oddziale Ratunkowym. Sprawa nabrała charakteru skandalu ze względu na fakt, że Hen jest osobą wielokrotnie skazaną prawomocnymi wyrokami. Informacje o jego przeszłości były dostępne publicznie, jednak nie przeszkodziły mu w awansie na kluczowe stanowisko w strukturach szpitala.

Zarząd placówki podjął decyzję o dymisji pod ogromną presją opinii publicznej oraz ministerstwa zdrowia. Resort wskazał, że sytuacja, w której osoba z zakazem kontaktu z nieletnimi zarządza szpitalem powiatowym, jest niedopuszczalna. Rozwiązanie kontraktu ma być pierwszym krokiem w stronę wyjaśnienia mechanizmów, które pozwoliły na taką obsadę stanowisk dyrektorskich.

Przeszłość kryminalna chirurga. Wyroki za pobicie i mafię paliwową

Mateusz Hen posiada na swoim koncie łącznie siedem prawomocnych wyroków sądowych. Najpoważniejsze z nich dotyczą udziału w tak zwanej mafii paliwowej oraz wyłudzeń podatku VAT na wielką skalę. Według ustaleń śledczych chirurg uczestniczył w procederze obrotu podrobionym paliwem - mowa o ponad 3,5 miliona litrów.

W 2025 roku Sąd Rejonowy dla Łodzi-Widzewa skazał Mateusza Hena za kolejne przestępstwo, tym razem z użyciem przemocy. Lekarz, działając wspólnie ze swoją matką, zaatakował i pobił partnera swojej byłej żony. Sąd uznał go winnym naruszenia artykułu 158 § 1 Kodeksu karnego, który dotyczy udziału w pobiciu narażającym człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

Oprócz napaści fizycznej chirurg kierował również groźby karalne pod adresem ofiary oraz swojej byłej małżonki. Wyrok opiewał na cztery miesiące ograniczenia wolności w formie prac społecznych oraz karę finansową w wysokości 5,6 tysiąca złotych. To właśnie to skazanie uruchomiło mechanizmy ochronne zawarte w przepisach chroniących dzieci przed przestępcami. 


"W czwartki dzieci mają pecha". Odsyłanie małych pacjentów

Zgodnie z tak zwaną "ustawą Kamilka" osoby skazane za przestępstwa z użyciem przemocy mają bezwzględny zakaz pracy z dziećmi oraz kontaktu z osobami małoletnimi. Na lekarza nałożono więc bezwzględny zakaz kontaktu z nieletnimi, choć nadal pełnił dyżury w gnieźnieńskim szpitalu. Takie rozwiązanie wymuszają przepisy, jednak w grafiku chirurg często widniał jako jedyny dyżurujący na oddziale i w SOR.

Gdy medyk pełnił samodzielny dyżur, placówka stawała przed kuriozalnym i niebezpiecznym problemem w czwartki. Jeśli w tym czasie do szpitala trafiło dziecko wymagające pomocy chirurgicznej, lekarz ze względu na zakaz sądowy nie mógł go nawet dotknąć. W konsekwencji mali pacjenci musieli być natychmiast transportowani do oddalonego o kilkadziesiąt kilometrów Poznania - ujawniała wp.pl.

- W czwartki dzieci mają pecha - to zdanie jednego z lekarzy gnieźnieńskiej placówki zacytowała Wirtualna Polska. Personel medyczny był świadomy, że obecność Hena na dyżurze blokuje możliwość leczenia najmłodszych. Każdy taki przypadek wiązał się z ryzykiem pogorszenia stanu zdrowia dziecka podczas zbędnego transportu karetką do innej placówki.

Polityczne powiązania i biznesy w cieniu szpitala

Wśród prawomocnych wyroków Mateusza Hena znajdują się skazania za udział w tak zwanej mafii paliwowej, wyłudzenia podatku VAT oraz fałszowanie dokumentacji medycznej. Chirurg od 2025 roku jest również działaczem lokalnych struktur Koalicji Obywatelskiej w Gnieźnie - partii, która współrządzi powiatem i sprawuje nadzór nad szpitalem. Jego kariera zawodowa w publicznej placówce budziła kontrowersje właśnie ze względu na te polityczne powiązania.

Dziennikarze WP zapytali o sprawę Tomasza Budasza, starostę gnieźnieńskiego i szefa lokalnej KO. Odpowiedział on, że decyzja o powołaniu wicedyrektora należała wyłącznie do dyrektora szpitala, a nie do organów powiatu. Działalność publiczna chirurga szła jednak w parze z dynamicznym rozwojem jego prywatnych interesów związanych z branżą medyczną.

Ważnym wątkiem w tej historii jest rola spółki MedSfera, której właścicielem jest Hen. Firma ta świadczyła usługi na rzecz szpitala, w którym lekarz pełnił funkcję wicedyrektora. Sytuacja ta nosi znamiona konfliktu interesów, ponieważ zarządca placówki mógł mieć wpływ na warunki współpracy z własnym podmiotem gospodarczym.

Mimo licznych sygnałów o wyrokach i nieprawidłowościach, Hen przez lata utrzymywał się na powierzchni lokalnego życia publicznego. Dopiero nagłośnienie sprawy przez media ogólnopolskie i wskazanie na bezpośrednie zagrożenie dla bezpieczeństwa dzieci wymusiło radykalne decyzje kadrowe. Obecnie trwają kontrole w zakresie poprawności kontraktowania usług przez spółkę MedSfera.

Lokalna struktura partii odcięła się od działań chirurga po ujawnieniu szczegółów dotyczących pobicia. Hen został zawieszony w prawach członka KO, ale w sieci trwała dyskusja, jak to możliwe, że stało się tak dopiero po nagłośnieniu jego kryminalnej przeszłości przez media. Gnieźnieński szpital zapowiada teraz audyt wszystkich procedur związanych z zatrudnianiem osób na stanowiskach kierowniczych.  


Fot. Mateusz Hen, odwołany wicedyrektor szpitala w Gnieźnie/screen TVP Poznań

Red. 

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj21 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (21)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo