Na początku był kumpel Ziobro i upychanie w ostatnich dniach urzędowania krewnych i znajomych królika w przechowalni dla politycznych. Potem gdy PO likwidowała przechowalnię krewni i znajomi królika wykorzystali sytuację (co się mają przemęczać jakąś pracą, zwłaszcza że niektórzy już nawet przekroczyli czterdziestkę) i odeszli sobie w stan spoczynku pobierając z państwowej kasy pieniążki, które starczyłyby na opłacenie paru młodych prokuratorów (no ale służalczość wobec Ziobry nie jest przyjemna więc przynajmniej musi się opłacać). Teraz czterdziestoletni "inwalidzi" udają głąbów że niby już nie są prokuratorami (choć pewnie tyle z ustawy o prokuratorze pamiętają żeby wiedzieć co to jest "stan spoczynku") i w związku z tym chcą się załapać na stołek w sejmie.
Mogliby oczywiście postarać się o zrzeczenie urzędu prokuratora ale nie po to tak cwaniaczyli żeby się teraz pozbywać takiej kasy. Więc poudają głąbów, przynajmniej do czasu aż marszałek zgodnie z prawem wygasi ich mandaty i będą mogli wrócić na zasłużony odpoczynek.
e.


Komentarze
Pokaż komentarze (39)