PiSowski cyrk po raz kolejny się rozkręca - ale o tym nie ma co pisać, zwłaszcza że jeśli miałbym wybierać między Kaczyńskim i Ziobrą to bez wahania staję po stronie prezesa PiS. Przypomnę tylko że rok temu przewidywałem atak ziobrówek po przegranych wyborach parlamentarnych - tyle że sądziłem że zrobią to sprawniej, tymczasem rzecz wygląda tak jak w przypadku PJN na sprowokowaną przez samego Kaczyńskiego lub jego najbliższych współpracowników.
Dość o cyrku. PJN postanowił działać dalej, Kowal pozostał prezesem. Co można zrobić dalej? Drogi wyjścia są dwie.
Nowa partia. Kowal, Jurek, JKM organizują wspólnie nowy organizm polityczny, pod lepszym szyldem i z hasłem jednoczenia prawicy. Być może dołącza do nich Schetyna z grupką kilku posłów, których udaje mu się wyprowadzić z PO a jeśli partia zacznie sensownie funkcjonować - także jeden czy dwóch posłów Ziobry i być może dalsi uciekinierzy z PO. To scenariusz ciekawy ale bardzo mało prawdopodobny - za dużo indywidualności na tak małą partię, brak jednolitego przekazu, brak świeżej krwi i pomysłów.
Obmurowowywanie PJN. Partia Kowala żeby przetrwać, musi okrzepnąć, utrwalić się w pamięci wyborców. A to może się stać tylko w terenie poprzez bezpośredni kontakt z wyborcami. Moim zdaniem PJN nie powinien przerywać kampanii wyborczej. W starciu z wypełnionymi kasą kombajnami dużych partii i Palikota PJN nie miał wielkich szans - ale teraz jest czas i możliwości, żeby to nadrobić. Lokalni działacze powinni w miarę możliwości cały czas spotykać się z wyborcami, być może organizować jakieś akcje pomocy prawnej, wsparcie organizacyjne (np. organiozwać akcje wzajemnej opieki dla mam albo pomoc w zakładaniu firmy). Znaleźć jeden czy dwa tematy zmian w prawie, na które ludzie czekają i spróbować drogi pozaparlamentarnej - ale to powinny być konkrety jak np. "możliwość odliczania VAT od paliwa" albo "zmiana sposobu naliczania odsetek karnych po kontrolach US".
Nadal jestem zdania, że powinno się bardziej sprofilować - PJN jest małą partią i wyborcy to wiedzą. Skupienie się na młodych rodzinach i drobnych przedsiębiorcach może przynieść partii Kowala tylko zysk. Jeśli dostaną się do sejmu mogą dalej poszerzać ofertę i budować skrzydła, teraz nie ma to sensu. Wystarczy zauważyć ile zyskał Palikot koncentrując się na grupie o mocnych przekonaniach antyklerykalnych - znalazł wiarygodny dla tych ludzi przekaz, skupił się na nim, przekonał ich - i wszedł do sejmu.
PJN nie jest w stanie konurować z resztą politycznego establiszmentu na takich samych warunkach z powodu braku funduszy. Jeśli chce przetrwać, musi to nadrabiać tym, czego w dużych partiach nie ma: pracowitością, jednolitym przekazem, ciągłym kontaktem z wyborcami. Jeśli partia Kowala chce być rzeczywistą alternatywą dla partii obecnych w parlamencie - powinna to zrobić tak czy siak.
e.


Komentarze
Pokaż komentarze (71)