eva07 eva07
51
BLOG

Gdzie byłby Ziobro, gdyby nie miał nagrania, czyli "głupstwo roz

eva07 eva07 Polityka Obserwuj notkę 33

Dawno już medialno - polityczny spektakl nie irytowal mnie tak jak w tej chwili. Choć jestem chyba zasadniczo zwoleniczką IV RP (czy tez może raczej przeciwniczką III, którą naprawde mialam okazje poznać) nie byłam ostatnio wielbicielka rządu Kaczorów. NIe podobala mi sie jednak nie tyle sama koalicja i koalicjanci "ideowo" (bo w polityce mmożna sie spodziewac róznych rzeczy) co raczej to, jak stosunkowo niewielkie były praktyczne wyniki wszystkich pokretnych kompromisów. Do szalu doprowadzała mnie polityka personalna rzadu i polityka medialna (na tym niestety sie znam), nieudolnośc w zarządzaniu na róznych szczeblach.

Co do Zbigniewa Ziobro, to od czasu Komsji Rywina wydawal mi się dość sympatyczny i  szczerze ideowy (zwłaszcza w swojej wojnie z korporacją prawniczą) choc może trochę zbyt pewny siebie a w ostatnim czasie nie zachwycały mnie jego medialne spektakle i twarda, ale  moim zdaniem nieco zbyt prostoduszna wizja polityki karnej. Cokolwiek bym jednak nie myślała o ministrze Ziobro - to drobiazg w stosunku do tego co rozpętano wokól niego. W ogóle wszystko co się dzieje obecnie, przekonuje mnie, ze jakikolwiek by nie był rząd i jak bardzo nieudolny - zagroził bardzo powaznym interesom.

Dziś więć odszczekuje moje zastrzeżenia co do Ziobry - facet, który jest tak atakowany - jest atakowany nie bez przyczyny. Musiał jakims duzym łobuzom i złodziejom na odcisk nastapić, a pozostali już zaczynają się rozgladać z niepokojem wokól siebie. Medialne rozważania i zarzututy przekraczają wszystko czego sie mogłam spodziewać.

 Od dwóch dni królują rozmaite absurdalne, choc serio prowadzone rozważania, które nie mają najmniejszych cech prawdopodobieństwa, jak na przykład:

czy w stwierdzeniu, ze Ziobro Leppera uprzedzil o akcji CBA może byc ziarno prawdy. Nie nie może być. Co to dywagować? Przecież to widac okiem gołym i nie uzbrojonym. Nie może byc, poniewaz to nie ma zadnego, najmniejszego sensu i nie pasuje do żadnej logicznej układanki. Nawet jesli przyjmiemy, że Ziobro ma mentalność tępego gestapowca, to i tak to co opowiada Lepper kupy się nie trzyma.

Do tego serio powtarzana i rozważana jest koncepcja, w mysl której w wyniku intrygi Ziobro i bez żadnych faktograficznych podstaw, premier podczas poważnego kryzysu, wyrzucił z rządu jednego z ważniejszych ministrów od spraw bezpieczeństwa, protegowanego swojego brata i postawił swój rząd w niezwykle trudnej sytuacji. Za tym wszystkim zaś miał stać tylko i wyłacznie demoniczny Ziobro i jego widzi mi się - powtarzam - broń Boże żadne fakty.  Przecież to kompletne brednie.

W dodatku Ziobro mial te zasadzki urządzać na faceta, który byl powszechnie uważany za "jego człowieka" , pochodził z jego resortu i który do momentu wyrzucenia nie przeciwstawial mu się jawnie w żaden sposób ( przynajmniej na tyle wyraźnie by o tym sie mogła dowiedziec opinia publiczna). I tenże Ziobro, żeby tego faceta sie pozbyc postanowil podłożyc tykająca bombe pod cały rząd oraz premiera.

NO i jeszcze to potworne nagrywanie. Wczoraj w Salonie aż wrzało od rozważań czy nagrywał i kto kogo, czy wolno, czy to legalne, czy to ładne itd. Drodzy czytelnicy! jak wykazała sama rzeczywistość nie tylko wolno, ale i trzeba. Co by teraz zrobił Ziobro, gdyby nie miał nagrania? Byłby w d... i móglby bic się w piersi, powtarzac nieprzekonywująco, jak to stwierdza wielu kolegów Salonowców 24, że jest uczciwy. No co mógłby zrobic innego?

Haki zbierał? Byc może, ale w tym przypadku postapił mądrze i roztropnie.  I jak tak spokojnie, a uczciwie się zastanowic, to nie jest bardzo dziwne, że Minister Sprawiedliwośći spotykając się z osobą przeciwko której toczy sie poważne śledztwo, o którym wiadomo publicznie (seksafera) i postepowanie operacyjne, o którym wie minister (podejrzenie łapówek) woli miec nagranie z każdej rozmowy z tym osobnikiem.

Awantura wokól jednego z najpopulraniejszych ministrów obecnego rządu ma jedną zasadniczą cechę - rzeczy mniej wazne wypieraja w niej ważniejsze a piana zakrywa konkrety. Mówi sie o intrygach, jakimś wykorzystywaniu slużb specjalnych przeciwko przeciwnikom (przeciw komu? w jaki sposób? Jakim przeciwnikom? Kaczmarkowi?), o skandalicznych metodach, atmosferze itd TYlko kompletnie nie wiadomo o co chodzi. Czemu miałby to Ziobro robic, po co? Wszystko uzasadnia jego straszny charakter i żadza wladzy. Malo kto zastanawia się, ze nawet jesli to pierwsze to prawda, to przeceiz na Boga - koszty i ryzyko byłyby  za duże. 

Nader często z pola widzenia znikają natomiast fakty: ze po  Ministerstwie Rolnictwa, jakby tego głupio nie rozegralo CBA, biegali podejrzani biznesmeni pobierający gratyfikacje w gotówce, w walizkach i zadawali się z najwyższymi urzednikami, że minister rzadu od spraw bezpieczenstwa, po tym jak go wyrzucono w wyniku bardzo poważnych podejrzeń o  uchybienia bądź zdradę, opowiada kompletne absurdy, które stawiają go w coraz bardziej podejrzanym swietle. Na przykład, że prezes PZU doniósł mu ponad miesiac temu o nadużyciach w swojej firmie na sumę równa połowie jej wartości. A on to dał prezydentowi. I tyle. Pewnie miał nadzieję, ze prezydent przeprowadzi sobie sledztwo. I jakos to jest traktowane powaznie, robione są z tego nagłowki i powtarzane w duzych mediach i na portalach.

 

eva07
O mnie eva07

Jestem fanatyczką samodzielnego myślenia. Lubię ludzi ideowych, nie lubie takich którzy z ideologii uczynili sobie wytrych. Marzę by dzis w Polsce nieco więcej ludzi słuchało CO się mówi a dopiero potem KTO mówi.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (33)

Inne tematy w dziale Polityka