eva07 eva07
33
BLOG

Dwie postawy - dwie Polski

eva07 eva07 Polityka Obserwuj notkę 16

Dziś bardzo wyraźnie stosunek ludzi do wydarzeń ksztaltują podstawowo dwie wizje rzeczywistości. W myśl jednej jest prawdopodobne, że rząd PiS, Zbigniew Ziobro i sam Jaroslaw Kaczyński sa zdolni do niemal każdej nieprawości i nadużycia władzy. W tej kwestii niczym nie różnią się od byłych esbeków i funkcjonariuszy PZPR, a nawet jak twierdzą niektórzy, mogą być gorsi.

Przyczyny tego stanu rzeczy podaje się różne, ale najczęściej - zbyt wielką żądzę władzy i polityczny "manicheizm" (jak to we wczorajszcej Rzepie sformułował Komorowski). Istnieje takie pozornie nieźle brzmiące wytłumaczenie, że "Kaczory" zbytnia wagę przywiązują do złych stron ludzkiej natury, wszędzie węszą zło, a tu człowiek istotą tak naprawde jest dobrą i nie ma co go podejrzewać, że coś ukradnie, albo zakombinuje. Trzeba mu zaufać i inwestowac w jego twórcze skłonności. (Przykładem twórczego wykorzystania zdolności: Dohnal, Rywin, Krauze, Wieczerzak  :-) - taka mała złośliwość...).To tak pokróce jedna wizja świata.

Według drugiej wizji Jarosław Kaczyński, Zbogniew Ziobro et cons. sa ludźmi silnych idei i pewnych zasad (byc może niekiedy, jak to politycy, rozciągliwych, niemniej jednak ta cecha zdecydowanie wyróżnia ich na tle polskiej klasy politycznej). W żaden sposób nie można porównywać podstaw moralnych na których działają do mentalnosci esbeckiej, bo to co wyrażnie cechuje tych ludzi jako grupę - jest stosunkowo mniejsza od innych grup politycznych pazerność na wielkie pieniądze.

Poza tym w Polsce czasu transformacji naprawdę szalala klikowość, korupcja i nieczyste układy (głównie oparte na powiązaniach z byłego ustroju, zwane do znudzenia "Układem"). Jednym z elementów tej sytuacji była głęboka  niewydolność systemu sprawiedliwości. Stan kraju był w tej dziedzinie na tyle poważny, że odbijało się to (przy pewnym poziomie korupcji i nieprzejrzystości tak sie dzieje) nawet na sytuacji gospodarczej. Do tego potęgowało to poczucie niesprawiedliwości spowodowane nierównym rozkladem po-transformacyjnych korzyści.

Aby udowodnić którąś z powyżej opisanych tez - nie udamy sie do sądu, który to "rozstrzygnie bez wątpliwośći" na podstawie dowodów procesowych. Musimy odwoływać się do dośwadczenia i faktów. Niekiedy powszechnie znanych, niekiedy znanych  dokładniej akurat nam.

Moje doświadczenie wskazuje, że układy i korupcyjne powiązania w naszym kraju istniały w stopniu głęboko patologicznym i że malo co budzi w co poniektórych ludziach taka determinację, jak walka o naprawdę wielkie pieniądze. Nawet wladza tak nie ekscytuje, jak realne finansowe interesy. W szczególności duże.

Moje doświadczenie wskazuje też absolutnie jednożnacznie, na coś w co w swoim czasie nie mogłam uwierzyć, musiałam dopiero przez pare lat przezyc to, by stwierdzic że tak jest: otóż są w grupach politycznych ludzie powodowani żadzą wladzy i wpływow, są działacze powodowani ambicjami, sa i tacy którymi kieruje chęć naprawiania świata (i tacy są!), ale istnieje też grupa którą kieruje niemal tylko i wyłacznie pragnienie forsy, kasy, szmalu itd. I tą grupą są bardzo szeroko pojęci byli postkomuniści. Oni dlatego  przecież kolaborowali z systemem - robili to dla kasy, wygody i przywilejów. innych motywacji nie było. MOże u nielicznych w latach 50. MOże czasem ktos i poźniej chciał "czynic cos dobrego wewnątrz systemu". Ale jak mówilo stare porzekadło "jak sie wrzuci trzy sliwki do beczki z gównem, to sie z tego nie zrobi kompot". Pracowałam z takimi ludźmi ileś lat - po osiem godzin tuz obok i wiem ile czasu sa w stanie poświęcać trosce o materialną rzeczywistość na wysokim poziomie - rozmowie wyłacznie o rzeczach, dobrach materialnych i używaniu. Wilelu ludzi spotkalam i nie przeczę, ze podobne postawy mozna spotkac i w innych grupach politycznych i partiach ale takiego stopnia najgłebiej rozwinietego materializmu i chciwosci to nigdzie indziej nie spotkałam.

I choc realni postkomuniści o prawdziwych osiągnieciach z poprzedniego systemu z każdym rokiem z kazdym rokiem sie będą juz wykruszać (narazie jeszcze mamy ich trochę) wykruszać, to postawa sie "udziela". Pod skrzydłami hoduja sie młodzi następcy. Dokładnie tak samo cyniczni i pazerni.

I gdy Bronislaw Komorowski mówi dziennikarzom o "dobrej ludzkiej naturze" to nie wiem czy jest naiwny czy wręcz przeciwnie - cyniczny. Owszem ludzka natura bywa dobra i jest w niej coś takiego, że "każda k... czasem chciałaby byc królewną Śnieżką", ale bywa tez po prostu koszmarna. A chciwość jest jednym z najsilniejszych ludzkich uczuć.

Czemu martwię się Komorowskim - nie należę przecież raczej do jego wyborców?(choc licho wie...) Otóż niewatpliwie nadal jego partia bedzie odgrywala w rzeczywistosci politycznej ważna rolę i  o ile zaplącze się za głęboko w obronę podejrzanych typów i  rehabilitację postkomunistów, to bedzie to fatalnie dla nas wszystkich. Bo potem wyplatać się będzie niehonor. Trzeba bedzie brnąć w te banialuki o Securitate.

Rozumiem, ze także pierwsza (opisana na początku) wizja rzeczywistości miewa jakieś uzasadnienie w faktach i doświadczeniu, ale niestety zbyt często stykam sie w tej sprawie wyłącznie z furia i inwektywami. Zapewne znów sie dowiem (w komentarzach), że jestem "slaba na umysle".  

 

eva07
O mnie eva07

Jestem fanatyczką samodzielnego myślenia. Lubię ludzi ideowych, nie lubie takich którzy z ideologii uczynili sobie wytrych. Marzę by dzis w Polsce nieco więcej ludzi słuchało CO się mówi a dopiero potem KTO mówi.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (16)

Inne tematy w dziale Polityka