autorytetopożeracz autorytetopożeracz
585
BLOG

Retoryka premiera Tuska i jej praktyczne konsekwencje.

autorytetopożeracz autorytetopożeracz Polityka Obserwuj notkę 2

 Wielu blogerów krytykuje przemówienie premiera  Kaczyńskiego zwracając uwagę na mankamenty stylistyczne i mało sugestywny styl. Niektórzy sugerują wręcz jego arogancję, co było dotąd prawie wyłączną domeną Tuska. Tym samym niejako pokazują, że obiektywna rzeczywistość, jaka ukazała się nam przy okazji sesji ,,polskie nagrania,, nie jest argumentem za zmianą, bo tej zmiany domaga się ktoś, kto nie dorównuje w zdolnościach oratorskich premierowi Tuskowi. 

Jakie skutki praktyczne ma taka postawa?

Premier Tusk dostaje sygnał, że może robić dalej to samo, czyli dokładnie odwrotnie do wcześniej deklarowanego,nie brać odowiedzialności za nic, choć miał brać pełną, pozostawić na urzędach ludzi skompromitowanych i być może skłonnych łamać prawo i Konstytucję, oraz wyzbyć się resztek skrupułów w deprecjonowaniu wszelkich zasad, bowiem elektorat i tak ich respektowamia nie potrzebuje.

Obracając się w sferze pozornej ważkości agumentów krytycy Kaczyńskiego abstrahują od faktycznych problemów zbywając je słowami, za PIS było to samo, albo że politycy wszędzie są tacy sami. Tylko że PIS rządził 7 lat temu, a we współczesnym świecie to jest wieczność. Nie trafiają do nich argumenty, że nawet peowska komisja śledcza pod przewodnictwem Andrzeja Czumy nie doszukała się czynów, mających znamiona łamania prawa, a  procesy członków rządu Kaczyńskiego musiały w większości zostać umorzone.

Nie znaczy to oczywiście, że rząd PIS/SO/LPR nie popełniał błędów. Być może sztandarowa walka z układem była czasem na granicy prawa, ale też cel był ponadstandardowy. Może faktycznie pokazówki zatrzymań miały dać sygnał ,,Idziemy po Was,, ale nie do uczciwych ludzi był on skierowany.

Krytykanci dla krytyki nie chcą przyjąć do wiadomości, że nawet jeśli dziś profitują z partycypacji w platformianym imperium mafijno-oligarchicznym to świadomie stawiają na antydemokratyczne rządy fasadowe, które w przyszłości mogą i ich pozbawić dostatniej egzystencji, lub przynajmniej podmyć jej fundamenty.

Sugestie,że Kaczyński ma czekać do wyborów i poddać się woli suwerena zakrawają na kpinę, w kontekście ujawnionych na taśmach zakulisowych poczynań. Skoro premier Tusk sugeruje, a prorządowe media robią  z niego męża opatrznościowego i swoisty firewal przeciw wyimaginowanemu wrogowi demokracji, jakim ma być PIS wprowadzają w życie scenariusz, jaki przerabiały Niemcy w latach 30-ych ubiegłego stulecia. tam też wszystko odbywało sie w ramach demokracji.

Tuskowi i PO wolno wszystko, byle PIS nie doszedł do władzy i tylko mało kto zastanawia się nad tym, że to jest własnie to, czego ukłąd potrzebuje do dalszej wegetacji kosztem nas wszystkich.

 

 

 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka