fagot21 fagot21
514
BLOG

Bezpieczni na papierze

fagot21 fagot21 Gospodarka Obserwuj notkę 6

Energia. Słowo-klucz nie tylko w czasie upałów. Rząd PO-PSL dużo mówi o bezpieczeństwie energetycznym Polski. Co zrobił przez 8 lat aby je poprawić ? Wydaje się że nic po za tanim PR-em, lobbowaniem na rzecz prywatnego kapitału i dezinformacją.

Gaz:

Gdy otworzyło się okienko negocjacyjne, PGNiG przystąpiło do renegocjacji formuły cenowej  jednocześnie składając pozew przeciwko Gazpromowi do Trybunału Arbitrażowego w Sztokholmie. To już drugi pozew przeciwko rosyjskiemu monopoliście. Pierwszy został przez PGNiG wycofany po otrzymaniu od strony rosyjskiej 10% upustu. Obniżka ceny tylko pozornie okazała się satysfakcjonująca.

Od czasu podpisania przez Pawlaka pamiętnego kontraktu w 2010 roku Polska nie ma mocnych kart w drugim starciu z Gazpromem. Anulowanie długu Gazpromowi, utrata kontroli operacyjnej nad polskim odcinkem Jamału, przedłużenie kontraktu z Rosjanami o kilkadziesiąt lat, nieatrakcyjna formuła cenowa która sprawiła że w 2010 roku płaciliśmy za gaz ok. 500 dolarów za 1000m3 czyli najdrożej w UE to niejedyne zapisy utajnionego kontraktu zawartego przez ministra gospodarki z PSL. Polskim negocjatorom nie pomaga ujawniona w szczycie negocjacji informacja o tym że gazoport w Świnoujściu nie zostanie uruchomiony w 2015 roku. Tym samym (celowo ?) zgrano ostatniego waleta z i tak marnej talii.

Lansowane przez premierów z PO i PSL wzmocnienie niezależności energetycznej Polski okazało się uruchomieniem stacji kompresorów w niemieckim Mallnow. Tym samym w ramach fizycznego rewersu na Jamale sprowadzamy z Niemiec rosyjski gaz dostarczany Gazociągiem Północnym. Gaz ten (tańszy od tego sprowadzanego Jamałem przez Białoruś !) jest pompowany przez Hermanowice na Ukrainę. My sami musimy odbierać droższy rosyjski gaz na granicy z Ukrainą i Białorusią w minimalnych zakontraktowanych ilościach. Renegocjowany przez Pawlaka kontrakt zmusza PGNiG do odbioru prawie 10 mld m3 rocznie nie pozostawiając miejsca na tańszy rosyjski gaz z Zachodu. Na "poprawie" bezpieczeństwa energetycznego Polski zyskały tak naprawdę Niemcy i Ukraina.

Energia elektryczna:

Polska nie ma nadwyżek mocy produkcyjnych energii zaś polskie sieci przesyłowe wymagają pokaźnych inwestycji (min. w rozbudowę sieci wysokich napięć 400kV). Wycofanie się przez Ministerstwo Gospodarki z budowy nowej elektrowni dużej mocy w Ostrołęce oraz budowa mostu energetycznego na Litwę (kraju który nie ma żadnych mocy wytwórczych) jest prostym krokiem do reeksportu na teren północno-wschodniej Polski rosyjskiej energii z Kaliningradu. Program Polska Energetyka Jądrowa weszła jedynie sferę sporów nad planowaniem inwestycji.

Ryzyko blockoutu spowodowane upałami stało się za to polem do oratorskich popisów ministra Piechocińskiego. Zapewnienia wicepremiera o uruchomieniu dodatkowych bloków w Bełchatowie oraz o zwróceniu się o pomoc do strony ukraińskiej są mówiąc delikatnie mocno naciągane. Wieść gminna niesie iż włączeniu 800MW nowowybudowanego bloku w Bełchatowie towarzyszyło awaryjne wyłączenie innych. Dwa bloki energetyczne 2x125MW elektrowni w Dobrotworze (obecnie zach. Ukraina) zsynchronizowane z polskim systemem energetycznym i produkujące od początku lat 60-tych prąd dla Polski są obecnie w remoncie.

Zapewnienie o pozyskaniu nadmiaru mocy dla polskich odbiorców okazało się tak naprawdę przykryciem niedoborów w polskim systemie energetycznym. Ukraińscy partnerzy mieli zapewnić Piechocińskiego że energia do Polski popłynie dopiero na początku przyszłego tygodnia. W tym samym czasie skończy się fala upałów.

Sprawa eksportu ukraińskiej energii do Polski to zdecydowanie szerszy temat. Należąca do Kulczyk Investments firma Polenergia podpisała rok temu list intencyjny z ukraińskim Energoatomem. Eksport do Polski miałby odbywać się przez niedziałający obecnie łącznik 750kV (Rzeszów-elektrownia atomowa Chmielnicki). Uruchomienie inwestycji (koszt ok 1 mld zł) wymagałoby remontu 30-letniej linii przesyłowej oraz budowy stacji przekształtnikowych. Polskie Sieci Energetyczne już od 2012 r. sondowały stronę ukraińską ws. możliwości uruchomienia połączenia. Mariaż państwowego kapitału (PSE) i prywatnego biznesu (Polenergia) lobbowanego przez polskich polityków na Ukrainie (Kwaśniewski, Sikorski) znalazł odzwierciedlenie na nagraniach kelnerów. Jak widać, zastój w polskiej energetyce (inwestycje jedynie w linie przesyłowe, brak dodatkowych mocy wytwórczych, utrącanie projektów takich jak nowa elektrownia Ostrołęka [Polenergia chciała budować elektrownię także na Białorusi]) nie musi być przypadkowy.

http://wysokienapiecie.pl/sieci/433-spolka-kulczyka-wystartowala-w-wyscigu-o-prad-z-ukrainy

Jednym z poważnych zagrożeń dla polskiej energetyki jest nadmierna rozbudowa połączeń systemowych z Niemcami. Już teraz polski system destabilizują tzw. przepływy kołowe czyli nadmiarowy potencjał z niemieckich elektrowni wiatrowych który w czasie wietrznej pogody nad Bałtykiem zamiast trafiać do Austrii "omija" Bawarię przez Polskę i Czechy. Problem choć bagatelizowany przez Niemcy jest bardzo poważny. Zwiększenie wymiany energetycznej z Niemcami w perspektywie wzrostu cen emisji CO2 i rozbudowy przez Niemcy odnawialnych źródeł energii może już w ciągu najbliższych 20-30 lat uzależnić Polskę od zachodniego sąsiada.

http://wysokienapiecie.pl/rynek/845-przyspieszenie-na-liniach-polsko-niemieckich

fagot21
O mnie fagot21

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (6)

Inne tematy w dziale Gospodarka