Niezłomna bojowniczka genderowa, czyli Anna Grodzka przedstawi dziś w Sejmie swój projekt ustawy zgodnie, z którym osoby transseksualne będą mogły po ukończeniu 16. roku życia domagać się przed sądem wydania orzeczenia, że ich prawdziwa płeć nie zgadza się z płcią biologiczną.
Młodsi (tj. od 13 roku życia) oczywiście też będą mogli skorzystać z takiego dobrodziejstwa, ale za zgodą rodziców czy opiekunów.
Aby przeprowadzić procedurę zmiany płci wystarczyłoby zaświadczenie od dwóch lekarzy, lub lekarza i psychologa.
– Ten projekt jest sprzeczny z konstytucją. Bez żadnej operacji zmiany płci na podstawie dość łatwych do zdobycia opinii lekarskich będzie można uzyskać od sądu korektę aktu stanu cywilnego, z którego wynika, że mężczyzna jest kobietą – komentuje dla „Rzeczpospolitej” dr hab. Aleksander Stępkowski, dyrektor Centrum Prawnego Ordo Iuris, wykładowca UW.
Mam nadzieję, że ten projekt szybko trafi do kosza.



Komentarze
Pokaż komentarze (21)