Macie problem. Problem nazywa sie Hakan Yakın. Rozumiem bol, :), w St. Bazille, drugiego dnia, nawet kasjerka na poczcie wiedziala, ze dokopali nam Polacy. Jezeli bedzie jakis skandal miedzynarodowy, ze klalem szpetnie niemieckim kibicom za plecami , uzywajac powszechnie znanego obrazliwego slowa foldzwagen - to nie ja bylem, to jakis inny grubas byl. Skad na poczatku czerwca mial sie spodziewac turystow.
Jest jednak jedna roznica miedzy Yakınem a Klose (dla naprzykladu) - Klose w Gorniku by zawodowo nie zagral a Yakın w Galatasaray i owszem.



Komentarze
Pokaż komentarze