Mam tu w Sete wojne za plotem. Sete to port Tuluzy i potega gospodarcza upadla. Spotkalo Sete dokladnie to samo w ciagu ostatnich kilkudziesieciu lat, co stary polski przemysl - nicosc. Na co komu oliwa z Egiptu do Airbusow. Caly ruch poszedl przez Atlantyk przez Bordeaux.
Jedyne, co zostalo to terminal naftowy odwiedzany regularnie przez tankowce z Ceyhanu. I wlasnie, miedzy innymi, przeciwko temu terminalowi toczy sie wojna. O miejsce na rynku dla "prawoslawnej rury".



Komentarze
Pokaż komentarze