Urzednik atenskiego urzedu stanu cywilnego, czy innej ewidencji ludnosci, szukajac i nie znajdujac akt Dimitriosa Makropulosa, chwali sie porzadkiem w papierach, nazywajac litere m trzynasta litera alfabetu. Byloby to chyba jedyne miejsce w Atenach, gdzie litera m nie bylaby dwunasta litera alfabetu.
Litera m, podobnie jak "Dimitrios", zaczepili sie przy Hollywood i juz tam zostali.



Komentarze
Pokaż komentarze