Dzisiejsze media oraz polityków zaskoczyła „jak grom z jasnego nieba” wiadomość że w Polsce i w Czechach nie powstanie tarcza antyrakietowa. Dziwię się temu, że wszyscy są zaskoczeni tą decyzją. Gdyż z wyborem Baracka Obamy na Prezydenta USA, decyzja ta była wiadoma do przewidzenia. Nie będę się wgłębiał w temat, czy to źle czy dobrze że tarczy nie będzie. Osobiście przyznam że to jednak źle, ponieważ amerykański system obronny w naszym kraju, zwiększałby bezpieczeństwo Polski. Bardziej interesująca jest ocena polityczna tej decyzji. W szczególności odpowiedź na jedno pytanie, które będzie się pojawiać w najbliższym czasie. A brzmi ono następującą: kto jest winien, że nie będzie tarczy antyrakietowej w Polsce?
Z polskich partii politycznych, stanowisko w stosunku do tarczy antyrakietowej, było różne. Największym zwolennikiem był PIS, a największym przeciwnikiem SLD. Partia rządząca czyli PO, była w tej kwestii niezdecydowana. To nic dziwnego, ponieważ PO w większości tematów, nie ma jasno określonego poglądu na daną sprawę. W sprawie tarczy było podobnie, najpierw rząd Tuska odrzucił ofertę USA, a po pewnym czasie zmienił zdanie i ostatecznie zgodził się na budowę tarczy antyrakietowej. Problem w tym że decyzję o budowie podjęła administracja Busha. A obecnie rządzi tam administracja Obamy, która w tej kwestii ma zupełnie inne plany. Politycy PIS z pewnością oskarżą rząd Tuska, o to że nie będzie tarczy antyrakietowej w Polsce. Z pewnością decyzja ta będzie błędna, ponieważ to nie z winy Tuska tej tarczy u nas nie będzie. Główną odpowiedzialność za tą decyzję ponosi Biały Dom. Z dniem 4 listopada 2008 roku, a więc z wyborem Obamy na prezydenta, stało się jasne, że nie będzie tarczy antyrakietowej w Polsce i w Czechach. Nawet gdyby Tusk się nie wahał z decyzją o budowie tarczy antyrakietowej, to i tak nie zmieniłoby to sytuacji, ponieważ to nie w Polsce znajdował się ośrodek decyzyjny w sprawie budowy tarczy antyrakietowej. Ośrodek ten znajduję się w USA. A więc pretensje PIS, będą w tej kwestii nieuzasadnione, ponieważ Polska jest za małym krajem, oraz nie jesteśmy partnerem strategicznym, żebyśmy mogli dyktować warunki USA. Polscy politycy powinni doskonale wiedzieć jaki jest pogląd obecnej administracji USA w sprawie tarczy antyrakietowej. A pogląd jest taki, o jakim oficjalnie nas dzisiaj poinformowano. Pretensje możemy zgłaszać jedynie do prezydenta Obamy o decyzję jaką podjął, oraz prezydenta Busha, o to ze za późno zaczął myśleć o budowie tarczy antyrakietowej. Władze polskie nie miały w tej sprawie nic do powiedzenia, ponieważ są "za krótkie w uszach", taka jest niestety smutna prawda.



Komentarze
Pokaż komentarze (54)