ficu ficu
57
BLOG

Jarosław Kaczyński. Reaktywacja

ficu ficu Polityka Obserwuj notkę 7

Oglądając relacje telewizyjne z dzisiejszego kongresu PIS, który przez większość dziennikarzy, został uznany za nic innego, jak wzmocnienie pozycji Jarosława Kaczyńskiego we własnej partii. Warto dodać że większość tych dziennikarzy nie jest zwolennikami PIS, a więc można nie brać poważnie ich komentarzy w tym temacie. Ostatnie wyniki wyborcze pokazały jednak, że te komentarze nie były do końca nietrafione. Wynik czerwcowych wyborów pokazał, że nie jest aż tak dobrze jak to mówi prezes Jarosław Kaczyński. Wyborcy w czerwcu dali jasny sygnał, powrót PIS do władzy jest możliwy, jednak bez obecnego kierownictwa partii.

Osobiście liczyłem że ten kongres osłabi pozycję ludzi którzy nie cieszą się zaufaniem opinii publicznej, a wzmocni osoby które będą w stanie przyciągnąć nowych wyborców do PIS. Powiem więcej, liczyłem że dziś padnie wniosek o wotum nieufności dla Jarosława Kaczyńskiego. Okazało się jednak że nic takiego się nie stało, jedyną zmianą po tym kongresie jest zmiana rzecznika prasowego PIS. Eurodeputowanego Adama Bielana zastąpił poseł Mariusz Błaszczak. Osobiście uważam że poseł Błaszczak medialnie nie wypada gorzej niż Adam Bielan, jednak zmiana ta oznacza nic innego jak wzmocnienie polityków krajowych, a w szczególności Jarosława Kaczyńskiego. Zapowiedziano również wzmocnienie pozycji lokalnych struktur partii, a więc będzie to oznaczało że we władzach w strukturach lokalnych partii zostaną odsunięci eurodeputowani PIS. A więc kongres ten nie przyniósł żadnych zmian dla PIS, a jedynie wzmocnił pozycję osób które nie cieszą się zaufaniem społecznym. Największym wygranym z pewnością okaże się Donald Tusk, który obecnie zaczyna przeżywać kryzys w rządzeniu. A więc zmiany w PIS poprzez diametralne osłabienie pozycji Jarosława Kaczyńskiego, okazałyby się dla PO oraz opinii publicznej ogromnym zaskoczeniem, a w dodatku byłby to pozytywny impuls, który z pewnością przełożyłby się na wyniki w najbliższych sondażach wyborczych, a to spowodowałoby nerwowe ruchy wewnątrz PO, która jest niczym innym jak „zbiorowiskiem kolesiostwa”. Brak zmian wewnątrz PIS jest bardzo dobrą wiadomością dla obecnej ekipy rządzącej, ponieważ ciągle widać że przewaga w sondażach opinii publicznej jest bezpieczna, a brak zmian w PIS oznacza że przewaga ciągle będzie się utrzymywać na podobnym poziomie.

Obecna sytuacja przypomina trochę sytuację z maja 2003 roku, kiedy do kin wchodził wielki przebój braci Wachowskich „Matrix. Reaktywacja”. W tym samym czasie pojawił się tekst lewicowej publicystki Janiny Paradowskiej o premierze Milerze, pod tytułem „Miller. Reaktywacja”. Janina Paradowska swoim tekstem dowodziła, że Leszek Miller jest w stanie odwrócić spadające poparcie społeczne dla SLD. A więc stwierdzała, że zmiana na stanowisku przewodniczącego SLD jest tej partii niepotrzebna. Czas pokazał że Paradowska ogromnie się pomyliła, a Leszek Miller skończył na marginesie polskiej polityki, a partia którą kierował przez złośliwych była nazywana Sojusz Ledwie Dyszy (SLD). Poparcie w ciągu czterech lat spadło z 41% do 11%. A gdyby nie późniejsza zmiana na pozycji przewodniczącego partii, SLD mogłoby w 2005 roku nie przekroczyć 5% progu wyborczego. Z pewnością gdyby dziś znowu do kin wchodził ten sam film, jakiś prawicowy publicysta po dzisiejszym kongresie PIS, napisałby tekst pod tytułem „Jarosław Kaczyński. Reaktywacja”. Oczywiście nie chce porównywać Kaczyńskiego do Millera jako człowieka, gdyż porównanie takie byłoby bardzo krzywdzące dla Kaczyńskiego. Jarosław Kaczyński w porównaniu do Leszka Millera jest osobą zdecydowanie uczciwszą oraz nie ma powiązań ze środowiskami przestępczymi. W tytule „Jarosław Kaczyński. Reaktywacja” chciałem przedstawić moją opinię w tym temacie oraz porównać ich jako polityków. Według mnie szansę na zdobycie władzy przez PIS, są obecnie podobne jak szansę Leszka Millera w maju 2003 roku na zatrzymaniu spadającego poparcia społecznego. W szansę powrotu PIS do władzy, wierzy dziś już tylko najtwardszy elektorat tej partii, a to jest tylko kilkanaście procent wśród wszystkich głosujących. Ostatnio przeprowadzone badania opinii publicznej pokazują, że prezes PIS cieszy się największą nieufnością wśród opinii publicznej z wynikiem 55%. W 2003 roku osobą o największej nieufności był Leszek Miller, który wtedy nie zdecydował się oddać przywództwa w partii. Obecnie Prezes PIS, również nie zdecydował się powierzyć schedy przywództwa w partii jakieś osobie która cieszy się zaufaniem wśród opinii publicznej, dodatkowo osłabił on w partii pozycję takich osób. Z pewnością ktoś powie że Millerowi spadało poparcie, a Kaczyńskiemu nie spada, będzie to „święta prawda”, ale dziś Jarosław Kaczyński zapowiedział powrót do władzy, a z poparciem nawet na poziomie 30% jest to ciągle niemożliwe, chyba że w jakieś egzotycznej koalicji. Kaczyński jednak mówił stanowczo o powrocie IV RP, a to oznacza że PIS musi wygrać samodzielnie wybory. Wynika więc jasno z tych słów, że musi to być poparcie na poziomie 50%, co pod przywództwem Kaczyńskiego wydaję się niemożliwe do osiągnięcia.

Rządy PO pokazują, że stare patologie trzymają się bardzo mocno, nie są one aż tak ogromne jak za czasów rządów wspomnianego już Millera, jednak każdy kto choć trochę interesuje się polityką z pewnością je dostrzega. Wynika więc z tego, że mowa o zmianie obecnego państwa nie jest żadną populistyczną retoryką, jakby to sugerowali dziennikarze TVN czy „Gazety Wyborczej” jest to konieczne. W pełni podzielam pogląd PIS o bezpieczeństwie wewnętrznym oraz zewnętrznym państwa, nie podzielam jednak spojrzenia na prywatyzację, która powinna się odbywać z klucza licytacyjnego, a nie z przetargu, ponieważ taka forma polega na zaniżaniu ceny prywatyzowanej spółki, a to powoduję rozkradanie majątku narodowego, mam również inne spojrzenie na aparat biurokratyczny państwa niż partia Jarosława Kaczyńskiego, uważam że należy zmniejszać rolę urzędnika państwowego w życie jednostki, a nie rozbudowywać ten aparat. Mając trochę inne spojrzenie w niektórych sprawach na funkcjonowanie państwa, uważam zdecydowanie że na obecnej scenie politycznej, nie ma lepszej partii niż PIS, a dzisiejszy kongres tej partii niestety wzmocnił obecnie ekipę rządzącą , co nie jest dobrą wiadomością dla wielu uczciwych ludzi.

ficu
O mnie ficu

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (7)

Inne tematy w dziale Polityka