ficu ficu
45
BLOG

Tusk arbitrem w sprawie afery hazrdowej

ficu ficu Polityka Obserwuj notkę 1

Kryzys rządowy trwa na dobre, można powiedzieć ze sytuacja przypomina parafrazując słynne słowa Hitchcocka: „najpierw było trzęsienie ziemi, a teraz emocje rosną”. Dzisiejszy dzień w tej sprawie był bardzo emocjonalny, ale to co będzie się działo jutro, będzie jeszcze ciekawsze. Pojawiają się nieoficjalne informacje, że jutro dojdzie do rewolucji wewnątrz rządu. Wszyscy chyba zastanawiają się co jutro zrobi Donald Tusk w tej sprawie?

Dzień zaczął się od konferencji prasowej rzeszowskiej prokuratury, gdzie postawiono zarzuty w sprawie afery gruntowej szefowi CBA Mariuszowi Kamińskiemu. Z mojego punktu widzenia zarzuty są wyjątkowo słabe, słuchając konferencji prasowej prokuratury, miałem wrażenie że zarzuty są stawiane ze względu na dzisiejszą sytuację polityczną.

W odpowiedzi mieliśmy konferencje prasową Mariusza Kamińskiego, argumenty jakie tam padły były niebywale mocne. Padły twarde oskarżenia w stosunku do ministra sprawiedliwości Andrzeja Czumy, wicepremiera Grzegorza Schetyny oraz premiera Donalda Tuska. Kamiński oskarżył Schetynę o regularne kontakty z biznesmenami z branży hazardowej, padły również zarzuty w stosunku do premiera Tuska. Głównym oskarżeniem był zarzut, że to premier Tusk był źródłem przecieku w sprawie śledztwa CBA.

Mamy do czynienia więc z niebywałym skandalem. Obojętnie od tego, czy Mariusz Kamiński w tej sprawie mówi prawdę czy kłamie. Jeżeli Kamiński kłamie, mamy do czynienia z zużyciem służb specjalnych w stosunku do Rządu RP. Jeżeli mówi prawdę, skandal będzie jeszcze większy, ponieważ okaże się że Rząd RP łącznie z premierem, działał na niekorzyść budżetu państwa. Jasne jest jedno ktoś w tej sprawie kłamie. Nie chce stawiać twardych sądów, kto mówi prawdę w tej sprawie? Fakty na dzień dzisiejszy przemawiają za szefem CBA, ponieważ to Mariusz Kamiński pokazywał dowody na stawiane hipotezy. Problem w tym czy Kamiński ma dowód żeby „załatwić” Schetynę i Tuska? Jeżeli nie ma, to dzisiejsze słowa były za mocne, a sytuacja może przypominać sprawę „Olina”, wtedy też minister bez żadnego pokrycia w dowodach oskarżył szefa rządu.

Z drugiej strony mamy premiera Tuska, który po wybuchu afery w mediach, przyjął rolę arbitra. Ciekawe to posunięcie, ponieważ Tusk nie broni swoich ministrów za wszelką cenę. Problem w tym, że premier Tusk o sprawie wiedział już prawie dwa miesiące, w tym czasie jednak nie zrobił NIC, żeby sprawę wyjaśnić. Gdyby właśnie wtedy premier zachował się tak jak dziś, można byłoby jasno stwierdzić, że premier Tusk chce wyjaśnić aferę hazardową. Obecne zachowanie jest niczym innym jak próbą ratowania własnego wizerunku. Trzeba przyznać, że Tuskowi wychodzi to nawet całkiem nieźle, ponieważ nie broni za wszelką cenę wpływowych polityków PO.

Do rozwiązanie afery hazardowej potrzeba powołać komisję śledczą, ponieważ trudno liczyć na to że sprawę może rozwiązać prokuratura, która podlega pod Rząd RP. Nikt nie powinien być sędzią we własnej sprawie, chyba politycy PO zaczynają to rozumieć? Jeżeli PO jest partią uczciwą, komisja w tej sprawie wydaje się koniecznością!!!


 


 

ficu
O mnie ficu

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka