Fizyka Smoleńska
Piszę o rzeczach pięknych: fizyce, lotnictwie, wszechświecie i superkomputerach. Ale i o smutnych: wyjaśniam katastrofę smoleńską, odsłaniam manipulacje oszustów politycznych i nieuków, i ich pseudonaukę o nazwie "fizyka smoleńska". Fot.: lot w AZ/UT
108 obserwujących
81 notek
871k odsłon
764 odsłony

69. Autentyczność CVR. Presja zewnętrzna i brak asertywności pilotów w Smoleńsku

Wykop Skomentuj44

Taśma rejestratora głosowego (CVR) smoleńskiego samolotu prezydenckiego była analizowana przez 6 instytucji, w tym 4 polskie. Omawiałem dawniej nagrania i odczyty dokonane przez Inst. Sehna, jak i duży zespół odsłuchowy Prokuratury (artykuł 1, artykuł 2, artykuł 3). Dziś, aby skomentować dwa ważne aspekty analizy (ustalenie autentyczności nagrania i ocenę asertywności pilotów), cofnę się do mało znanej polskiej, państwowej, analizy z r. 2010. Stwierdza ona prawdopodobne naciski zewnętrzne i brak asertywności pilotów. To prawda. Brak umiejętności, wiedzy i asertywności na lewym i prawym fotelu TU-154M skutkowały drastycznym pogwałceniem minimów:  widzialność pionowa i pozioma przy której pilotujący dowódca mógł de jure lądować były 30 razy wyższe niż faktyczne. Niewyszkolona załoga reagowała na łamanie reguł bezpieczeństwa tylko bezskutecznymi, nieśmiałymi ostrzeżeniami.

Nazwa instytucji X, z rodzaju tych podstawowych dla istnienia państwa, nie zaczyna się na K jak komisja badania wypadków, C jak laboratorium policji, ani tym bardziej KC (PiS :-). Kopię ekspertyzy otrzymałem od osoby z kręgu Rodzin Smoleńskich.

CZY REJESTRATOR  CVR  JEST AUTENTYCZNY?

Było w "salonie 24" na ten temat wiele domorosłych opinii, całkowicie zmyślonych i nietrafnych. Natomiast wszystkie wyżej wspomniane instytucje, specjalizujące się w odczytach taśm z informacją głosową, wydały jednoznaczną, pozytywną opinię o autentyczności taśmy ze skrzynki MARS-BM w tupolewie. Np. instytucja X użyła dość zaawansowanych metod, później zastosowanych i poszerzonych przez Instytut Ekspertyz Sądowych im. J. Sehna. Badano spójność i ciągłość tła szumowego, strukturę i odstępy znaczników, przydźwięki, w tym 50 Hz sieci energetycznej (oczywiście samolotowy magnetofon nie jest zasilany prądem 50 Hz, ale próby manipulacji i montażu lub retuszu nagrania na ziemi można tą metodą wykryć). Instytucja X stwierdziła, że

  • synchroniczność i inne cechy zapisu są nienaruszone
  • dropouty są symetryczne na obu stronach taśmy,
  • także analiza zakłóceń od sieci energetycznej nie wskazuje na jakąkolwiek celową ingerencję w zapis ścieżek CVR.

Innymi słowy, specjaliści sprawdzili i zaświadczyli, że nagrania są autentyczne.

ANALIZA PSYCHOLOGICZNA z 2010 r.

Zrobiono stenogramy. Nie tak dobre jak te najnowsze, różnią się one też nieco w kluczowych momentach od stenogramu MAK z tego samego roku. Lecz późniejsze analizy tylko wzmocniły wnioski instytucji X, która np. nie miała w 2010 r. szansy dosłyszeć poprawnie całej wymiany zdań między dowódcą, a oficerem łącznikowym Kazaną nt. konieczności prób lądowania "do skutku". Oto wnioski specjalistów państwowych:

  1. Piloci mieli poczucie zagrożenia wynikającego z trudnych warunków pogodowych. Trudno wyjaśnić, dlaczego nie odeszli na drugi krąg.
  2. Z dużym prawdopodobieństwem obniżona była autonomia ich decyzyjności.
  3. Prawdopodobnie działając pod wpływem sugestii zewnętrznych (presja osoby w kokpicie, niezależnie od słów które wypowiedziała; niejednoznaczne sugestie pilotów jaka-40) piloci wykazali się obniżoną asertywnością
  4. Byli nadmiernie ukierunkowani na wykonanie zadania.

Nic dodać, nic ująć.

image

Czynnik ludzki (w tym brak asertywności) to typowy powód katastrofy komunikacyjnej, także 10.04.10 w Smoleńsku.


BRAK  ASERTYWNOŚCI  PILOTÓW

Co to takiego i jakie ma znaczenie w wypadkach lotniczych? Asertywność to tyle, co niepoddawanie się naciskowi zewnętrznemu. Samodzielność, pewność i zdecydowane działanie, kiedy zagraża potencjalne bezpieczeństwo. Brak asertywności przyczynia się do wielu katastrof lotniczych. Dramat rozgrywa się głównie pomiędzy osobami zajmującymi dwa przednie fotele w kokpicie. Kapitan/dowódca (Pilot In Command), siedzący po lewej, powinien mieć większy staż i wyższy priorytet w podejmowaniu decyzji. Ma prawo i obowiązek podejmować decyzje sam, na podstawie informacji uzyskanych m.in. od załogi. Nawiasem mówiąc, by uniknąć dwuznaczności, w sytuacji gdy prawy fotel zajmuje instruktor lotniczy, w USA (ale nie we wszystkich krajach!) jest zasada, że dowódcą i pierwszym po Bogu jest instruktor, nie pilot prowadzący (instruowany/a nie wpisuje do dziennika lotów, że był/a PIC w takim locie). Tak czy owak, w obliczu prawa lotniczego, Pilot In Command zawsze jest prawnie odpowiedzialny za bezpieczeństwo lotu. Dlatego ma szeroki zakres praw. Może (i musi) na przykład: poinformować kontrolera lotu, że nie jest w stanie wykonać jego polecenia, oczyścić kokpit z gapiów-VIPów, złamać przepisy lotnicze w sytuacji awaryjnej. Może nawet rozkazać załodze by przywiązała do fotela pasażera, który swym działaniem zagraża bezpieczeństwu, i w tym momencie nie jest ważne, czy ten pasażer jest pijanym warchołem awanturującym się ze stewardesą, czy  generałem lotnictwa.

Wykop Skomentuj44
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka