Blog
Fizyka Smoleńska
you-know-who
you-know-who fizyk, pilot z licen. FAA i TC
105 obserwujących 54 notki 742713 odsłon
you-know-who, 30 maja 2012 r.

24. Beczka smoleńska. II. Mechanics in Aviation, 28-31 maja 2012

21710 406 0 A A A
beczka smolenska
beczka smolenska

 

 

24.2.   “Aerodynamiczne obliczenia ostatnich sekund lotu PLF 101 w porównaniu z danymi zebranymi przez komisje badania wypadków”

Moja powyższa prezentacja na konferencji kazimierzowskiej przedstawia wyniki programu, który omówiłem w poprzednim rozdziale bloga. 

 ____________________________________________________________________________________

Zredukowana metoda symulacji (3 DOF + 3 DOF z zapisów rejestratorów PLF 101) pozwala wyznaczyc trajektorię za brzoząpo urwaniu 1/3 lewego skrzydła na brzozie.

Daje bardzo dobrą zgodność z zeznaniami świadkówdanymi powypadkowymi i z zapisami CVR oraz parametrycznymiodtwarzając:

0.  Czas trwania lotu od brzozy dopoczątku destrukcji kadłuba (4.7s)

1. Trajektorię na mapiew tym:
3.   Z dokł. +-1.8m w poziomie i 6.5m w pioniepodejrzewany przez zespół sejmowy Macierewicza o niezgodność z rekonstrukcjami MAK i KBWL/Millera punkt TAWS #38jak też ostatni zapis w pamięci stałej FMS-a (+-7.2mw poziomie i 3mw pioniew obu przypadkach odchylenie jest dużo mniejszeniż dokładność tego zapisu deklarowana przez producenta, Universal Avionics Corp., 0.1 nm i mniejsza niz bardziej realistyczne odchylenie standardowe 10 m w poziomie, 15m w pionie)
4. Kąt pochylenia śladów cięcia drzew na całej długości drogi
5. Dobrą zgodność z końcowym kątem w miejscu destrukcji -150o komisji Millera, a niezgodność z analizą komitetu MAK (-200o do -210o)
6. Kąt dewiacji z orginalnego kursu 259o w trzech zmierzonych empirycznie punktach trajektoriikońcowy kurs żyromagnetyczny wynosił 240o+-1o
7. Wysokościna których PLF 101 zderzał się z obiektamigłównie drzewamilecąc kikutem lewego skrzydła zaledwie 5-10m nad terenem na przestrzeni setek metrówDokładność dokumentacji  i modelu pozwalają w wielu przypadkach na bezsporne rozsądzenie czy TU-154M zaczepił o dane drzewo skrzydłem czy statecznikiem poziomym
 
Całkowita droga PLF 101 do miejsca upadku w pochylonym terenie wynosi 320-350 m w zależnosci od konkretnej części składowej samolotuNieprzypadkowo, jest to udokumentowana odległość brzozy od pobojowiskaSamolot rozpoczął więc beczkę +-15m od brzozy na działce Bodina, a więc najprawdopodobniej dokładnie na niejna wysokości około 6.5mz prędkością pionową 6.1-6.3m/s.

 

Końcówka skrzydła,która w niekwestionowany sposób oderwała się od samolotu przed jego zderzeniem z terenem, nie mogła uczynić tego dalej niż 10-20m przed lub za brzozą. Wskazuje to na bardzo szybkie urwanie skrzydła bez pomocy sił aerodynamicznych lub z ich szybkim zadziałaniem (jak w testach NASA samolotów DC-7 i Constellation).

 

moich (nie przedstawionych tumodeli dynamicznych wynika dodatkowoże końcówka lewego skrzydła przelatuje 90-110m za brzozęprzy danych warunkach początkowych i danej masiepowierzchni i kształcie końcówkiIstotnieznaleziono 109m za brzozą.   

 

Symulacje fizyczne uwiarygodniają zasadnicze znaleziska analiz wypadku PLF 101, przedstawionych przez komisje polską i rosyjskąkorygując ich niektóre istotne szczegóły. Są to głównie trajektorie na mapie, które w raportach dokonuja za brzozą  przedwczesnego skretu w lewo, a także ostateczny kąt przechyłu  -200o do -210o stopni w raporcie MAK.

___________________________________________________________

 

Dyskutowaliśmy przez chwilę o moim referacie, wyjaśniałem pewne wyniki i metody, rozszerzyliśmy dyskusje o krótkie informacje dwóch innych group (lub jednej wieloosobowej?) o bardzo podobnych pracach i bardzo podobnych wynikach. Podobnych, a jednak innych, gdyż oni pokusili się o rzecz właściwie trudniejszą: o klasyczną metodę symulacji 6 DOF (sześciu stopni swobody). Tylko nie dotarli do momentu porównania z rzeczywistością. Mowa też była m.in. o tym, jaki jest moment  bezwładności samolotu TU-154M PLF 101. Okazało się, że moje oszacowania są dobrze zgodne z ich oszacowaniami. To było miło usłyszeć, gdyż zauważyłem, że taka ocena z jakichś powodów jest traktowana jako dość kłopotliwwe zadanie. (Dodam, że liczę ten moment wokół osi przesuniętej nieco wzgl. osi symetrii kadłuba, przechodzacej przed nowy środek masy, po zderzeniu. Dlatego wynosi on Ixx~1300 ton*m^2m, a nie Ixx~1500 ton*m^2).

24.3 Dyskusja panelowa

Tu właśnie zaczęło się wszystko przejaśniać. Mówię to z naciskiem. Polskie środowisko FACHOWCÓW jest zdecydowanie po stronie rozsądku. Owszem, możemy dyskutować do  11-ej wieczorem i dłużej, a potem dalej przy piwie na rynku, ale naprawdę nie o tym, o czym się tu w Salonie tak wiele dyskutuje. Tutaj jest zdecydowana nadreprezentacja dziwnych poglądów na to, jaki był powód katastrofy. Podziękowania dla dr. Laska (obecnego szefa PKBWL), który dostał najwięcej pytań, zawsze taktownie pytał czy jego koledzy zechcą zabrać głos pierwsi i niestrudzenie sam odpowiadał na wszystkie pytania. Mimo, że jak to się mówi siedzę w temacie, to dowiedziałem się nieco nowości. To była wielka przyjemność być z moimi nowymi kolegami-naukowcami i inżynierami. No a teraz, w końcu może wyłaczę laptopa... dziękuję za uwagę i dziękuję tym wszystkim, którzy przez swoją pracę i zainteresowaniem jakoś mi pomogli. Myśle, że tu w salonie i cześciowo na forum gw kws rozwiązaliśmy juz teraz całkiem ważną część zagadki smoleńskiej: beczkę smolenską. 

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Nazywam się Paweł Artymowicz, ale wolę tu występować jako YKW.

Kopia bloga i komentarzy w http://fizyka-smolenska.blogspot.com. Mam blog: http://pawelartymowicz.natemat.pl.


Latam wzdłuż i wszerz kontynentu amerykańskiego (w 2017 r. 45-50 godzin za sterami, ~10 tys. km; zdjęcie w tle: Pacyfik, RWY 24L, 24R, baza Marines Miramar znana z programu i filmu Topgun) . Jestem niezłym, szeroko cytowanym profesorem fizyki i astrofizyki (zestawienie ze znanymi osobami poniżej). Mam najwyższe stopnie naukowe nadane przez kilka krajów. Ale cóż, że byłem stypendystą Hubble'a (prestiżowa pozycja fundowana przez NASA) jeśli nie umiałbym nic policzyć i rozwikłać części "zagadki smoleńskiej". To co mowię lub liczę wybroni się samo. Nie mieszam się do polityki, ale gdy polityka zaczyna gwałcić fizykę, a na dodatek moje ulubione hobby - latanie, to bronię tych drugich, obnażając różne obrażające je teorie z zakresu "fizyki smoleńskiej". Zwracam się do was per "drogi nicku", co nie oznacza, że was nie cenię. Wręcz przeciwnie. Zapraszam do obejrzenia wywiadów i felietonow w moim haśle biograficznym na wiki. [Uzupełnienie o wskaźnikach naukowych (za Google Scholar 2014): mam wysoki indeks Hirscha h=30, i10=41, oraz ponad 4 razy wiecej cytowań na pracę niż średnia w mojej dziedzinie - fizyce. Moja liczba cytowań to ponad 4100. Dla porównania, prof. Binienda miał dużo niższy wskaźnik h=14, 900 cytowań oraz 1.2 razy średnia liczbę cytowań na pracę, w dziedzinie inżynierii. Dr Nowaczyk ma w porównaniu ze mną b. mały samodzielny dorobek naukowy, a dr Szuladziński znikome cytowania. Dużo mniejsze osiągnięcia ma też prof. C. Cieszewski: h=17, i10=25, 1252 cytowań]

Ostatnie notki

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • miła opowieść, choć zmyślona (w polowie wieku byly juz wspolczesne zapalki, wynalazl je...
  • nie zgodze sie z tezą autora o ograniczonym sukcesie projektu terroryzm. 9/11 na przyklad mial...
  • albo maslo albo armaty... a poniewaz armat ani helikopterow nie ma i nie bedzie, malo przydaja...

Tematy w dziale Polityka