Podkomisja smoleńska (podKBWLLP), czyli topniejąca powoli grupirowka znajomych nadpremiera, ogłosiła ostatnio swe głębokie przekonanie, że tupolew PLF 101 w dniu 10.04.10 przy brzozie lekarza Bodina zwanej słusznie feralną brzozą, miał mały kąt natarcia AoA = 5,5o (od ang. Angle of Attack). Zostałem wczoraj zapytany przez redakcję Czarno na Białym TVN24 czy to prawda. Dlaczego taka wartość została ogłoszona i jaka była wg mnie wartość kąta natarcia po urwaniu końcówki lewego skrzydła na brzozie. Jako rozszerzenie mojej krótkiej wypowiedzi przypomnę znane każdemu dobremu pilotowi i każdemu studentowi 1-go roku inżynierii lotniczej fakty o kącie natarcia, różne metody jego ustalania m.in. w przypadku smoleńskim. Krótko wspomnę także tło polityczne obecnej, rozpaczliwej walki podKBWLLP o zaostrzenie kąta natarcia.
CO TO JEST KĄT NATARCIA
Kąt natarcia oraz inne trzy ważne kąty są zilustrowane powyżej. Są to: kąt pochylenia samolotu do horyzontu (θ = 13,5o przy brzozie, zapisany w FDR=Flight Data Recorder, tzn. w pancernej skrzynce parametrycznej MSRP64 oraz w polskim rejestratorze szybkiego dostępu QAR firmy ATM), kąt zaklinowania skrzydła (pochylenia cięciwy u podstawy skrzydła do kadłuba = 3 stopnie), oraz kąt wznoszenia = asin(Vz/V) = 5o przy brzozie, również znany z FDR/MSRP64 oraz QAR, ponieważ Vz ~ +6 m/s a prędkość TAS ~ 75 m/s).
Zauważmy, że czerwona linia wznoszenia (styczna do trajektorii w danej chwili) jest jednocześnie kierunkiem wektora V prędkości środka masy samolotu względem powietrza, jak i kierunkiem wiatru względnego, czyli kierunku napływu powietrza na płat w stronę przeciwną. Jeśli samolot nie wznosi się, powietrze napływa na płat horyzontalnie, a im szybciej wznosi się w stosunku do swej prędkości postępowej względem ziemi, tym większy jest kąt wznoszenia. Nota bene, wznoszenie 5 stopni było większe niż średnie nachylenie terenu przy feralnej brzozie równe około 2 stopni, tzn. samolot oddalał się od terenu. To fakty powszechenie znane i potwierdzone przez wiele parametrów zapisanych w skrzynkach, a przede wszystkim przez przycinane na coraz większej wysokości (3.5, 5, 6.5, >9 m...) kępy drzew.
Jak widać, z trywialnego dla pierwszorocznego studenta wyliczenia wynika: AoA = 14o + 3o - 5o = 12o.
Ten bezpośrednio wynikający z definicji AoA fakt latami umykał zrozumieniu podkomisarzy ludowych, obecnie zatrudnionych w podKBWLLP [1]. Dał tylko jako niezamierzony efekt uboczny absurdalne drzewo prof. Biniendy, ktore czasem jest z makaronu. Nawet gdy nie jest z makaronu, jest zrobione z materiału znikającego wskutek erozji numerycznej (zob. np. odcinek 10 tego bloga, napisay parę dni po pojawieniu się profesora na scenie smoleńskiej w 2011 r.)
EMPIRYCZNA KALIBRACJA KĄTA NATARCIA
Można wyliczać kąt natarcia z mierzonej z pewnym błędem pomiarowym i zapisywanej w skrzynkach wypadkowych wartości nieskorygowanej AoA. Do pomiaru służą skrzydelka umieszczone w gornej części kokpitu za oknami zalogi, z obu stron samolotu. Wartości zapisane były duże, rzędu aż 20 stopni, co skonfudowało komisję MAK. Ich wnioski mówią niesłusznie o krytycznym kącie natarcia w ostatnich sekundach lotu PLF 101. Prawda jest inna. Cytowane przez MAK nieskalibrowane wartości należy podzielić przez dwa i dodać parę stopni, aby otrzymać faktyczne kąty natarcia. Takie były wskazówki wynikające wprost z radzieckich pomiarów na tupolewach 154, opisane m.in. w książce Synicyna. Do takich ciekawych wniosków pierwsi doszli blogerzy salonu, głównie pan Michał Jaworski [2] który przedstawił kilka możliwych korelacji liniowych AoA i mierzonego skrzydełkami kąta (por. także dyskusję w [2] dot. innych osób, które zwróciły uwagę na rozbieżność zapisów AoA z definicją geometryczną tego kąta i na konieczność przeliczania kąta natarcia ze wskazywanego do prawdziwego). Jeśli poprawi się wynik niedoskonałych i zaburzanych nieco obrotem samolotu i bliskością ziemi pomiarów położeń skrzydełek, dostaje się kąt AOA > 10 stopni. Nie rozwijam tu tego tematu, ponieważ jest spora nieoznaczoność wyników empirycznego skalowania. Ważne jest, że potwierdzają się tu inne wyprowadzenia wartości kąta natarcia. Więcej - w nowej notce Jaworskiego [9].
FIZYCZNY ZWIAZEK PRZYSPIESZENIA PIONOWEGO I KĄTA NATARCIA
Jest też inna metoda wyznaczania kąta natarcia, aerodynamiczna, nie wymagająca znajomości geometrii napływu. W moim blogu używałem jej wielokrotnie. Kąt natarcia jest ściśle związany z siłą nośną skrzydeł, a zatem i z przyspieszeniem pionowym samolotu nz (pionowym znaczy tu prostopadłym do rozpiętości skrzydła i do kierunku napływu powietrza), które jest nazywane czynnikiem obciążenia (load factor) i zapisywane przez FDR w jednostkach g=9,81 m/s2. Za brzozą po konstrukcji samolotu rozchodziły się drgania, wymagające uśredniania nz po czasie. Przyspieszenie było zapisywane wiele razy na sekundę, więc to daje się zrobić. Środek masy podlegał nz ~ 1,32...1,36. A stąd dalej bardzo wiele wynika!
nz = L/(gM) = CL A ρV2/(2gM),
a0 = kat zerowej siły nośnej ~ -6.5o w konfiguracji o której mówimy, CLa ~ 5 jest zarowno empiryczna jak i teoretyczna pochodna aerodynamiczna, wynikająca wprost z tzw. współczynnika wydłużenia skrzydła A.R. (aspect ratio = kwadrat rozpiętości skrzydła / pole zrzutowanej powierzchni). A.R.~ 7.
Już Schlichting [3], Pope [4] i przed nimi nawet w ogólnych zarysach Prandtl [5] potrafili wyznaczyć teoretyczną zależność
CLa ~ 2 π A.R./(2 + A.R.),
czyli CLa jest wtedy równe CLa = 4,9.
Można też użyć diagramow schematycznych z rys. 1.5 u Behtira (1977) dla oszacowania CL i jego pochodnej aerodynamicznej CLa , ale to już zrobiono w s24 sto razy w latach 2012..2014 i nie ma co powtarzać tego ćwiczenia. Da ten sam wynik, a teoria skrzydła skończonego z pierwszej połowy ubiegłego wieku nam tu zupełnie wystarczy.
Siła nośna od usterzenia (stabilizatora poziomego i elewatora) jest niewielka, tak że czasami ją pomijamy. Przyjmę, że usterzenie daje ujemny load factor -0,03, tj że usterzenie pchało w dół z przyspieszeniem 0,03g (pominę tu szczegóły tego oszacowania). A=200 m2 to całkowita pow. płata. ρ = 1,25 kg/m3. V=75 m/s.
Stąd wynika, że przy brzozie Bodina działała siła nośna skrzydła (nie uzwgl. usterzenia) ok.
L = (nz+0,03) gM = 108..111 T ~ 110 T
zaś z powyższej zależnosci nz=L/gM=... mamy
CL = L/ (A ρV2/2) ~ 1,51...1,55.
Używając teraz zależności CL(AoA) ~ CLa (AoA - a0), dostajemy
AoA ~ (-6.5 stopnia) + (1.51...1.55)/4.9 radiana = 11.1...11.6 stopnia. Zaokrąglając:
AoA = 11o do 12o .
Ten wynik zgadza sie wspaniale (lepiej niż +-10%) z najbardziej bezpośrednim obliczeniem kąta natarcia AoA z pochylenia i stosunku pr. wznoszenia i ruchu postepowego (dającym też 12 stopni).
Dla przeliczenia AoA na nz można użyć wynikającego z naszej prostej teorii (z uwzgl. wkładu statecznika równego -0.03), przybliżonego wzoru
nz = AoA/13,5o + 0,48 .
Można łatwo sprawdzić, że błędnemu kątowi AoA=5,5 stopnia odpowiadałoby nz = 0,9, faktycznemu AoA = 12 stopni odpowiadało nz=1,37, a na samym końcu półbeczki smoleńskiej, w momencie uderzenia w ziemię w pozycji odwrócownej, AoA było równe -2 stopnie, ponieważ tam nz~0,36. [Ujemny końcowy kąt AoA nie jest dziwny ani nie oznaczał, że pasażerowi wyciągani byli przez siłę nośną z foteli. Byli wciskani w fotel cały czas, aż do zderzenia z ziemią, jednak w pozycji odwróconej tylko z siłą 36% normalnej wagi ciała, to jest z niedociążeniem, w odróżnieniu od początkowego przeciążenia (136% wagi ciała) przy brzozie Bodina. Pod koniec tempo przechyłu spadało, ale to nie był wynik kontry pilotów. To był wynik samej rotacji zmieniającej indukowane kąty natarcia na przekrojach skrzydła.]
NONSENSY PROPONOWANE PRZEZ PODKOMISJĘ
Jeśli nasi niedokształceni w aerodynamice koledzy salonowi z podKBWLLP (Nowaczyk, Berczyński, Dąbrowski) wyznaczyli z sobie znanych guseł AoA = 5,5o, to wówczas napotykamy na wiele nonsensów.
CL ~ 4,9(5,5 - (-6,5)) π/180= 1,03, co oznaczałoby przy prędkości 75 m/s, powierzchni skrzydła 200 m^2 itd. siłę nośną tylko
Lpodkom = 73 T
czyli o wiele za mało by produkować rejestrowane przeciążenia (nz skrzydeł byłoby równe 0,92 i po odjeciu przysp. od usterzenia zapisałoby się jako nz = 0,89, a nie 1,36).
Jak ciężkim trzeba być nieprofesjonalistą, żeby proponować takie bajki? Możemy to łatwo oszacować liczbowo ;-). Różnica siły nośnej pomiędzy podstawową inżynierią lotniczą a oszacowaniem parówkowym wynosi bowiem ~110 T - 73 T = 37 T. Podkomisja myli się aż o jedną trzecią!
Proponowany zbyt ostry kąt natarcia miałby taki skutek, że trajektoria koło brzozy byłaby wypukła zamiast wklęsła, to znaczy odginałaby się w dół zamiast w górę (niedostatek siły nośnej 73 T do zrównoważenia ciężaru ok. 80 T). Gdyby rzeczywiście AoA było podkomisyjne (czyli 5,5 stopnia) to samolot pasażerski i tak byłby niesterowny, tj. nie udałoby się pilotom wyrównać lotu, zgodnie z badaniami NASA [6]; tupolew rozbiłby się ale rozbiłby się zupełnie nie tam, gdzie naprawdę spadł. I nie w takim ułożeniu kadłuba jak naprawdę uderzył w ziemię: płasko jeśli chodzi o pochylenie kadłuba, a z wielkim kątem przechyłu równym 145 +-kilka stopni (co nota bene doskonale tłumaczy aerodynamika uszkodzonego na brzozie PLF 101, [7]).
Na koniec, i najbardziej obrazowo, aby wyprodukować proponowane na serio przez podKBWLLP niedociążenie zamiast faktycznego przeciążenia, piloci musieliby odepchnąć wolant od siebie zamiast go przyciągnąć z całej siły do siebie (co jak wiadomo poprawnie - choć zbyt późno - zrobili). To naturalnie spowolniłoby przechył lecz byłoby bezcelowe, gdyż prowadziło do szybszego zarycia w ziemię. Powstaje pytanie...
PO CO PODKOMISJI BŁĘDNIE MAŁY KĄT NATARCIA?
Bezrozumnie, podkomisarze Macierewicza brną w pseudonaukę po to, by móc zaproponować jako alternatywne wyjaśnienie swe hipotezy wybuchowe i zamachowe. Jednak po 1,5 roku pracy za pieniądze podatnika nie dali ani skrawka realnego dowodu, ani nawet dowodu swej fachowości. Takie zachowanie to wypaczanie i ukrywanie faktów, prościej - manipulacja. Stąpają po bardzo cienkiej linie: wiedzą doskonale, ile lat więzienia przewiduje kodeks karny za fabrykację dowodów w sprawie śmierci wielu osób. Niezależnie od wyniku ekwilibrystyki, ich gra to wielka kompromitacja naszego kraju. Podkomisja Macierewicza powinna zostać rozwiązana.
______________________________________
PRZYPISY
[1] - Prof. Wiesław Binienda przed długie lata źle rozumiał co to jest kąt natarcia. W 2011 r. ogłosił animacje ze swych błędnych obliczeń zderzenia skrzydła i brzozy przy użyciu Metody Elementów Skończonych (MES), na których skrzydło naciera zarówno na powietrze jak i na pień drzewa pod kątem AoA = ZERO stopni. Ponieważ wiele błędów w symulacji zostało mu wytkniętych, próbował zmienić obliczenia na niezerowy kąt natarcia. Popełnił wtedy żenujący błąd polegający na przyjęciu niezerowego kąta wznoszenia i dokładnie takiego samego kąta pochylenia skrzydła, co naturalnie pozostawiło AoA = 0. Twierdził mimo to, że właśnie uwzględnił różne kąty natarcia, co było nieprawdą, być może nie uświadomioną przez profesora. Kiedy w 2012 i 2013 r. bloger S24 Ford Prefect upominał Biniendę, że AoA > 0 zmienia nie tylko geometrię zderzenia, ale też potencjalnie wynik fizyczny zderzenia poprzez konieczne darcie dolnego poszycia kesonu skrzydła, ten w odpowiedzi strzelił sobie samobója. Twardo utrzymał swoje twierdzenie, że tylko nosek profilu skrzydła jest niszczony, a dolna powierzchnia skrzydła nie mogła mieć styczności z pniem brzozy. Miało to jakoby wynikać w jego modelu z tego, że pień brzozy jest zrobiony z czegoś w rodzaju.. rozgotowanego makaronu, odginającego się z nie tylko zawrotną giętkością w łuk o promieniu rzędu 1m, ale też i z zawrotnym przyspieszeniem i prędkością tak, by uniknąć zderzenia z nadlatującą tylną częścią skrzydła. Tę kontrowersję podsumował Ford Prefect w notce z marca 2013 r. i późniejszych.
[2] - http://mjaworski.salon24.pl/787592,podkomisja-macierewicza-naciera-katem
[3] - Schlichting H. i Truckenbrodt E. Aerodynamics of the Airplane (McGraw-Hill) 1979
[4] - Pope, A., Basic wing theory and airfoil aerodynamics, (Dover Publ.) 2009
[5] - Prandtl L. Application of modern hydrodynamics to aeronautics, 1923
[6] - Shah, G. Aerodynamic Effects and Modeling of Damage to Transport Aircraft (AIAA) 2008
[7] - http://fizyka-smolenska.salon24.pl/474836,33-jak-tupolew-oral-ziemie-ogonem-i-jak-doznawal-slizgu
[8] - http://fizyka-smolenska.salon24.pl/784583,48-analiza-wat-ujawnia-klamstwa-podkomisji-macierewicza
[9] - http://mjaworski.salon24.pl/793240,podkomisja-dziwnych-katow



Komentarze
Pokaż komentarze (72)