30 obserwujących
1748 notek
1185k odsłon
363 odsłony

Gmina Tuchów odstrasza Francuzów od dalszej współpracy

Wykop Skomentuj30

image

We francuskim departamencie Loiret w latach 40-tych faszyści utworzyli obóz koncentracyjny, w którym zamknięto duże grypy Żydów, Cyganów i homoseksualistów skazanych na zagładę. 

Ne terenie tego departamentu leży gmina Soint-Jean-de-Broye, która przez 26 lat współpracowała z polską gminą Tuchów w Małopolsce. Ta polska gmina pozbawiona wrażliwości Francuzów, ale dotknięta fanatyzmem religijnej obyczajności ogłosiła – uchwałą radnych PiS – teren gminy za „wolny od LGBT”.  

Głośny ten fakt /powszechny już w Małopolsce/ mocno zatrwożył Francuzów /pomnych na własne doświadczenia dyskryminacyjne/; z jakąż to społecznością gminną w Polsce oni współpracują. Ratując więc swój europejski wizerunek szybko ogłosili, że z powodów powyższych natychmiast zawieszają z Tychowem swoją współpracę. 

Oto kolejny wstydliwy przykład obecnej w Polsce transformacji ustrojowej w wykonaniu PiS fanatycznie powracającego do ideologii nacjonalistycznej obłudnie przez nich określanej mianem „narodowo-katolickim”, gdzie katolicyzm jest owym kwiatkiem do tego nacjonalistycznego kożucha.  

Polskich katolików martwi, że Episkopat Polski upoważnia sprzyjaniem PiS-owi  do przypinania przymiotnika „katolicyzm” do swojego ideowego  „kożucha” własnych przedsięwzięć politycznych, które jak widomo są rażąco antychrześcijańskie. 

Episkopat uprzedzając czwartkowe posiedzenie Sejmowej Komisji Sprawa Zagranicznych oraz  Sprawiedliwości i Praw Człowieka w sprawie projektu ustawy ratyfikującej europejską konwencję ws. Przemocy wobec Kobiet,  zabrał krytyczny głos w składzie prezydium episkopatu w składzie  abp Stanisław Gądecki, abp Marek Jędraszewski i bp Artur Miziński, oświadczając: 

„Konwencja nie promuje zwalczania realnych przyczyn przemocy, którymi są: alkoholizm, coraz szersze upowszechnianie brutalnej przemocy i pornografii w dostępnej kulturze masowej. Jej założenia wynikają ze skrajnej, neomarksistowskiej ideologii gender" – piszą biskupi. Ich zdaniem, konwencja narusza także suwerenność Polski w sprawach etyki i ochrony rodziny „przez nadanie uprawnień kontrolnych pozbawionemu jakiejkolwiek legitymacji demokratycznej komitetowi tzw. ekspertów, który ma określać, jakie standardy w polityce prawnej, edukacyjnej i wychowawczej ma realizować Polska oraz rozliczać nasz kraj z opieszałości w zmianie wciąż jeszcze obecnego tradycyjnego modelu społeczeństwa" – stwierdzają hierarchowie”. 

https://www.rp.pl/artykul/1176780-Episkopat-ostro-o-konwencji-przemocowej-i-pigulce--dzien-po-.html 

Polska jest krajem członkowskim Unii Europejskiej i przystępując do niej przyjęła obowiązujące w tej wspólnocie wartości cywilizacyjno ustrojowe, warunkujące to członkostwo.  Stroną tego wspólnotowego aktu jest państwo polskie, w którym obowiązuje rozdział kościoła od państwa. Państwo polskie przyznało Kościołowi /konkordat/ pełną autonomię w jego religijno organizacyjnych kompetencjach, jednak bez prawa ingerowania w sprawy państwa.  

Kościół to wyraźnie akcentuje odmawiając takiej aktywności /kiedy polscy katolicy opozycyjni wobec obecnego obozu rządzącego proszą biskupów o zaangażowanie się w obronie polskiej praworządności tak drastycznie naruszanej przez ekipę rządzącą/ tłumaczeniem rozdziału kościoła od państwa i swojej apolityczności. 

W tej sytuacji zastanawiająco dziwną jest postawa polskiego rządu, który nie pomny prawa konkordatowego i traktatowego UE sprzyja polskim biskupom w ich nieuprawnione ingerencje w prawny ład państwa  laickiego, które choć przyjazne religii katolickiej nie przenosi reguł wyznaniowych  do reguł państwa prawnego. 

Zdaniem znawców prawa konstytucyjnego i samorządowego wszystkie uchwały samorządów o kuriozalnej treści „wolne od LGBT” są wadliwe i podlegają natychmiastowemu uchyleniu przez Wojewodów – reprezentantów państwa w terenie. 

Brak reakcji państwa polskiego przez uchylanie tych gminnych, antyunijnych  uchwał, aktywnie wspieranych przez biskupów polskich jednoznacznie potwierdza ów polski sojusz „tronu z ołtarzem” po równo szkodliwy dla państwa jak  i Kościoła, a nade wszystko dla polskich katolików, tym bardziej, że na tle afer seksualnych w polskim Kościele owo „zatroskanie” biskupów o moralność Polaków nie jest wiarygodne. 

Wszak żyjemy w państwie /póki co/ wolnym i demokratycznym gwarantującym ludziom wolność światopoglądową, polityczną, kulturową bez wrogości zarówno dla innych /od naszych/ poglądów oraz praktyk religijno wyznaniowych.  

Mieszkańcy gminy Tuchów sprzeniewierzając się tym zasadom przestali być  Europejczykami,  i – moim zdaniem –  także prawdziwymi chrześcijanami. 

Wykop Skomentuj30
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo