31 obserwujących
1792 notki
1207k odsłon
2679 odsłon

Nadchodzi czas /wybory 10 maja/ nieposłuszeństwa obywatelskiego

Wykop Skomentuj208

image

Współczesna cywilizacja Zachodu ma kłopoty z kulturą społeczną obecną w państwie z ustrojowym „paradygmatem” demokratycznego posłuszeństwa. 

Państwo ma zawsze charakter opresyjny, które w imię  dobra ogółu narzuca obywatelom posłuszeństwo respektowania ładu państwowego, bez którego nie mogło by  funkcjonować. 

Każde społeczeństwo charakteryzuje się różnorodnością /pluralizm światopoglądowy, polityczny, obyczajowy/ podporządkowaną  państwowym zasadom ustrojowym. 

Nasza cywilizacja wykształciła demokratyczną kulturę samo-ograniczania się obywateli w życiu publicznym z uznawania własnych wartości /np. religijnych/ jako państwowo obowiązujących. Reguły takie, demokratycznie ustalone są zawarte w ustawie zasadniczej /konstytucja/ w formie uporządkowanych norm prawno-ustrojowych eliminujących konflikty społeczne na tle owych różnorodności obecnych w społeczeństwie pluralistycznym. 

Bywa jednak – jak rzeczywistość uczy – że interes ogólnospołeczny zagwarantowany w ustawie zasadniczej mocno krępuje ruchy obozu rządzącego o poglądach polityczno-światopoglądowych, które radzi by widzieć jako obowiązujące normy ustrojowe w całym państwie.    

Taka postawa rządzących zakłóca konstytucyjne normy ustrojowe – gwarant spokoju społecznego. Z natury rzeczy obywatele o odmiennych przekonaniach polityczno-religijnych od rządzących nie mogą na to wyrazić zgody i wchodzą w ostry konflikt z władzą.  Ta zaś dogmatycznie odwołuje się do swoich wyznawców, którzy sprzyjając polityce rządzących wynoszenia ich światopoglądu do roli pierwszoplanowej w państwie, ostro konfliktują się z obywatelami broniącymi swojej podmiotowości zagwarantowanej konstytucyjnie. 

Taka jest właśnie sytuacja obywali w Polsce świadomie skłócanych Polaków i podzielonych na dwa obozy o charakterze  światopoglądowym.  

W takich fatalnych nastrojach społecznych dopadła nas światowa pandemia koronawirusa  zupełnie nie wrażliwa na racje polityczno-światopoglądowe Polaków i po równo nęka obóz władzy jaki i jej przeciwników.  

Zacietrzewienie polityczne obozu władzy nie uznaje tych racji pandemii i w samym środku jej rozkwitu /pandemii/ mocno gra na politycznym instrumencie kampanii wyborczej, który na polecenie władzy w ramach walki z pandemią przeszedł z formy orkiestrowej /wszyscy kandydaci/ na formę solową  jednego kandydata /urzędującego prezydenta/ spodziewając się jego wygranej.  

Z taką też intencją obóz rządzący karygodnie podtrzymuje decyzję o terminie wyborów prezydenckich na 10 maja, czyli w centrum spodziewanego najsilniejszego rozwoju epidemii.  

Rząd sięga po spec ustawy o charakterze stanu wyjątkowego z uporem rezygnując jednak z konstytucyjnych uprawnień wprowadzenia  STANU KLĘSKI ŻYWIOŁOWEJ. Dlaczego? Bo w takim stanie nie wolno przeprowadzać wyborów! 

Czyli – w razie przeprowadzenia wyborów – zaistniało uzasadnienie do obywatelskiego nieposłuszeństwa przez demonstracyjne nieuczestniczenie w wyborach.  

Nie wierzcie akolitom PiS, że nieuczestniczenie w tych wyborach jest – ich zdaniem – grzechem zaniechania. 

Zaś katolicy niech uważnie przemyślą odpowiedź Jezusa na zarzut faryzeuszy, że grzeszy czyniąc cuda w szabat: 

„Czy wolno w szabat dobrze czynić – pyta Jezus swoich oskarżycieli – czy źle czynić? Ratować życie czy zabić? I spojrzał na nich  z gniewem z powodu niewrażliwości ich serca”! 

www.verbumdei.com.pl/2013/09/czy-wolno-w-szabat-dobrze-czynic.html 

Chrońmy nasze życie /zdrowie/! 

Wykop Skomentuj208
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka