35 obserwujących
1920 notek
1293k odsłony
  254   1

4 Czerwiec

5 lat temu napisałem tutaj /S24/ notkę „ku czci 4 czerwca” z takim przesłaniem:

Trzeba świętować ważne dla Polski daty, bo wymaga tego patriotyzm, patriotyzm utożsamiający Ojczyznę Wolną, dla której o błogosławieństwo prosimy /katolicy/ w pieśni - hymnie „Boże Coś Polskę”.

Taką postawę obywatelską należy promować z wielu powodów między innymi jak:

Po pierwsze: z szacunku dla samych siebie (Polaków) za tę solidarność, która była fundamentem wielkiego ruchu „Solidarność” - pogromcy komunizmu.

Po drugie: z szacunku dla twórców III RP, których geniusz polityczny przeprowadził nas bezkrwawo z totalizmu do demokracji.

Po trzecie: z obowiązku utrwalania tego wielkiego, historycznego faktu w pamięci młodego pokolenia, jako przykładu zbiorowej, patriotycznej mądrości narodu.

Po czwarte: z obowiązku niedopuszczenia do dezawuowania owego wielkiego historycznego sukcesu Polaków (podziwianego przez świat) próbami obecnie rządzących, którzy z niskich ideowo pobudek chcą to wymazać ze świadomości narodu.

Minęło pięć lat, a krytyczna postawa PiS i obozu władzy wobec tego wielkiego historycznego wydarzenia ani o jotę nie uległa zmianie. Wręcz odwrotnie dezawuowanie święta 4. CZERWCA jest coraz bardziej dowodnie demonstrowane.

Pamiętamy niesławne zachowanie premiera Mateusza Morawieckiego w 2019 r.

„Gdy w Gdańsku pod hasłem święta wolności i solidarności trwały obchody rocznicy częściowo wolnych wyborów 4 czerwca 1989 r. Rząd w nich nie uczestniczył, choć do Gdańska przyjechał premier Mateusz Morawiecki. Szef rządu wziął udział w innej rocznicy: zorganizowanym przez „Solidarność” 40-leciu pierwszej pielgrzymki Jana Pawła II do Polski. Premier Mateusz Morawiecki przyjechał więc do Gdańska, ale nie na rocznicę 4 czerwca. Gdy przed Europejskim Centrum Solidarności prezydent Aleksandra Dulkiewicz próbowała go przywitać i zaprosić na gdańskie święto... premier ją zignorował”.

www. Rocznica 4 czerwca w Gdańsku. Premier Morawiecki publicznie zignorował prezydent Dulkiewicz (wyborcza.pl)

W 2016 r. pisałem: nie pozwólmy sobie odebrać prawa do świątecznego czczenia tego wielkiego historycznego wydarzenia, jakim jest dla Polski data 4 Czerwca 1989 r. Wtedy taki apel wydawał się jakby przesadny, ale tegoroczna obojętność rządzących do czerwcowego świętowania dowiodła, że obawy moje były uzasadnione.

W tej sytuacji zabiegi obecnych środowisk demokratycznych w Polce na rzecz podniesienie wagi święta 4 Czerwca do rangi dnia wolnego od pracy nabierają jeszcze większego politycznego znaczenia w czasie już przecież pojawiających się oznak przedwyborczej kampanii do sejmu w 2023 r.

Nie straciły więc na aktualności słowa p. prof. Anny Wolff Pawęzki z 2016 r.:

 „Inicjatywa obywatelska na rzecz ustanowienia 4 czerwca świętem narodowym zasługuje na poparcie szczególnie dzisiaj, kiedy wypracowany wówczas porządek i pozycja Polski w świecie są zagrożone, a wydarzenia 1989 r. i ich główni aktorzy są przedmiotem bezpardonowych ataków’.

http://poznan.wyborcza.pl/poznan/1,89336,20182686,prof-maria-wolff-poweska-4-czerwca-powinien-byc-swietem-narodowym.html#ixzz4AawHOqKf

Aktualność tego apelu jest także dzisiaj w pełni zasadna.

Bardzo dobrze, że nie pozwala przemilczeć tego święta waleczne miasto Gdańsk:

„Komitet Obrony Demokracji, Kontra na Prawicę i Tolerado postawią namiotowe miasteczko vis-à-vis ECS. Piknik zacznie się o godz. 14 i potrwa do 20. Będzie można tam dostać m.in. torby i koszulki z napisem "Konstytucja". Udział w imprezie zapowiedzieli prof. Andrzej Rzepliński, były prezes Trybunału Konstytucyjnego, i prof. Jerzy Zajadło z Uniwersytetu Gdańskiego. Po godz. 15 namiotowe miasteczko odwiedzą samorządowcy z prezydentem Gdańska Aleksandrą Dulkiewicz na czele”.

www. Obchody wyborów 4 czerwca w Gdańsku. Jak będą wyglądały? (wyborcza.pl)

Nawet w takiej sytuacji polskie władze nie są skrępowane głosem niemieckiej polityczki Dagmary Zigler, która odwiedziła Gdańsk tak wyrażając swój stosunek do Polski:

„Objeżdżam wschodnie landy Niemiec jako wiceprezydentka Bundestagu. Interesuje mnie wszystko, co związane z pokojową rewolucją 1989 r. Zaczęłam swoją podróż w Lipsku, gdzie ma powstać centrum upamiętniające to wydarzenie wraz z muzeum. Instytucja ta ma być podobna do Europejskiego Centrum Solidarności w Gdańsku, które burmistrz Lipska poznał podczas swoich podróży do Gdańska. Wspieram ideę budowy tej instytucji, ale muszę wiedzieć, jaka ma być i jaki jest ECS, na którym ma być wzorowana. Dlatego jestem w Gdańsku”.

„[Nas Niemców] najbardziej niepokoją zmiany w /polskim/ sądownictwie, przepisy dotyczące aborcji, nagonka na osoby LGBT. Widzimy to jako krok wstecz - mówi o dzisiejszej Polsce Dagmar Ziegler, wiceprezydentka Bundestagu”.

www. Wiceprezydentka Bundestagu: W Lipsku ma powstać instytucja podobna do Europejskiego Centrum Solidarności (wyborcza.pl)

Krótko mówiąc rządząca w Polsce PiS nie jest w stanie wymazać z historii Polski najważniejszego po 3 Maja i 11 Listopada patriotycznego święta 4 Czerwca zapisanego w naszej historii i świata jako pogromcę komunizmu i zbudowaniu na jego gruzach demokratycznego państwa prawa, pełnoprawnego członka Unii Europejskiej i Wolnego Świata.

Na taką pamięć zasługują przede wszystkim bohaterzy Demokratycznej Opozycji z PRL-u, bojowcy o demokratyczną Polskę z bohaterskimi życiorysami więźniów politycznych komunizmu i herosów budowy III RP. Oni są już w naszej historii zapisami złotymi zgłoskami i nikt i nic ich stamtąd nie wymaże.

Naród nie pozwoli!

Lubię to! Skomentuj35 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka