35 obserwujących
1929 notek
1296k odsłon
  72   0

Słabnie rola ministra sprawiedliwości

Nadzwyczaj niefrasobliwa arogancja ministra sprawiedliwości spotkała się nareszcie z oceną wytykającą mu wprost jego nietakt.

Minister Zbigniew Ziobro pokazał już ten swój władczy i nieokrzesany język podczas swojego, pierwszego ministrowania w resorcie sprawiedliwości za pierwszych rządów Jarosława Kaczyńskiego sławetnym atakiem na lekarza Mirosława Garlickiego tak uwiecznionego na Wikipedii:

„Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro zwołał 14 lutego specjalną konferencję, na której przedstawiono film z zatrzymania Mirosława Garlickiego, przeszukania jego mieszkania i przedstawiono zarzuty. Ziobro stwierdził wtedy: Już nikt nigdy przez tego pana życia pozbawiony nie będzie. Wypowiedź Zbigniewa Ziobry z tej konferencji stała się przyczyną wytoczenia mu przez zatrzymanego procesu cywilnego, który lekarz wygrał w obu instancjach. Na mocy orzeczenia Sądu Apelacyjnego w Krakowie z grudnia 2008 były minister sprawiedliwości został zobowiązany do publicznych przeprosin oraz uiszczenia zadośćuczynienia”.

www. Sprawa Mirosława G. – Wikipedia, wolna encyklopedia

Ta nauczka nie zmieniła jednak stosunku p. Ziobry do sprawowanej funkcji ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego w obecnym rządzie, ani też nie przeszkodziło PiS-owi ponowne jego powołania na to stanowisko.

Widać cechy charakteru p. ministra łacno wpasowały się w strategię PiS-u dotyczącą radykalnych reform polskiego wymiaru sprawiedliwości, sprawnie i konsekwentnie przeprowadzanych rękami Zbigniewa Ziobry skutecznym upolitycznieniem Trybunału Konstytucyjnego, Krajowej Rady Sądownictwa i kadrowych obsad prezesów sądów powszechnych.

Okazało się, że negatywna ocena polskich sędziów przez Zbigniewa Ziobrę potwierdziła w części jego opinię jako ministra, że wielu z nich nie posiada należytego poczucia godności sędziowskiej ulegając różnym pokusom niegodnych sędziowskiego powołania. Te właśnie cechy wielu sędziów umożliwiło ministerstwu szybkie obsadzenie nowych stanowisk administracyjnych i sędziowskich w już upolitycznionych instytucjach sądowych.

Taki zarzut niekonstytucyjności ładu w polskim sądownictwie podtrzymują stanowiska Sądu Najwyższego w Polsce i wielu polskich sądów powszechnych, a co najważniejsze Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

One właśnie - między innymi - uznały Izbę Dyscyplinarną SN, że nie jest sądem z powodu niekonstytucyjnego ustanowienia, więc nie może rozstrzygać spraw dyscyplinarnych sędziów.

Mimo to ministerstwo sprawiedliwości, jego minister i prokuratura nie respektują tych postanowień i seryjnie ślą do tej Izby wnioski dyscyplinarne przeciw niepokornym sędziom i o pozbawienie sędziów immunitetu sędziowskiego.

Owa Izba Dyscyplinarna wydała już sporo takich postanowień, co rozzuchwaliło ministerstwo i prokuraturę do tego stopnia, że stało się to normalnym trybem przywoływania do porządku sędziów nieposłusznych. Taki proceder stał się już normą, co mocno zaszkodziło autorytetowi niezależności polskiego sądownictwa i niezawisłości sędziów.

Czara się jednak przelała kiedy sędziowie pupile min. Zbigniewa Ziobry dostrzegli, że są narzędziem polityki pana ministra więc zaczęli się mu przeciwstawiać.

Na przykład:

• W piątek pierwsza prezes SN Małgorzata Manowska wydała specjalne oświadczenie krytykujące Zbigniewa Ziobrę. To jej replika na środowe wypowiedzi ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego na temat rozstrzygnięcia Izby Dyscyplinarnej w sprawie immunitetu krakowskiej sędzi Beaty Morawiec

www. Porażka prokuratury Ziobry. Nie ma zgody na ściganie sędzi Morawiec (oko.press)

• We wtorkowym oświadczeniu I prezes SN sędzia Małgorzata Manowska pisze:

/Chodzi o decyzję Sądu Okręgowego w Olsztynie wstrzymującą "skuteczność i wykonalność uchwały Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego/:

 „Nie mam prawa, legalnej możliwości, ani zamiaru ingerowania w treść orzeczeń Sądu Najwyższego, opatrując pierwszą ich stronę jakimikolwiek dopiskami - poinformowała I prezes SN Małgorzata Manowska, odnosząc się do postanowienia olsztyńskiego sądu ws. sędziego Pawła Juszczyszyna.

Manowska ws. Juszczyszyna: Nie mam prawa ani zamiaru ingerować w treść orzeczeń SN - GazetaPrawna.pl

• Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego nie wyraziła zgody na uchylenie immunitetu sędziemu Izby Karnej SN Włodzimierzowi Wróblowi. Domagała się tego prokuratura, która zarzuca mu popełnienie błędu …

www. Immunitet sędziego Włodzimierza Wróbla. Jest decyzja Izby Dyscyplinarnej SN - WP Wiadomości

Co ośmieliło potulnych dotąd sędziów „dobrej zmiany” w dyscyplinowaniu posłuszeństwa sędziów wobec ministra? Komentatorzy wskazują, że to ośmielenie jest skutkiem buty p. Zbigniewa Ziobry pochodzącej z przekonania, że jego siła w sejmowej koalicji Zjednoczona Prawica dojrzała do wybicia się na jej czoło dezawuowaniem starzejącego się p. Jarosława Kaczyńskiego i zadzierzgającej się ściśle przyjaźni p. Ziobry z o. Tadeuszem Rydzykiem, medialną potęgą Kościoła katolickiego w Polsce, ostoi elektoratu PiS na polskiej prowincji.

Wydaje się jednak, że p. Zbigniew przesądza swoją polityczną siłę czego dowodem jest:

1) klęska Solidarnej Polski w głosowania ustawy o Funduszu Rozwoju

2) wyraźne odejście sędziów „dobrej zmiany” od bezwzględnego ich posłuszeństwa wobec „wytycznym” p. ministra.

I to jest najlepsza wiadomość w tej całej sprawie. A znaczy ona nie mniej i nie więcej jak rysujący się zmierzch rządowej kariery p. Ziobry.

Oby to był zmierzch szybki i skuteczny, a nie zaledwie się rysujący!

Lubię to! Skomentuj1 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka