37 obserwujących
2088 notek
1352k odsłony
  374   1

Reperacje pozorowane

Szkody wojenne zawsze są ogromne i nikt nigdy ich nie zrekompensował. Wszystkie zaś zadośćuczynienia spełniają jedynie postulaty polityczne „armii” polityków przekształcających „odszkodowania” w kolejną broń na nowo otwartych frontach ich interesów.

Druga wojna światowa została zakończona 77 lat temu. Zbrodniarze tamtych czasów wymarli, a następne pokolenia powojenne ułożyły nowe, pokojowe stosunki międzynarodowe z dawnymi wrogami pod hasłem „nigdy więcej wojny”. Kamienie węgielne pod te europejskie, pokojowe fundamenty polityki położyli wybitni mężowie stanu państw, ofiar wojny.

Byli to: Jean Monnet i Robers Schuman /Francja/ - autorzy Wspólnoty Węgla i Stali stworzonej w imię zapobiegania wojnie gospodarczej. Propozycja ta, znana jako deklaracja Schumana, jest uważana za początek dzisiejszej Unii Europejskiej.

18 kwietnia 1951, poprzez podpisanie traktatu paryskiego, sześć krajów dało podwaliny nowej organizacji: Europejskiej Wspólnocie Węgla i Stali. Członkami założycielamibyły: Belgia, Francja, Holandia, Luksemburg, RFN i Włochy.

Na tym fundamencie powstała dzisiejsza Unia . 7 lutego 1992 został podpisany Traktat o Unii Europejskiej /traktat z Maastricht/, na mocy którego 1 listopada 1993 powstała Unia Europejska. Traktat nie likwidował wspólnot europejskich, zmienił jedynie nazwę EWG na Wspólnotę Europejską. W Maastricht znacznie rozszerzono zakres wspólnej polityki gospodarczej i opracowano harmonogram wprowadzenia unii gospodarczej i walutowej (jej efektem było wprowadzanie wspólnej waluty euro od 1999). Do procesu integracji formalnie wzmocniono politykę zagraniczną, dodano politykę bezpieczeństwa (militarnego) oraz współpracę w zakresie bezpieczeństwa wewnętrznego i współpracy administracyjnej państw członkowskich.

Państwa członkowskie Unii Europejskiej miały uregulowane rozliczenia wojenne, co czyniło polityczne zamkniecie tematu.

Polska w tym czasie należała /przymusowo/ do proradzieckiej Wspólnoty Pastw Socjalistycznych, ale ze statusem państwa niepodległego, uznawanego w świecie i przyjętego do międzynarodowych organizacji w tym najgłówniejszej czyli ONZ. Wszystkie państwowe traktaty /min. graniczne/ są aktualne tak jak wiele ustaw /dekretów/ ustrojowych np. o reformie rolnej. Także deklaracją rządu z 23 sierpnia 1953 PRL zrezygnował z reperacji wojennych od Niemiec.

W świetle powyższego jest pytanie o racje tamtego prawa i czy opierając się o fakt ograniczonej suwerenności PRL można je wybiórczo obalać lub uznawać według uznania stron zainteresowanych?

Gigantyczne spory prawne wywołują sprzeczne wnioski i interpretacje tych przepisów, co wyklucza ich wiarygodność w sporach prawa materialnego.

Polska jest członkiem Unii Europejskiej, wspólnoty polityczno-gospodarczej i kultury prawnej więc spory między państwami członkowskimi podlegają jurysdykcji unijnej. Demonstrowane więc roszczenia Polski do Niemiec o finansowe zadośćuczynienia będą rozstrzygane przez trybunały unijne, których wyroki Polska nie respektuje co jest politycznie podejrzane , a merytorycznie niepoważne.

Gdyby Polska zachowała rozsądek i powagę, to po odmowie Niemiec wypłaty reperacji zwróciła by się do trybunału UE o werdykt w tej sprawie. Tylko jak mogła by to zrobić kiedy nie uznaje wyroków tegoż Trybunału.

Jaki więc obraz Polski dodarł do świata?   Krytycznie pieniacki, zrozumiale arogancki i rozpaczliwie nieskuteczny w uzyskaniu funduszów KPO skandalicznie obciążonych karami finansowymi - właśnie za sabotowanie wyroków sądu unijnego.

Publiczny zatarg z Niemcami, najpierw skandaliczną narracją o ich większym dla Polskim zagrożeniu niż Rosja spointowaną obecnym pieniactwem roszczeniowym o reperacje wojenne.

Tak zagmatwanej sytuacji politycznej Polska nie miała od ostatniej wojny.

Być może wojny to nasze przekleństwo. Wszak ta obecna sytuacja ma też miejsce podczas wojny Rosji z Europą.

Lubię to! Skomentuj42 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka