O tym czy impeachment jest możliwy wobec polskiego prezydenta spierają się polscy konstytucjonaliści. Wydaje się, że przewagę w tym sporze mają ci, którzy uznają, że jest to możliwe. Oni właśnie wyspecyfikowali listę niekonstytucyjnych zachowań p. prezydenta jak:
*Obdarzył aktem łaski: Mariusza Kamińskiego, Macieja Wąsika i 2 innych b. funkcjonariuszy CBA – wciąż byli niewinni, z czego więc ich ułaskawił?
*Nie przyjął ślubowania od 3 prawidłowo wybranych sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Trybunał Konstytucyjny stwierdził prawidłowość ustawy, na podstawie której Sejm poprzedniej kadencji uchwalił ich wybór.
*Nocą (o 1.30) przyjął ślubowanie od 3 nieprawidłowo (na prawidłowo zajęte już miejsca – patrz Grzech 2) wybranych dublerów konstytucyjnych.
*Wyznaczył STK Julię Przyłębską na prezesa Trybunału, wybraną przez nieważne Zgromadzenie Ogólne Sędziów TK na kandydatkę na prezesa.
*Wręczył patent wicekierownika Trybunału dr. hab. Mariuszowi Muszyńskiemu, jednemu z 3 dublerów.
*Podpisał 9 ustaw, przyjętych w skandalicznie niekonstytucyjnych okolicznościach (w Sali Kolumnowej Sejmu 16 grudnia 2016, bez udziału opozycji, której uniemożliwiono obecność), w tym najważniejszą – budżet na 2017 r.
oraz:
*ustawę o zmianie ustawy o ochronie przyrody oraz niektórych innych ustaw;
*ustawę o zmianie ustawy o zaopatrzeniu emerytalnym funkcjonariuszy (służb mundurowych) oraz ich rodzin;
*Przepisy wprowadzające ustawę o zasadach zarządzania mieniem państwowym;
*ustawę o zasadach zarządzania mieniem państwowym;
*ustawę o zmianie ustawy o nasiennictwie oraz ustawy o ochronie roślin;
*ustawę o zmianie ustawy o instytutach badawczych oraz ustawy – Prawo geologiczne i górnicze;
*ustawę o zmianie niektórych ustaw w celu poprawy otoczenia prawnego przedsiębiorców;
*ustawę o zmianie ustawy – Kodeks postępowania cywilnego.
http://studioopinii.pl/archiwa/181572
Sporo tego i wszystkie one (te czyny) spełniają wymogi konstytucyjne, by postawić p. prezydentowi zarzuty uzasadniające pozbawienia go godności prezydenta RP.
A tak problem ten komentuje Piotr Rachtan, w artykule „Czas na obywatelski impeachment pana prezydenta” opublikowanym 21.07.2017 r na niezależnym portalu dziennikarskim „Studio Opinii”:
„Artykuł 145 Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej stanowi:
1. Prezydent Rzeczypospolitej za naruszenie Konstytucji, ustawy lub za popełnienie przestępstwa może być pociągnięty do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu.
2. Postawienie Prezydenta Rzeczypospolitej w stan oskarżenia może nastąpić uchwałą Zgromadzenia Narodowego podjętą większością co najmniej 2/3 głosów ustawowej liczby członków Zgromadzenia Narodowego na wniosek co najmniej 140 członków Zgromadzenia Narodowego.
3. Z dniem podjęcia uchwały o postawieniu Prezydenta Rzeczypospolitej w stan oskarżenia przed Trybunałem Stanu sprawowanie urzędu przez Prezydenta Rzeczypospolitej ulega zawieszeniu. Przepis art. 131 stosuje się odpowiednio.
Nie jestem naiwny (pisze autor), wiadomo że w Sejmie i w Senacie Prawo i Sprawiedliwość razem z ludźmi Gowina i Ziobry ma większość absolutną. Ale za chwilę pan Andrzej Duda złoży swój podpis (już złożył! /folt/) pod kolejnymi ustawami, w oczywisty sposób łamiącymi konstytucję i powszechnie w cywilizowanym świecie obowiązujące normy i zasady: pod trzema ustawami podporządkowującymi sądy powszechne, Sąd Najwyższy i Krajową Radę Sądownictwa politykom pochodzącym z wyboru, a więc władzy ustawodawczej (parlament) i wykonawczej (minister sprawiedliwości i sam prezydent). Podpis prezydenta pod nimi powinien ostatecznie spowodować uruchomienie opisanej w konstytucji procedury.
Dokonać mogą tego tylko obywatele uruchamiając impeachment obywatelski, który powinien polegać na zebraniu milionów podpisów pod wnioskiem o referendum w sprawie dymisji pana prezydenta. Zebranie 8 630 627 głosów + 1 zapewne nie będzie możliwe, ale kilka milionów jest realne. I zrobi na rządzących wielkie wrażenie. Potrzebna jest do tego bardzo dobrze zaplanowana kampania, wspólnie przeprowadzona przez wszystkie partie nie-PiS, organizacje i ruchy obywatelskie, z udziałem związków zawodowych, środowisk poszkodowanych przez politykę obozu rządzącego (rodzice, prawnicy, nauczyciele itd.).
To nie jest czcza gadanina o planach długiego trwania u władzy osobistej partii pana Jarosława Kaczyńskiego (partia PiS jest własnością jej prezesa, bo usunąć go z funkcji może tylko prezes – warto przypomnieć statut tej partii, niedemokratyczny i w swej istocie i duchu sprzeczny z konstytucją). Mylnie sądziłem do dzisiaj, że opanowanie państwowego aparatu wyborczego przez Prawo i Sprawiedliwość będzie dokonywane w ramach obowiązujących norm Kodeksu wyborczego. Cóż, zajęłoby to pewnie czas zbyt długi dla zniecierpliwionego, obłąkanego z nienawiści zwykłego posła – widać szaleńczy pośpiech jest mu bardzo potrzebny do zniszczenia do końca wszystkiego, co narodziło się i co stworzono bez jego udziału. Dziś usłyszałem, że w Sejmie jest już „poselski” projekt ustawy zmieniającej Kodeks wyborczy tak, by rozwiązać Państwową Komisję Wyborczą, a za nią zapewne (szczegóły poznamy rychło) cały aparat wyborczy, którego istotą – przypomnę za tekstem O co PiS naprawdę gra – jest udział sędziów od góry do dołu, od PKW po obwodowe komisje wyborcze.
Naturalnie, w tych okolicznościach przeprowadzenie uczciwego referendum nie będzie możliwe. 3 × NIE jak za dotknięciem różdżki zamieni się w 3 × TAK. Jak w 1946 roku.
Obywatele są jednak znacznie bardziej świadomi, niż wtedy, i kraj nie jest tak zniszczony, choć przez pewien czas, do 2015 roku, był w ruinie, i system komunikacji nie jest – na razie – opanowany przez wrogie wolnościom obywatelskim siły partii i państwa, i kraj jest połączony – jeszcze – wieloma więzami ze światem.
Obywatele winni więc wziąć sprawy w swoje ręce i uruchomić Obywatelską Komisję Wyborczą, która przeprowadzi Obywatelski Impeachment. Jeśli nawet nie odniesie on realnego, w postaci dymisji prezydenta, skutku to mieć będzie kapitalne znaczenie dla zespolenia obywateli, ruchów społecznych i partii politycznych w jednym wspólnym celu: pracy na rzecz odwołania prezydenta i stworzenia wspólnego, daj Boże, Państwa Obywatelskiego.
A więc przez Obywatelski Impeachment do Polski Obywateli!” Tyle autor.
http://studioopinii.pl/archiwa/181572
Wiadomo, że obecnie jest to niemożliwe, ale sam fakt istnienia dyskusji o takiej procedurze wobec obecnego prezydenta i unijna debata na temat zagrożeń praworządności w Polsce oraz wszczęte procedury dyscyplinujące polski rząd z art. 7 prawa unijnego powinny wzbudzić refleksję liderów partii rządzącej, że stąpają po niezwykle „kruchym lodzie” i czas najwyższy kontynuować proces powrotu do normalnego państwa prawnego rozpoczęty wycofaniem się z ustawy o IPN.
Obawiam się, że rządzący nie rozumieją tej powagi?



Komentarze
Pokaż komentarze (32)