polityka bez tajemnic
Sprawy trudne rozwiązujemy od ręki, sprawy niemożliwe zajmują nam nieco więcej czasu.
4 obserwujących
567 notek
100k odsłon
  186   0

Kary za przekroczenie prędkości

Zaostrzenie przepisów ruchu drogowego, to jakaś paranoja, żeby nie powiedzieć głupota.

Czemu to ma służyć? Poprawie bezpieczeństwa na drogach? To że kierowcy będą jeździć wolniej wcale nie oznacza że będzie mniej wypadków. Poza tym, to tworzy raj korupcyjny dla policjantów z drogówki. Ktoś kto złapie punkty na wagę odebrania prawa jazdy, zapłaci. Niech tu się nikt nie oburza na korupcyjność policjantów drogowych, była, jest i będzie. I tu nie ma żadnej dyskusji.

Ale nie wszyscy będą mogli zapłacić (brak kasy, nie wszystkich będzie na to stać) i to jest właśnie dyskryminacja. Nie idziemy w stronę normalnego kraju, tylko jakiegoś policyjnego państwa. Wielu twierdzi że już takie mamy. Ja jeszcze nie, ale sytuacja jest nieciekawa. Warto też dodać, że utrata prawa jazdy to dla wielu życiowa katastrofa. Dojeżdżają do pracy, wożą dzieci do szkoły, zakupy, etc. Paraliż w rodzinie. Już nie mówię o tych którzy są zawodowymi kierowcami i jeżdżąc zarabiają na życie. I głównie chodzi o przekroczenie prędkości. A robi się to nagminnie, wszyscy i wszędzie. Tusk czy Schetyna są tylko potwierdzeniem reguły, że każdy. Uważam że ci co jeżdżą szybko, szybciej od innych, to z reguły i w większości dobrzy kierowcy. I tacy jeżdżą 20-30-40 i więcej lat i nie mają wypadku.

Dlatego obostrzenie w postaci wyższych mandatów i punktów właśnie za przekroczenie prędkości uważam za nietrafiony wymysł władzy. W dodatku bezmyślny i mocno szkodliwy. Sam miałem zabrane prawo jazdy za prędkość. I uważam że przekroczenie prędkości nie jest wykroczeniem samym w sobie, ani do karania, a już na pewno nie do tak surowego karania jakie się teraz wprowadza. Kierowca przekroczył prędkość, złapali go i jest udupiony. A tak nie powinno być. Na swoim przykładzie powiem tak: złapali mnie na przekroczeniu. Zatrzymali i mówią: przekroczył Pan prędkość o tyle i tyle. Ja na to: i co z tego? Czy stworzyłem tym zagrożenie dla ruchu drogowego?? Nie. Jechałem bezpiecznie lewym pustym pasem, owszem, szybciej od innych. Jeżdżę 40 lat i nie miałem wypadku (nie spowodowałem). W czym zatem problem?

I policjanci nie wiedzą i nie mają racjonalnych argumentów na to.

Zatem chyba tylko w chorym kodeksie drogowym.

Uważam i myślę że słusznie, że surowo karać za przekroczenie prędkości powinno się tylko i dopiero wtedy kiedy ktoś przekroczywszy prędkość, spowodował wypadek. I tak powinno być w demokratycznym państwie. Ale, jak widać, nie dorośliśmy jeszcze do tego.


Lubię to! Skomentuj20 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale