beautyfool beautyfool
111
BLOG

120. Horror z PKP w tle

beautyfool beautyfool Podróże Obserwuj temat Obserwuj notkę 7

 

 
893. Horror z PKP w tle
Odetchnijmy od polityki. Tylko, czy odetchniecie? Wątpię. Więc tak. Wybrałem się z kolegą na rozmowy handlowe. Pociągiem. W kasie sprzedano nam 2 bilety na pociąg pospieszny Szczecin-Gniezno. I jedziemy. W podróży okazało się, że nie jest to połączenie bezpośrednie i w Poznaniu będzie przesiadka. Tam, nasz docelowy pociąg okazał się osobowy. Pal diabli, myślę, pojedziemy na droższych biletach osobówką, korony nam z głów nie spadną. Tyle że. To nie tak. Konduktor który przyszedł, objaśnił nam, że bilety z pospiesznego w osobowym nie są ważne. Ha, rozumiałbym gdyby z osobowego nie były ważne w pospiesznym i wymagały na przykład dopłaty. Ale tu? A jednak. Konduktor wypisał nam 2 bilety Poznań-Gniezno, za jedyne 28 złotych. A nadpłatę z pospiesznych biletów, zwrócą wam w kasie, rzekł. No i ok. W kasie zwrócili nam...10 złotych. Nie będę czytelników zanudzał przytaczaniem konwersacji z kasjerką plus kierowniczką. Fakt pozostał faktem. Przesiadając się w końcówce podróży z pospiesznego na pociąg osobowy, dopłaciliśmy 18 złotych. Jakby nas powieźli derezyną, pewnie dopłacilibyśmy ze 100. Za kabriolet. Odchodząc od okienka kasowego czułem się jak głuptak który wpadł w szpony sprytnych przepisów kolejowych. Ale, przygotujcie się. Z powrotem było jeszcze lepiej. Trafił się nam ekspres. Ponieważ kupowaliśmy bilety 15 minut przed odjazdem, dostaliśmy w opcji –last minute-, za pół ceny. Dwa bilety Poznań-Szczecin za 66 złotych. Happy, poszliśmy jeszcze do ulokowanej w tunelu piekarenki w której jest przeogromny wybór pysznych chlebów. Teczkę z dokumentami położyłem na ladzie i - hulaj dusza oczami po półkach. Potem szybko na peron, w pociąg i do Warsu. Po półgodzinie kolega mówi: pokaż bilety... rozglądam się, nie ma teczki. Gdzie teczka? Bilety włożyłem do teczki. Została na ladzie w piekarni. Horror. Znaczy, wstęp do horroru. Dzwonię do przyjaciela w Poznaniu. Słuchaj, mówię, tak i tak, wyślij tam kogoś po teczkę. I niech do mnie zadzwoni. Ok. W międzyczasie telefon. Pani z piekarenki. W dokumentach był podany telefon do mnie. Dziękuję że zaopiekowali się i mówię, że ktoś zaraz po nią przyjedzie. Proszę również, bo konduktor tuż tuż, żeby podała mi numery biletów. Podaje. Ale to, jak i cała opowieść na konduktora nie działa. "Każdy może powiedzieć że gdzieś zostawił teczkę z biletami i podać jakieś numery". A numery -to nie z nim. Wiecie, liczyłem że spisze mnie/nas z dowodu, a ja zgłoszę się po otrzymaniu biletów /kolega zaraz wysłał z dworcowej poczty poczteksem/, w DOKP Szczecin, dyrekcji kolei, okażę się nimi i ok. Ale nie: „w pociągu każdy pasażer musi mieć bilet”. Nie do podważenia. O wypisaniu biletów po 33 złote nawet nie chce słyszeć. „To jest możliwe tylko w kasie”. Zapłaciliśmy prawie 160 złotych. Popatrzyłem smętnie na reklamówkę z pieczywem. Wiozłem najdroższy chleb świata.
I tym oto opty...
Ps. To było wczoraj. Dzisiaj przyszła przesyłka. Teczka z biletami. Jutro pojadę walczyć o zwrot kasy. Ciekawe, za które bilety mi zwrócą. Za te droższe, czy za te tańsze? Chyba sprawa oprze się o Strasburg.
I tym oto mało opty...
 ==========================
Proszę Państwa. to było 26 marca, dziś, 25 kwietnia, odebrałem odpowiedź od dyrekcji IC, /Pani dyr. Grażyna Karwacka/. Muszę dodać iż w reklamacji, jako przyzwoity człowiek, uważając iż jakaś część winy leży również po mojej stronie, zaproponowałem aby zwrócono mi ani za droższe bilety, ani za tańsze, tylko połowę wydatkowanej całościowo sumy. Ale nie. IC zwraca mi pieniądze za droższe bilety. W dzisiejszych czasach - niesamowite. PP, chylę głowę z pokorą. Z pokorą i wielkim szacunkiem, a IC życzę długich lat prosperity. Takiej przyzwoitości dziś już się raczej nie spotyka. /zob. 115. Nigdy więcej HP/. Alior Bank /sam/ reklamuje się następująco: wyższa kultura bankowości. Ja powiem za IC: wyższa kultura jazdy.
I tym oto opty...
 
beautyfool
O mnie beautyfool

z sympatiami dla prawicy, aktualnie neutralny. analityczny umysł, sprawiedliwy i trzeźwy w sądach i osądach, z humorem. Niezależny, nie ma dla mnie tematu - nie do ruszenia. mail: dilimp@gmail.com

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (7)

Inne tematy w dziale Rozmaitości