foros foros
57
BLOG

Gen. Jaruzelski i stan wojenny

foros foros Polityka Obserwuj notkę 9

 Czy można było uniknąć wprowadzenia w Polsce stanu wojennego? Moim zdaniem, realnie rzecz biorąc, nie. 

Stan wojenny w Polsce, i to wprowadzony polskimi rękami, był najlepszym wariantem dla ówczesnych rozgrywających. Taki wariant był najkorzystniejszy dla ZSRR, rozwiązywał bowiem problem kłopotów na zapleczu w chwili, gdy trawała wojna w Afganistanie, uspokajał przywódców pozostałych demoludów i wogóle wprowadzał miły sercu każdego totalitarysty porządek i spokój.  Załatwienie sprawy polskimi rękami ograniczało koszty propagandowe jakie tak czy inaczej trzeba było ponieść, ograniczało też ryzyko, że stan wojenny przekształci się w walki zbrojne, co wogóle byłoby poważnym błędem.
Dla USA R. Reagana najmniej korzystnym rozwiązaniem byłoby włączenie "Solidarności" w system, dowodziłoby to ewolucyjnych możliwości systemu komunistycznego, dowodziło, że ludzie chcą żyć w tym systemie, a tym samym przeczyło konieczności konfrontacji z "imperium zła". Wprowadzenie stanu wojennego dawało państwom demokratycznym z USA na czele bardzo duże atuty w walce propagandowej, głównie wśród własnych obywateli ale nie tylko. Wprowadzenie stanu wojennego polskimi rękami dawało też duże nadzieje na przetrwanie w Polsce silnej opozycji, promieniującej na inne kraje bloku. 
Stanem wojennym była wreszcie zainteresowana lokalna sitwa sprawująca w Polsce władzę. Interesy tych ludzi zaczynały być realnie zagrożone. 
Kto był zainteresowany tym, by stanu wojennego nie wprowadzać? Chyba tylko Solidarność, czyli Polska obywatelska. Jej zaś siła, jak się okazało, nie była wystarczająca, by przeforsować swoje interesy.
 
Jak ocenić postawę gen. Jaruzelskiego? Krytycznie. Gen. Jaruzelski podejmując się szefowania PRL miał do wyboru dwie drogi. Pierwsza i naturalna wprowadzić stan wojenny z dużymi szansami na powodzenie. Udana operacja zapewniałby jemu i jego koterii władzę na długi czas, nieudana honorowe odejście (honorowe w rozumieniu władzy sowieckiej). Druga droga to nie wprowadzanie stanu wojennego. Wówczas, w najlepszym wypadku, Jaruzelski podzieliłby los S. Kani, a na czele PRL stanąłby kolejny sowiecki nominat, który i tak wprowadziłby stan wojenny. Piszę w najlepszym wypadku, bo wątpię by kremlowscy sekretarze pozwolili sobie na to, by druga z rzędu osoba lekceważyła ich polecenia. Kara musiałaby tu być tego rodzaju, by trzeci nominat nawet nie brał pod uwagę sprzeciwów czy wogóle posiadania jakiegoś własnego zdania.  Stanięcie generała na czele narodu i liczenie na relaną pomoc Zachodu w konfrontacji z breżniewowskim ZSRR to political fiction. Jeśli już poważnie rozważać taką możliwość to wymagałaby ona polityka naprawdę wyjątkowego formatu. 
W sytuacji jaka się wytworzyła Jaruzelski podjął jedyną racjonalną decyzję. Tzn. zapewnić sobie i swoim możliwie silną pozycję w państwie, kosztem oczywiście Polski obywatelskiej. Wszelkie bajania generała o racjach moralnych, hamletowskich dylematach są właśnie bajaniami. Wojciech Jaruzelski nie stanął na czele państwa wybrany przez naród, który w krytycznej sytuacji zwrócił sie do swojego najlepszego syna z prośbą by go poprowadził. Wojciech Jaruzelski walczył o władzę i ją uzyskał doskonale zdając sobie sprawę czego się od niego wymaga. 
 
Stan wojenny okazał sie dużym sukcesem tych, którzy go wprowadzili. Okazanym wówczas postawom wielu z nich zawdzięcza swoją mocną pozycję w dzisiejszej III i demokratycznej RP. Nic dziwnego, że ludzie ci walczą teraz o krzewienie pozytywnej legendy stanu wojennego i jego logo czyli gen. Jaruzelskiego. W ten sposób legitymizują oni swoje prawo do zajmowania w obecnej Polsce wysokich stanowisk, nie tylko w sektorze publicznym. Jednakże nie powinno to mydlić oczu tym, którzy takich działań podejmować nie muszą i mogą sobie pozwolić na luksus niezależności. Jaka jest prawda o generale? Moim zdaniem, generał Jaruzelski to sprawny, konsekwentny, przewidywalny, polityk, realista, sowiecki nominat, wierny swoim panom i swoim podwładnym, czasem nawet Rzeczpospolitej, ale tylko wtedy, gdy jej interes szedł w parze z interesem jego zwierzchników i jego stronników.   Wprowadzając stan wojenny Jaruzelski doskonale zdawał sobie sprawę z ofiar jakie on za sobą pociągnie i akceptował je, nawet w wiekszym wymiarze, w imię właśnie tych wartości, których konsekwentnie w swoim dorosłym życiu przestrzegał. 
Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj9 Obserwuj notkę
foros
O mnie foros

</ script> WAU_small ('33nm7mbknmq3 ") </ script > a counter

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (9)

Inne tematy w dziale Polityka