Make love not war, Peace not war, Breast not bombs, Zamiast wojować lepiej uprawiać seks, Liczy się tylko to, co sprawia przyjemność,
Rób to, na co masz ochotę... Któż bardziej bardziej wytrwale i zdeterminowanie nie wprowadzał tych zasad w życie, biorąc pod uwagę wydarzenia w pewnej willi i postawę podczas konfliktu w Gruzji, niż premier Włoch Sylwio Berlusconi? Jaka jest reakcja lewicowo - liberalnych mediów na ową konfirmację lewicowo - liberalnego trybu życia? Oskarżenia o rozwiązłość seksualną, potwierdzane zeznaniami, jak można sie domyślać, suto opłacanych partnerek premiera. Sam Berlusconi, prawicowiec i wierny syn kościoła katolickiego (6 nie cudzołóż) nie widzi w swoim postępowaniu nic czego mógłby się wstydzić.
Być może cała różnica między prawicą a lewicą polega na tym, że jedni nie lubią czarnych a drudzy czerwonych, a reszta to międzykorporacyjna konkurencja? A skoro kłamstwo i hipokryzja to najlepiej sprawdzające się narzędzia no to dawaj...
Gdyby tak było to jest to dobre czy złe? Ja w każdym bądź razie, póki co, głosuję na tych którzy kłamią najmniej.
101
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (2)