foros foros
350
BLOG

Westerplatte 2009. Rosja wkracza do Europy. Dwie Polski.

foros foros Polityka Obserwuj notkę 63

Lech Kaczyński wygłosił dziś jedno z najlepszych przemówień w swojej kadencji. Słowa prezydenta były spokojną i wyważoną, ale jednocześnie mocną manifestacją  polskiej tradycji, którą nazywamy dziś nurtem niepodległościowym. Na tle mocnego przemówienia głowy państwa przemówienie szefa rządu wypadło dosyć blado, ale mieściło się ono w ogólnym nurcie europejskich przemówień na takich rocznicach. Kanclerz Niemiec A. Merkel uznała i w pełni przyjęła niemiecką winę za rozpętanie i ofiary II wojny światowej, w jej przemówieniu pojawił się też wątek niemieckich ofiar powojennego ładu. Premier Rosji W. Putin mówił głównie o stratach jakie Rosja poniosła w wyniku II wojny i o bohaterstwie żołnierzy radzieckich. Wyłuszczył też na jakich zasadach Rosja chciałaby by postrzegano jej udział w rozpętaniu II wojny światowej.

Lech Kaczyński zaczął trochę niemrawo, jakby odczuwał tremę, głos nieco drżał, ale w trakcie przemówienia "rozkręcił się" mówił zdecydowanie i spokojnie. Było to przemówienie męża stanu. W przemówieniu Kaczyńskiego pojawiło się kilka wątków, pierwszy z nich to apel o politykę opartą na wartościach. Nie dlatego nawet, ze jest ona "lepsza", ale dlatego, że jest skuteczniejsza. Kaczyński przypomniał tutaj fiasko ugłaskiwania Hitlera poprzez pakty i różne koncesje polityczno - terytorialne. Ale także odrzucenie przez Polskę propozycji "marszu na wschód" i zgłoszoną przez Piłsudskiego propozycję wojny prewencyjnej przeciw faszyzmowi.
Wątek drugi to potępienie wszelkiego imperializmu. Głównym przykładem był tu zgubny pakt Ribbentrop-Mołotow, który był bezpośrednią przyczyną II wojny światowej. Ale Kaczyński potępił również imperializm wogóle, nawiązując pośrednio do ubiegłorocznej interwencji rosyjskiej w Gruzji a także zajęcia Zaolzia przez Polskę w 38r. Potępienie polskiej interwencji zarówno z politycznego jak i moralnego punktu widzenia (Kaczyński nazwał ją błędem i grzechem) było ręką wyciągniętą do zgody wobec premiera Putina, wyraźną propozycją, by i Rosja uznała za błąd interwencję z 1939r.
Kolejne wątki dotyczyły stosunków polsko - rosyjskich. Kaczyński chwalił bohaterstwo i ofiarność narodów walczących w Armii Czerwonej podczas II wojny, ale jednocześnie wytknął iż morderstwa w Lesie Katyńskim były zbrodnią, zbrodnią wymierzoną z najniższych instynktów, bo z zemsty za przegraną wojne w 1920 r. Pojawił się też akcent pojednawczy wobec Niemiec, z którymi jesteśmy teraz w jednym pakcie obronnym i chcemy być dobrymi sąsiadami szanując swoje interesy.
Nastepnie prezydent przeszedł do omawiania przyszlości(nie zgodzę sie z Igorem Janke, że tego wątku w przemówienia Kaczyńskiego nie było). Plonem ofiar II wojny było powstanie europejskiej wspólnoty gdzie równowaga sił zastąpiona została współpracą. Tutaj Kaczyński zaapelował o unię której istotą będzie współpraca szerokiej platformy państw a nie przewaga silniejszych nad słabszymi. Wskazał też ideowy fundament na którym taka unia powinna być budowana. Fundamentem tym miałaby być prawda. Prawda kompletna i cała, nie tylko prawda o zwyciężonych ale i o zwycięzcach. Trudno oprzeć sie wrażeniu, że był to apel o całkowite otwarcie archiwów. Próbę pojednania opartego na wyznaniu win i skrusze a nie na grubej kresce. Podjął tu Kaczyński ideę podobną do tej, którą kierowali się biskupi polscy kierujac do biskupów niemieckich słynny list.
Na pewno nie jest drogą do pojednania stawianie na jednej płaszczyżnie ofiar epidemii tyfusu w obozach jenieckich z rozkazem wymordowania 30 tys. oficerów. Tym mocnym akcentem prezydent zakończył swoje przemówienie.

Po L. Kaczyńskim głos zabrał J. Buzek, przewodniczący parlamentu Europejskiego. Mówiąc szczerze niewiele z tego przemówienia pamiętam ponad to, że było godne i krótkie.

Premier D. Tusk w swoim przemówieniu skupiał się głównie na okrucieństwach wojny ale raczej lokalnych związanych z regionem. Przemówienie Tuska było ostrożne, pojednawcze, wskazywał on na fakt, że ofiarami II wojny było wiele narodów, również Niemcy, a zwłaszcza Żydzi, jeśli chodzi zaś o historię, to różne interpretacje są dopuszczalne. Premier zapelował o pokój i pojednanie, wspólne budowanie przyszłości. Nigdy więcej wojny, takim apelem D. Tusk skończył swoje przemówienie.
Na marginesie przemówienia premiera kilka słów o stylu, tu trema była chyba większa niż u Kaczyńskiego i znacznie dłużej trwała. Uało się jednak Tuskowi ustrzec się przed wpadnięciem w manierę przećwiczonego w Polsce półdialogu z publicznością, żarty, czy półżarty w takich okolicznościach, po mocnym przemówieniu Kaczyńskiego i godnym Buzka nie byłyby na miejscu. Szczęściem nie doszło do nich.

Kanclerz Niemiec podkreślała niemiecką odpowiedzialnością za wojnę, przepraszała za jej ofiary ale wspominała też o niemieckich ofiarach wojny. Kilka razy odwoływała się do ducha listu biskupów polskich do biskupów niemieckich wskazując, że jest to bliska jej droga na znalezienie pojednania i dalszego rozwoju.

Premier Putin, mimo iż przemawiał dopiero jako piąty był chyba najważniejszym gościem gdańskich uroczystości i to jego słowa wszyscy najbardziej czekali. Przemówienie Putina było, chcąc nie chcąc, repliką na przemównienie L. Kaczyńskiego. Putin mówił głównie o rosyjskich ofiarach wojny. Podkreślał, ze ZSRR poniósł największe ofiary w ludziach. Setki tysięcy poległych przy wyzwalaniu Polski tłumiły 30 tys. ofiar Katynia. Przyczynę wybuchu wojny Putin widział przede wszystkim w traktacie wersalskim, wg. Putina wojna była tak czy inaczej nieunikniona. Putin potępił faszyzm, wszelkie traktaty zawierane z faszystami uznał za błedne, hańbiące i wymagające potępienia, nie tylko w deklaracji politycznej ale tak jak zrobiła to rosyjska Duma z traktatem Ribbentrop Mołotow.
Było to czytelne nawiązanie do polsko - niemieckiego traktatu o nieagresji i zajęcia przez Polskę Zaolzia. Kończąc Putin wezwał do wspólnego budowania przyszłości opartego na zasadach moralnych. Jako przykład podał tu stosunki rosyjsko - niemieckie i do podążania podobną drogą wezwał Polskę.

Podsumowując.

Dwa wnioski, jeden ogólny drugi pro domo sua.
Po co właściwie byla cała ta uroczystość? Po co do Polski przyjechali przedstawiciele 20 państw przy okazji okrągłej rocznicy wybuchu II wojny? Sądzę, że spiritus movens tej uroczystości nie byli ani Donald Tusk ani R. Skorski. Jesteśmy świadkami wkraczania Rosji do Europy, nie tylko tej gospodarczej ale i ideowo - kulturowej. Rosja nie chce jednak wkroczyć tu na kolanach, jako spadkobierca zbrodniarzy tworzacych obozy koncentracyjne i wywołujących drugą wojnę światową, ale co najwyżej jako kraj, który bładził, podobnie jak błądziło wiele innych krajów podpisujących pakty z Hitlerem. Po to potrzebna była Polska, wszystkie hece ze szpiegostwem Becka, rzekomo wymordowanymi rosyjskimi żołnierzami, listy do narodu polskiego itp. oraz oprawa w postaci pamięci o II wojnie światowej i delegacji 30 państw.

W przemówieniach prezydenta i premiera ujrzeliśmy 2 Polski. Jedną z nich, spadkobierców niepodległościowej tradycji reprezentował L. Kaczyński. Przypuszczam, że z przemówienia prezydenta najbardziej cieszyli się kombatanci, był to chyba większy hołd oddany np. powstańcom warszawskim niż akademie i ordery, pokazał bowiem, że żywa jest nie tylko pamięć o nich ale również idee, o które walczyli i za które zginęli ich koledzy.
Przemówienie Kaczyńskiego wygłosić mógł tylko przywódca Polaków, przemównie D. Tuska równie dobrze wygłosić mógł np. premier Belgii czy Hiszpanii i to używając dokładnie tych samych słów. Tusk stara się reprezentować to co w Polakach jest bardziej wspólne z innymi europejczykami niż separatystycznie polskie.
Te dwie Polski choć różne wcale jednak nie muszą być rozdzielne, mogą być wspólne o czym świadczą choćby cieszące sie rosnącą popularnością historyczne rekonstrukcje czy choćby piosenki rokowe polskiego zespołu o Powstaniu Warszawskim i szwedzkiego o bitwie pod Wizną.

 

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj63 Obserwuj notkę
foros
O mnie foros

</ script> WAU_small ('33nm7mbknmq3 ") </ script > a counter

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (63)

Inne tematy w dziale Polityka