65 obserwujących
1233 notki
1223k odsłony
  1498   3

Konwencja PiS - start Pisformy i nowego sojuszu?

Konwencja Prawa i Sprawiedliwości przyniosła tylko jedną ważną informację: PiS, mimo wypuszczania balonów próbnych, nie ogłosił programu wyborczego, prawdopodobnie więc wcześniejszych wyborów nie będzie, ale w razie czego partia będzie gotowa.

W warstwie krótkoterminowej konwencja przede wszystkim:

- przykrywa olbrzymi sukces PiS czyli zaakceptowanie przez władze UE KPO - połączone z publicznym obsztorcowaniem przez szefową KE prezydenta i premiera RP - niczym niegrzecznych uczniaków - i wyraźnym wskazanie kto tutaj, w PL, rządzi*.

- rozpoczyna casting na nowych baronów terenowych PiS.

W swoim przemówieniu Kaczyński podał schedułę przemówień kandydatów na lokalnych liderów.

Mówić o: sukcesach gospodarczych (w tym w pandemii) i polityki społecznej, wzroście wynagrodzeń, wzroście pensji minimalnej, wielkich państwowych inwestycjach, poprawie infrastruktury energetyczno - drogowej, w tym wielkich inwestycji suwerennościowych (Via Carpathia), bieżącym zwalczaniu inflacji, sukcesach w pomocy Ukrainie i zwycięskiej obronie przed inwazją migrantów z terenów Białorusi.

Istotniejsze jest to czego mają oni nie mówić (czyli czego nie było w przemówieniu Prezesa): nic o reformach sądowych, o olbrzymim sukcesie KPO, o nowych podatkach, o Nowym Polskim Ładzie. Unikać tematyk: międzynarodowej poza agresją Rosji na Ukrainę, lgbt, historyczno - rozliczeniowo - antykomunistycznej, walki z korupcją, kolesiostwem. Jako porażki/niedociągnięcia podawać jedynie mieszkanie+ i oświatę. 

Należy spodziewać się, że czas letnio-jesienny będzie dla PiS czasem zbierania informacji o nastrojach i castingu na nowych liderów. Okres zimowy: wybór nowych władz partii. Wiosna - testy wysiłkowo - wydolnościowe. Lato/jesień - nowa kampania wyborcza.

Struktura nowej partii Kaczyńskiego ma być specyficzna. Szefowie regionów nie mogą być posłami. Czyli posłowie mają być odcięci od zaplecza. Jest to zapewne efekt strestestów typu 5 dla zwierząt, które wykazały, że centrala nie ma realnego wpływu na poczynania powiatów - a część posłów PiS jest bardziej lojalna wyborcom niż centrali. Stąd potrzeba zbudowania dwóch odrębnych struktur: karnej armii posłów - odciętych od zaplecza, i scentralizowanej struktury malutkich regionów, których liderzy nawet w skali województwa będą niewiele znaczyć bez poparcia centrali.

Dlaczego oszczędny PiS wyda miliony złotych na budowę tej skomplikowanej struktury? Być może chodzi też o przeformatowanie kośćca ideowego partii. Dotychczas zapleczem i twardym elektoratem PiS był tradycjonalistyczny, konserwatywny, patriotyczny, religijny Wschód PL, a głównym aktywem szeregowi ex-działacze Solidarności - coraz mocniej posunięci w latach. Dawało to Kaczyńskiemu minimalną przewagę w parlamencie i minimalną większość dla prezydenta (i to jest max) okupione poważnym konfliktem z poszerzającym swą władzę w PL  centrum UE (jak bardzo - widać było choćby w czwartkowym przemówieniu ''nowej carycy" UvdL). Wydaje się, że dziś PiS rozpoczyna marsz w kierunku budowy nowej lepszej Platformy, opartej mocno na Ziemiach Odzyskanych i zaborze pruskim, z paradygmatem ideowym bliskim EPL. Z tego typu działaczy będą zapewne składać się nowi lokalni liderzy 100 okręgów PiS, a krótkoterminowo będzie to podwalina pod koalicję z SLD Czarzastego i Zandberga, ponieważ 3 samodzielne rządy PiS są bardzo wątpliwe. Zauważmy, że w dzisiejszym przemówieniu Kaczyńskiego nie znalazło się nic, przeciw czemu czy Zandberg, czy Czarzasty mogliby zaprotestować. A furtka do nowych - być może wspólnych - propozycji pozostaje otwarta. Jeśli zaś chodzi o elektorat prawicowy, który nie zaakceptowałby nowej Pisformy pozostaje stowarzyszona partia Ziobry**. 

A przy okazji, równolegle odbyła się dziś też konwencja programowa SLD (dziś Lewicy). Jak okazuje się najważniejszym zainteresowaniem ex-postkomunistów są dziś sprawy międzynarodowe. Zaproszono ważnych gości: koordynatora najważniejszej polityki UE, Zielonego Ładu, i jedną z wiceprzewodniczących PE. Lider partii Włodzimierz Czarzasty zaproponował powstanie drugiego silnika rozwojowego UE. Oprócz zachodniego niemiecko - francuskiego byłby to silnik wschodni: polsko - ukraiński. Czarzasty zdecydowanie sprzeciwił się Monachium II, czyli makronowskiej propozycji pokój za ziemię. Zdecydowanie poparł antyrosyjskie sankcje, a znaczną część przemowy poświęcił apelowi do UE o rekompensaty finansowe dla PL w związku z przyjęciem uchodźców z Ukrainy. Podniósł też kwestie przyjęcia przez polski system edukacyjny miliona ukraińskich dzieci. 

Na sprawach międzynarodowych koncentrował się też ex-guru SLD A. Kwaśniewski. W końcowej fazie przemówienia przeszedł też do spraw krajowych sprzeciwiając się spychaniu Polski w kierunku miękkiego autorytaryzmu (przez kogo?) mówiąc o równych szansach wskazał na kwestie kobiet, dostępu do oświaty na wysokim poziomie*** i mieszkanie jako prawo człowieka****.

Lubię to! Skomentuj27 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka