foros foros
38
BLOG

Żelazna konsekwencja Premiera. Deficyt.

foros foros Polityka Obserwuj notkę 0

Po nie udzieleniu dymisji min. Gradowi odezwały się  głosy krytyczne w stosunku do Premiera. M. Walaszczyk z "Polski" pisze o politycznym blefie, P. Gabriel w "Rzeczpospolitej" zastanawia się czy Premier mówi poważnie, nawet w semper fidelis Gazecie Wyborczej W. Gadomski pisze, że "Pozostawiając ministra skarbu na stanowisku, premier Tusk podjął decyzję złą i niezrozumiałą". Krytyka okazuje się być tak duża, że po fiasku tricku z prezesem ZUS superrząd, czyli sztab PR Premiera, zdecydował się sięgnąć po wunderwaffe, która jak dotąd nie zawiodła nigdy, puścił w obieg kolejną bajkę o Złym i Brzydkim Kaczorze, który teraz miał, o zgrozo, nie chcieć wizyty W. Putina. Ba, ni stąd ni zowąd przed komisją lojalnego do szczętu Karpiniuka stanął Andrzej Lepper, a Kazio się w tajemnicy ożenił.
Czyźby puszczały nerwy? Niepotrzebnie. Zastanówmy się jakie są najważniesze walory jakimi powinien charakteryzować się dobry rząd i stojący na jego czele premier? Moim zdaniem, są to przede wszystkim przewidywalność i konsekwencja w działaniu. A tutaj Donaldowi Tuskowi nic zarzucić nie można. No bo czy jest taka obietnica, którąby Premier dotrzymał? W dzisiejszej Rzepie Piotr Gabriel wymienia kilkadziesiąt obietnic D. Tuska i żadna z nich (a sprawny publicysta wymieniłby ich w kilka minut drugie tyle), powtarzam żadna, nie została dotrzymana (spuśćmy tu litościwie zasłonę milczenia nad wpadką z Jerzym Buzkiem). Czy jakiś inny premier III RP, wogóle którykolwiek z europejskich szefów rządów, potrafiłby pochwalić się tak żelazną konsekwencją i wymierną przewidywalnością?  My Polacy często zachłystujemy się zagranicą nie dostrzegając perełek jakie mamy u siebie, czyż wspaniałe osiągnięcie Premiera Tuska nie zasługuje już dziś na zgłoszenie do Księgi Guinessa, a przecież przed nami jeszcze druga polowa kadencji!
Za przykładem Premiera idzie cały rząd. Oto minister finansów Jacek Rostowski ogłasza wysokość przewidywanego przez siebie deficytu. Czy kiedykolwiek min. Rostowskiemu wypsnęła się jakaś prognoza, która się sprawdziła? Oczywiście media nie są głupie. Nie dowierzają słowom ministra sądząc, że de facto deficyt będzie mniejszy. Jeśli jednak jest jakiś europejski naród słynący z konsekwencji i odporności na tzw. bieżączkę, to są nim Anglicy (niektórzy nazywają to pompatycznością, inni flegmą). A w "oksfordzkim dżentelmenie" więcej jest raczej z Anglika niż z Polaka. Dotychczas J. Rostowski zawsze mówił tłumowi liczby niższe niż te rzeczyste, nie sądzę, by teraz zmienił tę manierę, bo niby dlaczego?
Jest jeszcze jeden minister, który w konsekwencji próbuje dorównać Premierowi. Jest nim bohater popularnych kreskówek, rzecznik rządu Graś. Tak się jakoś składa, że jeśli tylko Premier ma ewidentnie złamać jakąś obietnicę (jeszcze raz hołd konsekwencji), kilka dni przedtem rzecznik rządu Graś występuje z enuncjacją, że Premier nigdy czegoś podobnego nie obiecywał. Rzecznik Graś się stara, ale daleko mu jeszcze do wspaniałego wyniku Premiera. Dajmy jednak rzecznikowi szansę, jak wspomniałem kadencja rządu jeszcze trwa.

 

A na marginesie, Lepper przed komisją? Czyżby Andrzej szykował sie do przyspieszonych wyborów?


 

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj Obserwuj notkę
foros
O mnie foros

</ script> WAU_small ('33nm7mbknmq3 ") </ script > a counter

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka