foros foros
274
BLOG

Dlaczego "Wyborcza" tak bardzo nie lubi PiS-u?

foros foros Polityka Obserwuj notkę 12

 Post o takim samym tytule napisał dziś Partyzant. Padły następujące odpowiedzi: 

a. obawa przed atakiem PiS na konglomertat układów i klik związanych z ludźmi Gazet
b. Kaczyński obraził sie o coś na Michnika i do dziś nie mogą sobie wybaczyć
c. Lustracja
d. atak Kaczyńskich na mit okrągłego stołu.
e. polski nacjonalizm PiS
Warto zwrócić uwagę na jedną rzecz. PiS choć w retoryce bardzo czasem radykalny, jeśli chodzi o działanie jest bodaj bardziej pragmatyczny niż PSL. Spójrzmy na fakty: koalicja z LPR i Samoobroną, doraźne sojusze z PO, PSL, SLD. Kaczyńscy dogadywali się z Tuskiem, Kwaśniewskim, Rydzykiem, Pawlakiem, tvn, polsatem, Gudzowatym, Lepperem, Giertychem. Trudno znależć kogoś z kim PiS nie potrafiłby się dogadać jeśli widzi w tym poważny interes (vide II koalicja z Lepperem). Niewątpliwie dogadałby sie i z Michnikiem i Wyborczą, jednak wola kompromisu istnieć musi po obu stronach. Moim zdaniem, analizując postępowanie obu środowisk politycznych, stroną stojącą na pozycjach fundamentalistycznych, jest tutaj środowisko Gazety Wyborczej. Do jakiegokolwiek kompromisu może dojść tylko wtedy, jeśli Wyborcza zmieni zdanie. 
 
Dlaczego Wyborcza tak bardzo nie lubi PiS?
Po pierwsze Gazeta Wyborcza nie po to powstała by informować obywateli zarabiając przy tym pieniądze. Celem Gazety i ludzi Gazety jest była i będzie rewolucja czyli zmiana świata na lepszy. Lepszy dla wszystkich, nawet dla tych którzy dziś jeszcze tego nie rozumieją. Czego zaś potrzebuje prawdziwy rewolucjonista by rewolucjonistą pozostać? Potrzebuje wroga. Nie jakiegoś mitycznego systemu czy abstraktu. Wróg musi być z krwi i kości. Musi być brzydki, zły, niesprawiedliwy i głupi. Tak by rewolucjonista widząc jego szkaradność czerpał wciąż nowe siły do walki o lepsze jutro. (Ciekawy jest strona ekonomiczna posiadania wroga w aspekcie wynagradzania pracowników).
Takiego wroga ludzie Gazety (jej rdzeń) posiadali od początku. Był to ciemnogród, czarnosecinność, ksenofobia, ciasny katolicki fanatyzm, obłuda, zaściankowość, obskurantyzm, antysemityzm, dulszczyzna i bohaterszczyzna czyli jednym słowem endecja.
O ile wróg zawsze był jeden, to zmieniały sie jego nośniki. Raz było toPC, raz ZChN, raz KPN, raz AWS potem przyszła kolej na PiS. Każda z tych formacji atakowana była z tą samą zaciekłością, zajadłością i bezwzględnością. Ten skuteczny i wielowymiarowy szturm stał się z czasem znakiem firmowym Gazety i jednym z jej najbardziej porządanych produktów (czego wyrazem m.in. oferta polityczna jaką złożył Rywin). (tak na marginesie i czysto teoretycznie, ciekawe czy Gazeta potrafiłaby dziś wogóle funkcjonować bez wroga?)
 
Kwestie takie jak walka z lustracją, obrona swoich ludzi, obrona mitu okrągłego stołu, zwalczanie polskiego nacjonalizmu i bohaterszczyzny są tylko pochodną idei głównej. Jeśli chodzi o lustrację, to Adam Michnik i jego środowisko miało swoją wizję Polski, widziało mniej więcej jacy ludzie jakie powinni zajmować stanowiska by ją zrealizować. To co Michnik zobaczył w archiwach okazało się przeszkodą, czy też taką przeszkodą mogło być. W związku z tym lustracja była najpierw deprecjonowana, a potem zwalczana wprost (dodać trzeba, że zapewne zachowanie polityków prawicowej opozycji lęki rdzenia Gazety zdecydowanie podsycało). 
Obrona ludzi prawych, tudzież mądrych choć może z krętą przeszłością była realizacją swojej wizji Polski, a że przeciwnicy nazywali to obroną sitw, klik, cóż jak mają nazywać...
Mit okrągłego stołu i ojców założycieli musi być święty, a jakiekolwiek jego kwestionowanie musi być zbrodnią, bo nowa Polska jak każdy nowy twór potrzebuje swojego mitu założycielskiego i swoich legend. Na odbrązawianie przyjdzie czas później. Jednocześnie musi być niszczony obalany i obśmiewany mit wcześniejszy, owej niezłomnej, bohaterskiej, czystej i zdradzonej Polski, niezależnie od tego czy jest prawdziwy czy nie. Miejsce na cokole jest ograniczone, nie da się go w nieskończoność rozszerzać, innymi słowy człowiek może mieć tylko kilku bohaterów, im mniej inteligentny tym liczba bohaterów maleje, a jeśli o miejce na cokole walczyć będą np. Emil Fieldorf i Jacek Kuroń to kogo Polactwo wybierze?
 
Na koniec 2 uwagi.
1. Jakie są źródła twardej i niezłomnej rewolucyjnej woli  rdzenia Gazety? Z jednej strony powstała na korzeniu marksizmu ideologia lewicowa. Z drugiej potrzeba stworzenia świata przyjaznego dla ludzi o trudnej tożsamości, którą najlepiej wyśpiewał chyba Jacek Kaczmarski: "czy ja komunista, czy Polak, czy Żyd".
2. Często przeciwnicy Wyborczej i Michnika mówią o nim Żyd, Żydzi, żydowscy nacjonaliści. Mylą się. Przynajmniej w stosunku do Michnika, a przypuszczam też, że i do wielu jego współpracowników. Adam Michnik jest wybitnie polski, i to polskością najbardziej ewidentną, żarliwą, nieprzejednaną, bohaterszczyznowską i ciasną bo endecką. Na pewno obróconą, czy o 180 stopni? Nie sądzę. Wystarczy jednak spojrzeć na politykę endecji w XX-leciu i wcześniej i porównać ją z polityką Gazety Wyborczej by dostrzec oczywiste związki. 
Szczerze mówiąc, porównanie, o którym pisze niżej rzuca mi sie w oczy od dawna, a sądzę, że nie tylko ja je dostrzegam. Gdyby szukać Romana Dmowskiego Polski przełomu XX i XXI w. byłby nim niewątpliwie Adam Michnik. 
 
 
Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj12 Obserwuj notkę
foros
O mnie foros

</ script> WAU_small ('33nm7mbknmq3 ") </ script > a counter

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (12)

Inne tematy w dziale Polityka