Brak afery w kwestii rzekomego podsłuchiwania dziennikarzy wykorzystany został jako kolejny krok pełzającego zamachu stanu na polski rząd. Jakie są fakty? Otóż powziąwszy wiedzę o kolejnej aferze korupcyjnej za czasów PiS, aferze zagrażającej żywotnym interesom państwa, stosowne służby podjęły działania wyjaśniające. W ich ramach mieściło się również założenie legalnych podsłuchów głównym uczestnikom afery.
Kwestia płk. Mąki. Otóż rzetelny funkcjonariusz państwa rozpaczliwie starając sie dojść do prawdy w procesie sądowym, narażając się na różnego rodzaju zarzuty nienawistników, w zgodny z prawem sposób zwrócił się o przkazanie sądowi materiałów mająch istotne znaczenie dla sprawy. Zapewne nie postępując w ten sposób funkcjonariusz narażałby się na zarzuty zatajenia ważnych okoliczności w sprawie.
Przy okazji ze strony różnych zwolenników puczu padają histeryczne wrzaski o zagrożeniu wolności słowa, podsłuchiwaniu dziennikarzy itp. Nic tutaj nie jest prawdą.
Po pierwsze zgodnie z oświadczeniem ABW dziennikarze nie byli podsłuchiwani.
Po drugie, zaniechanie podstawowych technik operacyjnych wobec głównych podejrzanych o przestępstwa dopiero byłoby poważnym naruszeniem i prawa, i prcedur.
Po trzecie nieco więcej umiaru i zaufania do państwa polskiego. O kim mówimy? Czołowe postacie tej sprawy to ludzie od dawna związani z PiS. Ponadto jeden z nich zamięszany jest w aferę korupcyjną drugi w hazardową, obaj zaś mieli podejrzane kontakty z ludżmi służb, czy to byłej SB czy CBA.
Kto za tym stoi? Komu to wszystko służy? Mamy oto do czynienia kolejnym elementem skoordynowanego zamachu na demokratyczne, legalnie, konstytucyjne władze Rzeczypospoliej. Jest to atak nieudolny i grubymi nićmi szyty. Jednak brak czujności i uleganie tanim, propagandowym chwytom zakończyć się może tragedią, powrotem do władzy PiS. A już Himalaje bezczelności to pisowska retoryka obrony dziennikarskiej wolności. Robi to ten sam PiS, który obwinia media o wszystkie swoje klęski i który rzeczywiście seryjnie stosował podsłuchy wobec niezależnych dziennikarzy, na przykład Moniki Olejnik czy Tomasza Lisa.
NO PASARAN!!!
NIGDY WIĘCEJ PiS!!!
Komentarze
Pokaż komentarze (14)