foros foros
26
BLOG

Sasza wyciąga pomocną dłoń

foros foros Polityka Obserwuj notkę 0
W obronie gen Jaruzelskiego wystąpił dziś w tvn ex-prezydent Aleksander Kawaśniewki. Oto garść cytatów:
O tym, czy gen. Jaruzelski prosił Rosjan o wsparcie wojskowe:
gdyby on chciałby prosić, to nie prosiłby on, lecz bardziej wiarygodny przedstawiciel partii  (sic!)
O Jaruzelskim:
On nigdy nie wierzyl w system rosyjski, ktoś kto przeżył Syberię nie mógł w to wierzyć: (widać, że Kwaśniewski niewiele czytał o łagiernikach)
O tym czy Jaruzelski walczył głównie o władzę dla swojej formacji:
Niech mi pani pokaże polityka, który nie walczy o władzę
Wreszcie o kulisach wprowadzenia stanu wojennego:
80 rok to jest brak partnerów do porozumienia (Wałęsa był zbyt słaby i nie chciał wziąć odpowiedzialności na swoje barki, Glemp nie wyszedł jeszcze z cienia Wyszyńskiego, papież był po zamachu, a USA chciały status quo)
Zima 81 jest sytuacją bez wyjścia
Ostatecznie o roli Jaruzelskiego:
Oszukał Rosjan, odepchnął ich od spraw polskich     Nie pozwolił im wejść do Polski
 
Główna teza wypowiedzi Kwaśniewskiego, była prawdopodobnie taka: wydarzenia, które rozpoczął stan wojenny ostatecznie doprowadziły do wolności i demokracji. Gen. Jaruzelski to człowiek, który wziął na siebie wielką odpowiedzialność, należy mu sie szacunek i wdzięczność. Piszę prawdopodobnie, bo b. prezydent nie był jednak dziś w najlepszej formie. Nie udało się wprowadzić familiarności a próby podlizania się prowadzącej nie wypadły najlepiej, Chyba brak treningu, a może nawrót groźnej choroby z Filipin?
 
Potem wystąpił sam generał, główne tezy: Adiutant Anoszkin rozmowę Jaruzelski - Kulikow spreparował. Rosjanie wejść musieli, ponieważ Polska była zbyt ważna. Tuż przed wprowadzeniem stanu wojennego w Solidarności działy się rzeczy straszne. Na dokumenty są dokumenty: na przykład publikowana w GW relacja z romowy 4 peerelowskich liderów PRL z Susłowem.
 
Ogólnie rzecz biorąc. Widzieliśmy dziś dwie generacje PZPR-owskich aparatczyków, Kwaśniewskiego i Jaruzelskiego. Wrażenie jakie odniosłem jest następujące. W Jaruzelskim widać bojaźń i instytucjonalne kłamstwo. Bojaźń raczej przed Rosjanami, charakterystyczny był moment, gdy Jaruzelski spytany został o odmowę pomocy przez Rosjan. Odniosłem wrażenie, ze gdy Jaruzelski słyszał "pomocy nie będzie" to sądził, że znaczy to "jak będzie pomoc, ale wtedy to dopiero zobaczysz".
Młodszy postkomunista czuł się za to w konfabulacji jak ryba w wodzie, z gładkim uśmiechem przechodząc nad przeczeniem samemu sobie. Była w nim też obawa, ale raczej o to czy już "narracja" chwyciła, czy jeszcze nie; inaczej mówiąc: jest już bezpiecznie, czy jeszcze nie. 
 
Ciekaw też jestem jak ta debata o stane wojennym i postawie Jaruzelskiego wpłynie na postawę SLD w kwestii ustawy o IPN i forsowanie ich własnych pomysłów odnośnie Instytutu. Mam nadzieję, że wstyd im na to nie pozwoli. (Skoro nawet Frasyniuk "jest na nie", to coś w tym może być)
Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj Obserwuj notkę
foros
O mnie foros

</ script> WAU_small ('33nm7mbknmq3 ") </ script > a counter

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka