foros foros
1362
BLOG

Kolejna bitwa Moniki Olejnik

foros foros Polityka Obserwuj notkę 7

 Kryska zwrócił uwagę na kolejny artykuł najlepszej polskiej dziennikarki politycznej, laureatki licznych nagród środowiskowych, autorki flagowego programu publicystycznego najwyżej ocenianej polskiej telewizji informacyjnej.

 
Monika Olejnik zdecydowała się skomentować najważniejsze wydarzenia ostatnich dni czyli wybrane aspekty dzialań opozycji. 
W swojej analizie polskiej polityki zagranicznej najwybitniejsza polska dziennikarka polityczna rysuje dwa obozy i dwie wizje działań międzynarodowych. Obóz pierwszy to obóz prezydencko rządowy. Jest to obóż racjonalnych fachowców, którym przyświeca patriotyzm, polska racja stanu. Obóz drugi to nienawistni psychopaci, ich celem jest niszczenie ludzi pierwszego obozu poza wszelką racjonalnością i interesami Polski. 
 
W jaki sposób Monika Olejnik argumentuje swoją nie postawiona wprost tezę?
1. Mamy b. dobrego prezydenta, który właśnie osiągnął rzadki sukces spotykając się w ciągu kilku dni z prezydentami Rosji, Niemiec i USA. a opozycja nazywa tego prezydenta przypadkowym (oczywista obraza)
2. W chwili gdy prezydent w ostry zdecydowany sposób walczy o polskie interesy w sprawach wiz, opozycja określa tę wizytę jako bez znaczenia.
3. Rząd traktuje Rosję w sposób bardzo ostrożny a szef opozycji mówi o "niebezpiecznym zbliżeniu"
4. Rząd nigdy nie zachowywał się wobec związanego z opozycja prezydenta nieracjonalnie. Były co prawda jakieś kłótnie o samolot, były róznice zdań, ale rząd nie dezawuował działań głowy państwa ani jej nie obrażał. Tymczasem szef PiS uważa urzędującego prezydenta za osobistego wroga, nienawidzac go do tego stopnia, że dezawuuje jego piękna kartę opozycyjną. 
5. Nienawiść opozycji jest tak wielka, że organizuje publiczne wysłuchanie w sprawie śledztwa smoleńskiego wyłącznie po to, by "ukąsić" prezydenta (nikt z zagranicy nie interesuje się sprawą.)
 
 
Spróbujmy przyjrzeć się argumentom Moniki Olejnik.
1. Spotkania z prezydentami 3 bardzo ważnych państw w przeciągu tygodnia to niewątpliwie duże osiągnięcie prezydenckiej dyplomacji, nawet jeśli nie przyniosły one konkretnych umów. Osobiście mam jednak niski poziom zaufania do prezydenckich urzędników. Przez pół roku zanotowali oni tyle wpadek, na ile kancelarie poprzedników potrzebowały lat. W związku z tym zastanawiam się raczej ile będziemy musieli za ten niewątpliwy sukces prezydenta zapłacić i kiedy.
 
2. Kwestia wiz. Skutecznie wykpił ją np. B. Węglarczyk. Zresztą po otwarciu europejskich rynków pracy atrakcyjność wiz spadła. Został jednak, formularz gdzie trzeba np. odpowiedzieć "tak/nie" na pytanie, czy było sie terrorystą  i osobą związaną z partia komunistyczną. Jakby nie było prezydent USA nie ma w  kwestii wiz zbyt wielu instrumentów do działania. Sądzę więc, że raczej mieliśmy do czynienia z theatrum odgrywanym przez Bronisława Komorowskiego na wyłącznie polski użytek.
 
3. Jak to jest z niezależnościa Polski od Rosji? Co jest tutaj istotniejsze? Raport amerykańskich dyplomatów o opinii ministra Sikorskiego sprzed kilku lat czy np.darowanie Gazpromowi miliardowych długów, oddanie Rosji kontroli nad polskimi gazociągami, długoterminowa, niekorzystna finansowo umowa gazowa, oddanie Rosjanom kontroli nad śledztwem smoleńskim, zatrudnianie przez kancelarię prezydenta RP postsowieckich aparatczyków?
 
4. Przypomnijmy, że kłótnie o samolot nie były ot awanturami. Była to próba odebrania prezydentowi wpływu na politykę zagraniczną np. poprzez odmówienie mu możliwości uczestniczenia w szczytach UE. Ostatecznie sprawa oparła sie o rozstrzygnięcie trybunału konstytucyjnego.co zakończyło tzw. "spory o samolot". 
W kwestii obrażania prezydenta Kaczyńskiego. Nie robili tego ministrowie. Robili to wyspecjalizowani w tych zadniach posłowie PO: Palikot i Niesiołowski. Pijak, cham, dureń, głupek, psychicznie chory, to część sugestii czy bezpośrednich określeń padających pod adresem głowy państwa z obozu PO. Prezydentowi odmawiano też demokratycznej legitymacji wskazując na zbyt niską liczbę popierających go wyborców.  Dzisiejsza opozycja nie kwestionuje legalności wyboru prezydenta, twierdzi jednak, że był to wybór wynikający z oszukania wyborców, stąd określenie "przypadkowy prezydent". Negatywnego stosunku do osoby prezydenta nie ukrywa również lider opozycji, wskazując na konkretne polityczne posunięcia. 
Jakiej postawy oczekujemy od naszych polityków? Otwartego sporu, czy kłucia szpilami zza uśmiechniętej twarzy? Niech każdy oceni sam. 
 
5. Dlaczego część rodzin smoleńskich wzięło udział w publicznym wysłuchaniu w PE? Dlaczego żądają one międzynarodowej komisji śledczej? Ich celem jest walka z prezydentem i rządem? Wątpię. Biorąc jednak pod uwagę skalę zaniedbań i dezinformacji POwskich instytucji w kwestii smoleńskiej każda próba niezależnego śledztwa będzie jednocześnie atakiem na czy to rząd, czy prezydenta. W tym aspekcie pani redaktor ma rację. 
Czy PiS wspiera rodziny wyłącznie dlatego, by atakować PO? W Smoleńsku poległo zbyt wielu zbyt ważnych przedstawicieli tej partii by mogła ona sobie pozwolić na zwykłe ukręcenie sprawie łba. 
 
 
W polityce działają dwie siły: obóz światła i obóz ciemności. Ten pierwszy jest dobry, mądry, kompetentny , ten drugi nienawistny, zaczadziały, zły. Dlaczego taką wizję rodem z bajek dla dzieci serwuje czytelnikom GW słynna z niezależności dziennikarka Monika Olejnik? Czyżby sądziła, że ich umysłowość i zdolność osądu nie przekracza poziomu liceum?  
 
 
Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj7 Obserwuj notkę
foros
O mnie foros

</ script> WAU_small ('33nm7mbknmq3 ") </ script > a counter

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (7)

Inne tematy w dziale Polityka