Janina Paradowska wybitna dziennikarka Polityki doskonale funkcjonująca i pod władzą totalitarnego rezimu, i pod rzadami demokracji oznajmiła dziś, w rozgłośni tok.fm, iż jej zdaniem w bieżącej kadencji sejmu będziemy mieli do czynienia z kilkoma rządami. Jest to dosyć zdumiewający brak wiary w umiejętności premiera Donalda Tuska, który jako jedyny polski przywódca, poza Józefem Piłsudskim i komunistycznymi kacykami, zdołał w Polsce wygrać wybory dwukrotnie z rzędu. Czym motywowany? Publicystka "Polityki" nie rozwinęła swojej myśli. Wyraziła jednak sceptycyzm odnośnie budowy przez Tuska wielkiej formacji centrowej widząc w nim lidera socjaldemokracji.
Potwierdzenie wygaszenia mandatów poselskich prokuratorom w stanie spoczynku Barskiemu i Świaczkowskiemu przez Sąd Najwyższy, skłoniło jednak wybitną publicystkę Polityki do naruszenia kultywowanej dotychczas zasady nie komentowania wyroków sądowych. Janina Paradowska wskazała na sprzeczność wyroku sądowego z ustawą o prokuraturze, wyraziła też dezaprobatę dla braku logiki orzeczeń o możliwości kandydowania prokuratorów w stanie spoczynku wyborach z decyzją o niemożności sprawowania przez nich mandatów.
Innego zdania był gość Janiny Paradowskiej Ryszard Kalisz. Warszawski adwokat zwiazany z SLD również zdecydował się złamać swoją zasadę nie komentowania wyroków sądowych aby pochwalić wyrok Sądu Najwyższego.
Czyżbyśmy mieli do czynienia z nowym otwarciem również wśród rządowych publicystów?
Komentarze
Pokaż komentarze (7)