foros foros
571
BLOG

Prowokacja czy burda kontrolowana? - świadectwo Tomasza Lisa

foros foros Polityka Obserwuj notkę 5
Tomasz Lis, dziś, w poranku Tok.fm w kontekście krytyki okładki Newsweeka o II bitwie warszawskiej:
 
Lis przerywa, zniecierpliwiony: Ależ, Dominika! Przestań, przecież to, co mówisz, przepraszam, jest śmieszne. Jest śmieszne. Wybacz. Ja półtora tygodnia temu od człowieka oficjela ze sfer okołorządowych usłyszałem, że będą zamieszki, gdzie będą kibole. To nie był członek rządu. Usłyszałem, skąd wyjdą, o której godzinie. A było to przed jednym z meczów, gdzie wiedziałem, że za chwilę będzie ktoś z rządu. Ja mówię, że trzeba im to powiedzieć. On, że oni to wszystko doskonale wiedzą. Więc, ja rozumiem, że ta krytyka dziennikarzy przez dziennikarzy artykułów i okładek jest formą robienia sobie dobrze, jacy my to ważni jesteśmy. Guzik. Nie jesteśmy ważni. Normalni kibice...
(włącza sie telefon Wołka i jest trochę śmiechu)
Lis nieugięty: Tak czy owak. Niestety, ci kibole i tak by zrobili swoje. Co pisze "Wyborcza", jaka jest okładka "Newsweeka", co leci w radiu, telewizji, jest kompletnie nieistotne.
 
O którym z meczów mówi Tomasz Lis? Bo w ciągu ostatniego półtorej tygodnia był chyba tylko jeden mecz z polskimi oficjelami, przed którym były poważne zamieszki. 
 
Sens słów ulubieńca Donalda Tuska jest dosyć jasny: władze mają bardzo dobrze rozpracowane środowisko kiboli, bądź kontrolują je. 
 
O ile Lis mówi prawdę, a bywało z tym bardzo różnie, wezwanie: Jak walczyć z kibolami, z całym szacunkiem dla p. Janke, jak i wszystkie apele o wstydzie Polaków, przepraszanie Rosjan itd. itp. po prostu brzmią śmiesznie.
 
Może też warto spytać naczelnego Newsweeka jak tam będzie z bezpieczeństwem w sobotę.
 
Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj5 Obserwuj notkę
foros
O mnie foros

</ script> WAU_small ('33nm7mbknmq3 ") </ script > a counter

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Polityka