Cudze chwalicie swego nie znacie. Tak często mawia się o Polakach. Tę mądrość można z powodzeniem odnieść do oceny działań naszego rządu w sprawie smoleńskiej. Działania te przez część ludzi oceniane są negatywnie (tak się jakoś składa, że im większa frustracja tym gorsza ocena). Czy słusznie? Spójrzmy na osiągnięcia polskich służb w śledztwie smoleńskim:
1 sukces. Udało się sprowadzić większość ciał do Polski.
Jest to niewątpliwe osiągnięcie polskiej dyplomacji. Niestety niewielu docenia jego rangę. A przecież do Polski nie udało się sprowadzić ani czarnych skrzynek, ani wraku co jest absolutnym standardem i udaje sie każdemu. W tej sytuacji ranga sprowadzenia ciał do Polski rośnie w sposób niepomierny. O skali trudności niech świadczy fakt, że sprowadzenia zwłok dokonano w II ratach, przy czym drugi transport (11 trumien), nie drażniąc tym opinii publicznej, dyskretnie spalono. Wymagało to sporej odwagi i taktu od polskich decydentów, bo przecież w jednej z trumien znajdowały sie szczątki NN.
2 sukces. Udało się nie dopuścić do bezczeszczenia zwłok.
Wiadomo, że sekcje zwłok po wypadkach komunikacyjnych są standardem i wymogiem prawnym. Polskiej prokuraturze udało się jednak, przez prawie dwa lata nie dopuścić żadnego medyka do zawartości przywiezionych z Rosji trumien. Po dwóch latach, poddana ciągłemu naciskowi prokuratura ustąpiła, ale tylko w kilku pojedynczych przypadkach.
3 sukces. Wiekszość ciał pochowano we właściwych grobach.
96 ciał, 96 grobów i tylko tydzień czasu na organizację pogrzebów. A jednak każdy grób jakąś trumnę dostał. I w zdecydowanej większości z właściwym ciałem (na 5 dotychczas potrwierdzonych przypadków tylko w 1 zaszła pomyłka).Trzy sukcesy rządu. Czy to mało? Pewnie, że znajdą się i tacy, którzy będą chcieli i czarnych skrzynek, i wraku, i przebadania tego wszystkiego przez ekspertów, zrobienia eksperymentów, symulacji itp. Jednak spójrzmy na osąd najwyższego w demokracji suwerena czyli Narodu, jaki i emanacji jego woli czyli rządu:
Premier Donald Tusk - osobiście odpowiedzialny za najważniejsze decyzje w śledztwie - wolą narodu, po raz pierwszy w historii III RP, utrzymał stanowisko premiera na II kadecję
Bronisław Komorowski - odpowiedzialny za działania armii polskiej w śledztwie, m.in. sprawne i szybkie wycofanie z badań ekspertów wojska polskiego - wolą narodu wybrany na urząd Prezydenta RP
Min. Radosław Sikorski - odpowiedzialny za polską dyplomację przed i po katastrofie - utrzymał stanowisko ministra SZ, po katastrofie awans w strukturach rządzącej PO na wiceprzewodniczącego
Min. Zdrowia Ewa Kopacz - osobiście doglądająca sekcji zwłok i ich identyfikaji, opiekująca się rodzinami - po katastrofie awans na wiceprzewodniczącą PO, awans na Marszałka Sejmu, II stanowisko w państwie
Gen. M. Janicki - odpowiedzialny za działania BOR - po katastrofie awans na II stopień generalski plus honorowa odznaka MSZ Bene Merito, przyznawana nielicznym
Płk. P. Bielawny - odpowiedzialny za zabezpieczenie wizyty ze strony profesjonalnej - po katastrofie awans na I stopień generalski
Płk. K. Parulski - dyrygent śledztwa smoleńskiego - awansowany na I stopień generalski
Jak widać zasługi potrafią być docenione.
Jest jednak jeden wyjątek:
Min. Tomasz Arabski - szef KPRM, odpowiedzialny za organizację wizyty po stronie rządu, bezpośredni negocjator ze stroną rosyjską i rodzinami ofiar - żadnego awansu, żadnego orderu. Kiedy "orzeł biały" dla pana ministra? A może ten skromny człowiek po prostu nie ma zwyczaju chwalić się swoimi osiągnięciami?


Komentarze
Pokaż komentarze (2)