Dlaczego?
To proste, nawet koń Kaliguli byłby lepszym premierem od Tuska, co dopiero doświadczony profesor z osiągnięciami.
Jeśli przyjrzymy się rządowi Tuska, to jest to rząd, który nic nie potrafi.
Gospodarka:
Pierwsza sprawa, ten rząd nie potrafi zebrać podatków, katastrofalnie zadłuża państwo, jedyne co mu wychodzi to podwyżki podatkówi opłat oraz kreatywna księgowość, gdyby nie ona państwo przekroczyłoby konstytucyjną barierę zadłużenia.
Inna rzecz którą przeprowadził, to podwyższenie wieku emerytalnego, na krótką metę ratuje to towarzystwa emerytalne, ale pozostawia zgniłe jajo następcom, bo żaden rząd nie pozwoli sobie na średnią emeryturę w wysokości średnio 700 zł.
Szkoda strzępić język o projektach, które rząd obiecywał i nie dotrzymał. Ważne, że ratując budżet wstrzymał inwestycje publiczne. To jedyny jego autorski wkład w makroekonomię.
Infrastruktura
Ten rząd miał szansę (dostęp do europejskich pieniędzy) jaką przed nim i po nim nie będzie miał żaden. Jak ją wykorzystał? Żadna autostrada nie jest wykonana od początku do końca. Te które wykonano trzeba będzie zaraz remontować. Nie zrealizowano systemu antypowodziowego. Zbudowano wiele orlików, ale szkół nie stać na ich utrzymanie. Zbudowano nowoczesne stadiony, najdrożej (podobnie jak autostrady) jak się dało,, pytanie jednak brzmi, czy następcy nie będą musieli ich rozbierać, ponieważ nie ma pomysłu na ich utrzymanie. Posumowaniem kompetencji tego rządu w infrastrukturze niech będzie fakt, iż niespotykany boom budowlany zakończył się masowymi bankructwami firm budowlanych, polskie pendolino nie pojedzie, bo kupiono skład nie dostosowany do polskich torów, nie zdołano też wypełnić na czas wniosków, wobec tego nie wykorzystaliśmy wszystkich europejskich pieniędzy, które mogliśmy.
Bezpieczeństwo
Jedyny w historii świata rząd, który w ciągu doby stracił byłego i aktualnego prezydenta, szefa banku centralnego, wszystkich głównodowodzących armią plus kilka tuzinów wysokich urzędników. Następnie nie potrafił wyjaśnić jak do tego doszło, nie potrafił zebrać żadnych najważniejszych dowodów (wrak, czarne skrzynki, sekcje zwłok) na koniec nie dopilnował nawet w trumnach znajdowały się właściwe zwłoki, ponoć nie ma nawet fotografii z sekcji ani identyfikacji zwłok.Przez ponad 5 lat służby państwowe nie potrafiły wyłowić żadnej większej afery gospodarczej, choć udawało się to prasie (np. Amber Gold), jedyny urzędnik którem się to udawało (Kamiński - afery stoczniowa i hazardowa) został zaś z hukiem wyrzucony ze stanowiska. Na dodatek uprzednio schwytani gangsterzy zostali zwolnieni (młody Pruszków), za to internauta, który stworzył krtytczną dla prezydenta stronę stał się powodem akcji ABW i dostał solidny wyrok sądowy.
Znikają komisariaty na prowincji a w armii liczba szeregowych równa się liczbie oficerów, do służby strażniczej wynajmuje się agencje ochrony.
Edukacja i zdrowie
Sztadarowa szkoła dla sześciolatków została powszechnie zbojkotowana przez rodziców. Co stanie się z wprowadzaną właśnie nową podstawą programową w liceach? Biorąc pod uwagę dotychczasowe dokonania władzy powinna skończyć się ona podobnym fiaskiem, jak wszystkie inne reformy. Podwyżki płac dla nauczycieli zostaną albo wyrównane właśnie proponowanym przez samorządy zwiększeniem ich czasu pracy, albo też de facto dojdzie do obniżek. Planowane jest zamknięcie znaczącej liczby szkół.
Szpitale zostaną skomercjalizowane, czego efektem wcześniej czy później będzie współpłacenie pacjentów. Poprzez machlojki w ustawie refundacyjnej doprowadzono do największego w UE współpłacenia pacjentów za leki refundowane.
Polityka zagraniczna
Polska poparła bezwarunkowo kraje głównego nurtu i płacąc realne pieniądze (m.in. składka na kraje południa, opłaty klimatyczne) uzyskała wątłą obietnicę szefa KE dla Tuska. Na wschodzie zaś w zamian za promocję Rosji, zgodę na rurociąg bałtycki, umorzenie długów Gazpromu uzyskaliśmy dostęp do rosyjskiego gazu po najwyższych cenach w Europie bez możliwości odsprzedaży.
Nie jest trudno być lepszym premierem niż Donald Tusk. Udowodnił to każdy premier, który był przed nim, jak i prawdopodobnie każdy, który po nim nastanie (nie biorę pod uwagę nikogo z Ruchu Palikota). W jednym jednak Donald Tusk jest nie do prześcignięcia: w uległości dla każdego, kto ma w Polsce choć trochę pieniędzy i władzy. Stąd też niesamowita przychylność mediów dla najgorszego rządu i najgorszego premiera w historii III RP. W tym też leży tajemnica reelekcji Tuska.
A, że interesy różnych grup są sprzeczne? Póki w Rzeczypospolitej były pieniądze z UE i z kredytów, póty wszystko dawało się skleić. Dziś, gdy tych pieniędzy zaczyna brakować zaczynają sie problemy. Gdzie w tym wszystkim profesor Gliński i jego premierostwo? Wszystko zależy tutaj od elit wspierających władzę Tuska. Jeśli dojdą one do wniosku, że Donald już się zgrał i nie rokuje to kimś trzeba go będzie zastąpić. Jeśli dojdą do wniosku, że Donald jeszcze da radę skutecznie doić społeczeństwo tak, że nic ważnego się nie rypnie, to Donald przetrwa.
A gdzie w tym wszystki polskie społeczeństwo i opinia publiczna? Zasłuchane w czarodziejskie flety szczurołapów z TVN, GW, TVP, Polityki itp.
Ostatnia sprawa, czy PiS dobrze robi wskazując prof. Glińskiego jako kontrkandydata Tuska?
Moim zdaniem bardzo dobrze, niech ludzie zobaczą, że jest alternatywa. Jeśli nie zaufamy ludziom polskiej nauki z osiągnięciammi, polskim biznesmenom, którzy coś potrafili zbudować to komu?


Komentarze
Pokaż komentarze (16)