46 obserwujących
350 notek
352k odsłony
402 odsłony

Koronawirusowe refleksje...

Wykop Skomentuj3

Ludzie modlą się o ponowne przyjście Mesjasza, a tu jednak tylko Charles Darwin zmartwychwstał. Przetrwają tylko najsilniejsi, a i tych skutki uboczne zwycięskiego starcia się z koronawirusem mogą zamienić w niewolników nowego doskonalszego świata pod wezwaniem banksterów. Zatrzymaj się i chwilę pomyśl, każda klamka drzwi (z czekającym na Ciebie wirusem) może być postrzegana jako narzędzie zbrodni. Każdy napotkany dziś człowiek, może być potencjalnym zabójcą (z opóźnionym zapłonem). Nie tylko Twoim, ale całej Twojej rodziny. Optymiści gdzieś się pochowali, pesymiści mówią, że mieliśmy już szansę, aby zbudować swoje piramidy przed pożegnaniem naszej cywilizacji. Zdezorientowani wciąż mają nadzieję na następny technologiczny skok, ale nie taki w otwierającą się właśnie przepaść…

image 

Problem w tym, że ludzie chcą wolności, prywatności, własnej tożsamości, a nawet wiary. Testowano już wojny, wirus terroryzmu, następnie wirus globalnego ocieplenia, który jednak zmutował się w plagę zmian klimatycznych. Teraz na deskach naszego teatru wystawiono lepiej zaaranżowaną sztukę z koronawirusem. 

Chcesz ocalić świat? Siedź grzecznie w domu na czterech literach. Świat oszalał i chyba wirus próbuje go wyzerować. Podczas podróży, na lotnisku usłyszałem od młodych ludzi, że byli już w 64 krajach i chcą zwiedzić wszystkie, bo przecież siedzenie w domu to ciemnogród, nuda i obciach. Jakiś czas temu przeczytałem, że w samolocie pasażerce pozwolono podróżować z kucykiem, ponieważ zapewniał jej psychiczny komfort. Pamiętając jeszcze o tym, że podobno istnieją aż 74 płcie człowieka, już wiedziałem i zrozumiałem, że zaraz to wszystko pieprznie!

Inflacja demokracji uczyniła z nas widzów teatrzyku w którym rozmnożeni, rozmarzeni i skupieni w rozmaitych politycznych opcjach, co kilka lat z wielką troską i pieczołowitością zabieramy się za wybieranie naszych liderów. Tyle nam pozostawiono licząc się z naszymi tradycjami i potrzebami. To tak jakby komendant gułagu pozwalał, aby i wśród zeków istniały struktury władzy oparte o oddolnie wyłonione autorytety. Tym razem już nie przywiezione w bydlęcych wagonach, ale może tylko w teczce…

Naprawdę rządzą przecież dysponujący kapitałem właściciele banksterzy, namaszczając naszych najwyższych przedstawicieli, na swoich TW. Nowoczesne technologie pozwalają im w miarę sprawnie prowadzić swoje owieczki od punktów strzyżenia (cykliczne załamania światowych giełd finansowych), a jak trzeba to i do rzeźni dla dobra i pomyślności banków centralnych. W przeszłości wielkie dochody można było osiągnąć z finansowania wielkich wojen, obecnie ten przestarzały model wypłukiwania złota, zamieniono na schemat zadłużania, co przynosi podobne rezultaty przez rujnowanie państw, a nawet mocarstw. Wtedy ofiarowana jest pomoc, która z wdzięcznością przyjęta, pozwala na jeszcze większą kontrolę zasobów. 

Biedny Putin pewnie nie wyobrażał sobie, że użycie broni biologicznej w celu zastraszania grup zawodowych (np. agentów apostatów) pewnego dnia można rozwinąć do siania paniki i terroryzowania całych narodów i kontynentów. Cóż wyobraźnia i nowa generacja broni. Tak jak to było z użyciem prochu (od XIII w.) do zdobywania zamków ówczesnych oligarchów, użyciem ciężkiej konnicy przeciwko piechocie (np. husaria), dalej czołgu, lotnictwa, a następnie tarcz obronnych i pocisków samosterujacym przeciwko tym ostatnim. 

Zamiast zapowiadanej przez geo-strategów wojny, wybuchła epidemia paniki codziennie nakręcana przez posiadane przez tych samych banksterów media. Politycy też zrozumieli, że takiej nadarzającej się okazji kryzysu w żaden sposób przecież nie można zmarnować więc śmiało odzierają swoich wyborców z ciężko wywalczonych obszarów wolności, chroniąc ich płaszczem regulacji, okólników i obostrzeń. Jak powiedział Rahm Emmanuel, szef gabinetu świeżo wybranego prezydenta Obamy w 2008 roku: 

“Don’t let good crisis go to waste”.  

Na pierwszej linii walki z najnowszym wrogiem, nie ma żołnierzy grzejących się przy koksownikach, w białych kitlach uwijają się medycy w maskach, a czasem w ochronnych kombinezonach. Trochę może to przypominać sceny psychuszki z Sołżenicyna tyle, że ten wirus nie ma poglądów politycznych i dopada też lewaków jak żonę premiera Justina Trudeau, aktora Toma Hanksa z żoną, czy żonę premiera Hiszpanii. 

Padają zarzuty, że w krajach protestanckich (np. Holandia, Anglia,Niemcy) jest większa dbałość o biznes, stan gospodarki, niż o ludzi. Przetrwają najsilniejsi, po co masowa kwarantanna. Sito choroby ma oczyścić społeczeństwo z jednostek słabych, liczy się tylko wydajność, maksymalizacja i kasa. Takie leczenie szokiem ma doprowadzić do uzyskania zbiorowej, stadnej odporności, są jednak informacje, że wyleczeni mogą zapadać na tę chorobę ponownie.

Wykop Skomentuj3
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka