58 obserwujących
376 notek
480k odsłon
  3560   0

Biden, czyli trzecia kadencja Obamy...

I jak tu nie wierzyć w reinkarnację? Na prezydencki fotel powrócił, jednak bardzo podstarzały i pozbawiony pigmentu, Obama zwany też Joe Bidenem. Dla globalnych architektów byłoby lepiej gdyby prezydentem został komuch Bernie Sanders, ale kto by na niego głosował? Drugim koniem była Kamala Harris, ale wśród kandydatów była ostatnią, więc stąd wymyślono ten objazd z Bidenem. Niestety ludzie się od niej odwrócili choć jest kobietą, wpół czarną, wpół azjatką (z Hinduską matką), wychowaną wśród lewicowych radykałów. To dlatego Obama kupił za kilka milionów $ chatę niedaleko Białego Domu, licząc już 4 lata temu, że bliskość to jest to, jednak musiał wziąć na wstrzymanie całe 4 lata, przez niespodziewany desant Orange Man. Jeśli dziś Deep State oskarża zwolenników Trumpa, że uczestniczą w swoistym kulcie, to przecież zapominają o stworzonym przez siebie kulcie właśnie Obamy. Wybór Trumpa był spełnieniem życzenia i praktyki Ojców Założycieli. Ktoś kto osiągnął już sukces w życiu może oddać się obywatelskiej służbie dla dobra Narodu. Trump ma wiele osiągnięć na odcinku odbudowy podupadającej ekonomii i znaczenia Ameryki, za swoją pracę nie brał nawet pensji (tylko $1). Teraz z Bidenem wszystko wróciło na “stare koryto”, a z nim wyślizgany model partyjnego karierowicza, który całe swoje życie (już jako milioner) spędził na garnuszku podatników. Polityka to perfumowane (czasem też chrzczone) szambo...

image https://www.revolver.news/wp-content/uploads/2021/01/2021.01.23-02.16-revolvernews-600b871132781.jpg 

Zapomnieliśmy, że demokracja jest wspaniałym, atrakcyjnym ustrojem dla demokratycznych elit (wsparta czasami wojskiem). Dla zwykłych obywateli, którzy “jej nie widzieli a uwierzyli” niestety jest zbyt niebezpieczna, co znalazło odzwierciedlenie w przepięknie zmilitaryzowanym teatrze zaprzysiężenia prezydenta Joe Bidena. Obszar na którym odbywała się uroczystość przy Kapitolu szczelnie otoczony drutem kolczastym, którego jakości i nierdzewności pilnowało, aż 26,000 żołnierzy (czyli więcej niż amerykańskich sił w Afganistanie, Iraku i Syrii i więcej niż miał do obrony stolicy Lincoln podczas wojny domowej), przypominał słynną bagdadzką Green Zone. Ciekawe przed kim ci żołnierze mieli go chronić, przed obywatelami, wyborcami? Ta sceneria pewnie została zapożyczona z historii zaprzysiężenia prezydentów w latynoskich, czy afrykańskich bananowych republikach, bo w nadchodzącym globalnym świecie często dochodzi do wzajemnej wymiany doświadczeń. Jak można było w tak zawrotnym tempie zniszczyć lśniący obraz amerykańskiej konstytucyjnej republiki? Nasuwa się tu popularny dowcip: ”Panie, kiedyś była tu demokracja i komu to przeszkadzało?” 

Najwidoczniej lobbyści, czyli czarne anioły nadzorujące aktywności większości polityków otrzymali od finansujących ich globalistycznych komisarzy polecenie przyśpieszenia i zradykalizowania trybu przygotowań pod Nowy Szczęśliwy Świat. Nieco się rozrzewniłem, kiedyś to była kultura i demokracja! Taki wąż (w świecie bez mediów) musiał zachęcać i kusić biblijną Ewę, aby namówiła Adama na wegański lunch, z jabłuszkiem nie skażonym przez GMO. I my to uznaliśmy za katastrofę! Teraz kłębowiska węży wypełzły z ZOO całego świata, zasiadły w monitorach, telefonach i innych przekaziorach i nie dość, że odżywiamy się produktami GMO, to jeszcze my sami spychani jesteśmy ze statusu obywatela do pozycji zaszczepionego, zmodyfikowanego produktu. 

Chorobliwie rozrośnięta oligarchia politycznych elit i biurokraci zjednoczeni z Big Technokratami zabierają się do jeszcze bardziej sprawnego zarządzania demokracją, czyli ludźmi i zasobami. Trwa kładzenie fundamentów pod Nowy Świat, przez błyskawiczne i nieodwracalne zadłużanie państw narodowych. Przy okazji regulacji zachowań w obliczu chmury wirusowej dobija się niezależne małe i średnie biznesy (współczesnych “kułaków”) tak, aby droga do rewolucyjnych przemian stała się jasną i przejrzystą. Na placu boju ma pozostać silne państwo, wielkie korporacje (czyli faszyzm) i sprawnie sterowalny kompletnie wyzuty z wolności, tożsamości i wartości obywatel, taki królik z długimi uszami, aby dobrze słyszał polecenia. Tyle, że tym razem ma to być państwo globalne na miarę naszego ludzkiego nieszczęścia i apetytów architektów tegoż totalitarnego państwa. Ciekawscy, bądź “niewierni Tomasze” niech zapoznają się z chińskim modelem w którym jak sztubacy rozkochali się globaliści.

Demokraci jak zwykle, jak przedtem Obama, tak i teraz Biden będzie lamentował, że gospodarka jest pozostawiona przez Republikanów w opłakanym stanie. Jak zareagował Trump kiedy 4 lata temu objął urząd? Wziął się do pracy, aby doprowadzić upadającą ekonomię do szczytu wzrostu, a rynek do pełnego zatrudnienia. Zwiększył nakłady na wojsko, uczynił Amerykę energetycznie niezależną od Bliskiego Wschodu, wynegocjował nowe układy handlowe i opuścił organizacje międzynarodowe działające na niekorzyść Ameryki, wyszedł też z paryskiego porozumienia klimatycznego. Otwarcie mówił o tym, że dba o interesy swojego kraju i jego obywateli. Wyszedł z Syrii i Somalii, poważnie ograniczył ilość żołnierzy w Afganistanie i Iraku, zaaranżował pokój między Izraelem a kilkoma państwami arabskimi. Odsłonił też prawdziwą i niebezpieczną twarz w metodyczny sposób ekonomicznie podbijających świat chińskich komunistów, co spotkało się z niezadowoleniem wielkich korporacji współpracujących z Chinami. BIG TECH i skorumpowani od dekad politycy uznali politykę Trumpa może dobrą dla Amerykanów, ale z pewnością szkodliwą dla swoich interesów. I tak to wszystko się zaczęło…

Lubię to! Skomentuj40 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka