Free Your Mind Free Your Mind
695
BLOG

Lawina błotna

Free Your Mind Free Your Mind Polityka Obserwuj notkę 53

Określenie „trzęsienie ziemi” nie jest adekwatne do afery szulerskiej. Wolę termin „lawina błotna”. Kto by pomyślał, że będzie taki huk, taka katastrofa, że zwykle wybijający się w mediach jazgot Palikota, Niesioła itp. będzie tym razem „nikł w tłumie”? Z wielkich błaznów zrobiły się myszki piszczące w kąciku, a dym po chałupie niesie się taki, że nie wiadomo, w którą stronę uciekać. No bo w trakcie lawiny błotnej nie ma gdzie zwiewać, skoro ziemia usuwa się spod nóg wszędzie. Wszędzie.
 
Wiele ostatnio się mówi na temat tego, kto czego się boi i dlaczego, czyli że np. premier boi się, że koszmar stanie się rzeczywistością, czyli, że na zawsze przylgnie do Tuska przezwisko „król sondaży” („nie przejmuj się, w sondażach nadal jesteś królem” krążyło słynne szyderstwo po wyborach prezydenckich w 2005 r.). Nie deliberujmy jednak o Tusku i jego obawach, bo on przecież jest jedynie wierzchołkiem góry lodowej.
 
Agentura boi się dwóch rzeczy. Dekonspiracji i pomsty. Ta pierwsza jest stosunkowo niegroźna, jak wiemy ze współczesnej polskiej historii, kiedy się okazało, że żaden z agentów nigdy nikomu w niczym nie zaszkodził, a szkodę wyrządzili jedynie ci deprawatorzy, co ujawnianiem agentury się zajęli. Niektórym zresztą taka dekonspiracja pięknie się w dalszej zawodowej karierze zapisała w postaci wysokich urzędów państwowych czy innych wpływowych stanowisk. Groźba pomsty to jednak coś, co funkcjonariusze i ci, których oni prowadzą, mają zapisane w najgłębszych pokładach świadomości – przekazywane ściszonym głosem z dziada pradziada, co jeszcze z pepeerowcami czy innymi kapepowcami do rewolucji bolszewickiej się w Polsce szykował. Chodzi o wizję bezwzględnych bandytów z ryngrafami, którzy przychodzą i wyrok śmierci odczytują, a następnie pakują kulę w łeb.
 
Oczywiście dziś - tj. po tak wielu latach od czasów antysowieckiego powstania po wojnie, kiedy to leśni odstrzeliwali komuchów i ubeków, czyli, jak to ukazał Wajda z Andrzejewskim w „Popiele i diamencie”, robotników z cementowni – wystarczy mroczna wieść, że śmierć może nadejść naprawdę, a chodzi o śmierć cywilną – odcięcie od wszelkich uzyskanych bezprawnie apanaży, zdegradowanie społeczne tudzież wsadzenie do więzienia. Bój obecny toczy z jednej strony środowisko wspierające PO (a więc postkomunistyczny splot wielu interesów), jak i sami czerwoni, którzy z jednej strony wprawdzie atakują gabinet ciemniaków, lecz równocześnie chcieliby rozwałkowania CBA, które i czerwonym za skórę zalazło, a w przyszłości zaszłoby ponownie (i to jeszcze bardziej). Czerwoni, którzy z uczciwością nigdy nie mieli nic wspólnego, wiedzą, że zlikwidowanie CBA byłoby spokojnym zabezpieczeniem także ich bytu.
 
Mamy więc podwójną grę, w której powraca ten znany nam z okresu kaczystowskiego strach przed rzeczywistą sanacją państwa – taką sanacją, w której złodziejskie sitwy byłyby ścigane a nie osłaniane przez wymiar sprawiedliwości; taką sanacją, w której przeciwnik lustracji czy dekomunizacji nie mógłby wystawiać swojej szacownej d... do „całowania pajacom”, tylko żegnałby się z instytucją, w której pracuje i dostawałby szlaban na dalszą karierę zawodową w sferze nauki, polityki czy kultury.
 
Lawina, o której wspominam, ma jednak tę zaletę, że jako żywioł, pozwala wytarzać w błocie nawet tych, co z brudem chcieliby walczyć. Obrzucanie błotem Kamińskiego weszło już w fazę rytualnych codziennych działań w sferze publicznej. Jest to czynione w nadziei, że błoto porwie wszystkich, nie tylko gangsterów.
o
 

https://yurigagarinblog.wordpress.com/2014/02/03/komplet/ (pod tym adresem dostępne są moje przeróżne opracowania z "Czerwoną stroną Księżyca" i aneksami do niej włącznie); polecam jeszcze tę moją analizę z 2024 r. zamieszczoną gościnnie u prof. M. Dakowskiego: https://dakowski.pl/wokol-hipotezy-dwoch-miejsc-free-your-mind/ ) legendarne dialogi piwniczne ludzi zapiwniczonych w Irlandii 2 (before you read me you gotta learn how to see me) free your mind and the rest will follow, be colorblind, don't be so shallow "bot, który się postom nie kłania" [Docent Stopczyk] "FYM, to wesoły emeryt, który już nic, ale to absolutnie nic nie musi już robić" [partyzant] "Bot FYM, tak jak kilka innych botów namierza posty i wpisy "z układu" i daje im odpór" [falstafik] "Czy robi to w nocy? W takim razie – kiedy śpi? Bo jeśli FYM od rana do późnej nocy non-stop tkwi przy komputerze, a w godzinach ciszy nocnej zapewne przygotowuje sobie kolejne wpisy, to kiedy na przykład spożywa strawę?" [Sadurski] "Ale teraz zadam Sadurskiemu pytanie: Załóżmy, że "wyśledzi" pan w przyszłości jeszcze kilku FYM-ów, a któryś odpowie prostolinijnie, że jest inwalidą i jedyną jego radością (z przyczyn wiadomych) jest pisanie w S24, to czy pan będzie domagał się dowodów,czy uwierzy na słowo?" [osa 1230] "Zagrożenia dla pluralizmu w ramach Salonu widzę w tym, że niektórzy blogerzy - w tym właśnie FYM - wypraszają ludzi, z którymi się nie zgadzają. A zatem dojdzie do "bałkanizacji" Salonu: każdy będzie otoczony swoją grupką zwolennikow, ale nie będzie realnej dyskusji w ramach poszczególnych blogów. Myślę, że nie daję przykładu takiego wykluczania." [Sadurski] "Już nawet nie warto tego bełkotu czytać, spod jednego buta i z jednego biura. Na fanatyków i pałkarzy lekarstwa nie ma."[Igła] "FYM już kupił S24 swoim pisaniem, jest teraz jego twarzą. Po okresie Galby i katatyny nastąpił czas dziennikarzy "Gazety Polskiej". Ten przechył i stalinopodobne teorie spiskowe, jakie się wylewają z jego bloga oraz innych mu podpbnych - przyciągają do Salonu nastepnych i następnych. Tu już od dawna nie zależy nikomu na rzetelności i klasie pisania - lecz na tym, aby było klikanie, aby było głośno i kontrowejsyjnie. Promowanie takich ludzi jak FYM i Paliwoda - jest całkowicie jednoznaczne."[Azrael] "Ale jaki jest problem?"[Kwaśniewski] kwestia archiwów IPN-u Janke: "Nigdy nie mówiliście o pełnym otwarciu?" Komorowski: Co to znaczy otwarcie?" "Trudno zrozumieć, jak można ogłupić społeczeństwo. Dlaczego tylu ludzi ośmiela się nazywać zdrajcą Wojciecha Jaruzelskiego. (Edmund Twardowski, Warszawa) " [tzw. listy czytelników do "Trybuny"] "Z przykrością stwierdzam, że prezydent nie przedstawił żadnych propozycji ws. służby zdrowia" [Tusk] "Niewidzialna ręka rynku, jak sama nazwa wskazuje, jest ślepa." [ekspert w radiowej audycji prowadzonej przez R. Bugaja] "Mamy otwarte granice, miejmy też otwarte umysły. Jasna Góra horyzontów rządowi i parlamentarzystom nie rozszerzy. (S. Barbarska, woj. wielkopolskie) " [tzw. czytelniczka "Trybuny"]

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (53)

Inne tematy w dziale Polityka