Free Your Mind Free Your Mind
142
BLOG

Tiki Tuska

Free Your Mind Free Your Mind Polityka Obserwuj notkę 48

 

W Polsce rzeczy najprostsze stają się niezwykle skomplikowane, a właściwie niemożliwe do pojęcia. Taka np. korupcja. Mało kto ją widział, zwłaszcza z polityków, mało kto wie, o co z nią chodzi, a niemal nikt nie wie, jak z nią walczyć. Może po prostu nie trzeba walczyć? Zresztą, co to znaczy walczyć? I z czym?
 
Wedle wystąpienia premiera wiemy już przynajmniej, że korupcji nie należy zwalczać za pomocą służb specjalnych i podsłuchów, bo się społeczeństwo boi. Szkoda, że z tym postulatem nie wystąpił, gdy powoływano do życia CBA i gdy mianowano na jej szefa M. Kamińskiego, ponieważ w obu przypadkach dosyć widoczne było poparcie PO, tymczasem dziś Tusk, na przemian się nerwowo uśmiechając i zaciskając szczęki, mrużąc oczy i szeroko je otwierając, wmawia nam, że CBA powołał PiS do celów politycznych, a zwłaszcza do walki z PO.
 
Swoją drogą niezłe konsylium musiało się biedzić nad diagnozą sytuacji społeczno-politycznej, że wyszedł akurat taki niezbyt świeży kotlet. Premier bowiem uznał, iż największym złem w naszym państwie jest CBA, którego szef, ścigany przez prokuraturę rzeszowską, do tego stopnia zatrząsł kolanami przed rzeszowskim wymiarem sprawiedliwości, całkowicie apolitycznym i bezstronnym, to chyba oczywiste (to coś tak jak ci prokuratorzy co Ziobrę ścigali, jak nie za nadużycia władzy, to za zabijanie laptopów), że zmajstrował prowokację policyjną, w trakcie której naiwnych i dobrotliwych polityków z otoczenia premiera wpakował w „sprawę”. Premier bowiem mówił co chwilę „sprawa”, dość umiejętnie unikając słowa „afera”, a już nie daj Boże, „szulernia”, więc podejrzewam, że za tym puryzmem językowym też stał jakiś niezły ekspert. Zresztą, po co mówić o aferze, jeśli się jeszcze nikogo do więzienia nie wsadziło? Mówienie o aferze, kiedy jej nie ma, może niepotrzebnie diabła jakiegoś skusić.
 
A jeden diabeł już dostatecznie się nakusił i odejść bezzwłocznie musi. To ten diabeł, co wpędził premiera w pułapkę tego typu, że cokolwiek nie zrobi, będzie źle. Co to za eksperymentowanie na żywym człowieku? Na szczęście ktoś życzliwy – zapewne z konsylium – podpowiedział, że trzeba eksperymentatora po prostu usunąć, a nie bawić się w rozwiązywanie zagadki. Żadnej przecież zagadki nie ma. Wszyscy są niewinni, jedynie premier, żeby te wredne kreatury z PiS-u przestały sobie strzępić ozory, jak te rynkowe baby, przeprowadza „przegrupowanie” - Dziunka dając tam, Ziutka siam, Gienia tu, a Bynia gdzieś jeszcze indziej. W takim razie jednak dziwuję się, że premier o jakiejś bitwie o prawdę mówi, skoro prawda zwykle po stronie niewinnych i uczciwych leży. Po stronie nieskorumpowanych.
 
Bitwa ta jednak jest potrzebna, ponieważ kaczystowska opozycja wszczęła brutalną wojnę. Za pomocą antyrządowego CBA i antyrządowego Kamińskiego z jego pomagierami, wzięła się za zamach stanu w biały dzień, posądzając o najgorsze ludzi bez skazy, stuprocentowo pewnych, krystalicznych. Już premier nie pamięta, jak – będąc w pokojowej opozycji - pokojowo zwalczał rząd PiS-u za pomocą protestujących pielęgniarek, podsłuchów dzielnych bojców z TVN-u, nawoływania do obywatelskiego nieposłuszeństwa i całego zastępu pismaków, którzy na hasło „PiS” oraz „IV RP” reagowali szczekaniem wściekłego psa. Ot i określenie „brutalna wojna” dowodzi, jak najprostsze sprawy się w naszym kraju komplikują. Na szczęście są ludzie, którzy od razu potrafią się znaleźć w nowej mądrości etapu. J. Urlich tematem dnia w „Popołudniu z Jedynką” uczynił WOŚP, której kolejna kwesta już w styczniu 2010 r. Oczywiście że tak, trzeba się do niej psychicznie przygotować. W ten sposób Jedynka wypełnia zadania legendarnej szkoły A. Turskiego z „Radiokuriera” a potem „Zapraszamy do Trójki” z lat 80., kiedy redaktorzy prowadzący interesowali się wszystkim, tylko nie sprawami naprawdę w danej chwili ważnymi dla obywateli.
 
Gowin to wszystko podsumował najkrócej – chodzi o to by nie pozwolić przejąć władzy tym, co się posługują metodami prowokacji. Dalibóg czas na wiersz „Nienawiść II” na łamach jutrzejszej „GW”. Tylko czy to wystarczy?
 
o

https://yurigagarinblog.wordpress.com/2014/02/03/komplet/ (pod tym adresem dostępne są moje przeróżne opracowania z "Czerwoną stroną Księżyca" i aneksami do niej włącznie); polecam jeszcze tę moją analizę z 2024 r. zamieszczoną gościnnie u prof. M. Dakowskiego: https://dakowski.pl/wokol-hipotezy-dwoch-miejsc-free-your-mind/ ) legendarne dialogi piwniczne ludzi zapiwniczonych w Irlandii 2 (before you read me you gotta learn how to see me) free your mind and the rest will follow, be colorblind, don't be so shallow "bot, który się postom nie kłania" [Docent Stopczyk] "FYM, to wesoły emeryt, który już nic, ale to absolutnie nic nie musi już robić" [partyzant] "Bot FYM, tak jak kilka innych botów namierza posty i wpisy "z układu" i daje im odpór" [falstafik] "Czy robi to w nocy? W takim razie – kiedy śpi? Bo jeśli FYM od rana do późnej nocy non-stop tkwi przy komputerze, a w godzinach ciszy nocnej zapewne przygotowuje sobie kolejne wpisy, to kiedy na przykład spożywa strawę?" [Sadurski] "Ale teraz zadam Sadurskiemu pytanie: Załóżmy, że "wyśledzi" pan w przyszłości jeszcze kilku FYM-ów, a któryś odpowie prostolinijnie, że jest inwalidą i jedyną jego radością (z przyczyn wiadomych) jest pisanie w S24, to czy pan będzie domagał się dowodów,czy uwierzy na słowo?" [osa 1230] "Zagrożenia dla pluralizmu w ramach Salonu widzę w tym, że niektórzy blogerzy - w tym właśnie FYM - wypraszają ludzi, z którymi się nie zgadzają. A zatem dojdzie do "bałkanizacji" Salonu: każdy będzie otoczony swoją grupką zwolennikow, ale nie będzie realnej dyskusji w ramach poszczególnych blogów. Myślę, że nie daję przykładu takiego wykluczania." [Sadurski] "Już nawet nie warto tego bełkotu czytać, spod jednego buta i z jednego biura. Na fanatyków i pałkarzy lekarstwa nie ma."[Igła] "FYM już kupił S24 swoim pisaniem, jest teraz jego twarzą. Po okresie Galby i katatyny nastąpił czas dziennikarzy "Gazety Polskiej". Ten przechył i stalinopodobne teorie spiskowe, jakie się wylewają z jego bloga oraz innych mu podpbnych - przyciągają do Salonu nastepnych i następnych. Tu już od dawna nie zależy nikomu na rzetelności i klasie pisania - lecz na tym, aby było klikanie, aby było głośno i kontrowejsyjnie. Promowanie takich ludzi jak FYM i Paliwoda - jest całkowicie jednoznaczne."[Azrael] "Ale jaki jest problem?"[Kwaśniewski] kwestia archiwów IPN-u Janke: "Nigdy nie mówiliście o pełnym otwarciu?" Komorowski: Co to znaczy otwarcie?" "Trudno zrozumieć, jak można ogłupić społeczeństwo. Dlaczego tylu ludzi ośmiela się nazywać zdrajcą Wojciecha Jaruzelskiego. (Edmund Twardowski, Warszawa) " [tzw. listy czytelników do "Trybuny"] "Z przykrością stwierdzam, że prezydent nie przedstawił żadnych propozycji ws. służby zdrowia" [Tusk] "Niewidzialna ręka rynku, jak sama nazwa wskazuje, jest ślepa." [ekspert w radiowej audycji prowadzonej przez R. Bugaja] "Mamy otwarte granice, miejmy też otwarte umysły. Jasna Góra horyzontów rządowi i parlamentarzystom nie rozszerzy. (S. Barbarska, woj. wielkopolskie) " [tzw. czytelniczka "Trybuny"]

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (48)

Inne tematy w dziale Polityka