Free Your Mind Free Your Mind
286
BLOG

Królu sondaży i co bedzie dalij?

Free Your Mind Free Your Mind Polityka Obserwuj notkę 68

 

A co to za Hiobowe wieści zaczęły szczekaczki rozpowszechniać – przecież nie taka była umowa? Ledwie lawina błotna przeszła już ma być koniec świata? Jakże tak? Kto tam wajchą kręci w niewłaściwą stronę? Kto tam zapił w kabinie operatora i łbem o dźwignię nieprzytomnie walnął?
 
Teraz po tej wielkiej i wspaniałej operacji pod kryptonimem „przegrupowanie” (ileż to narządów przeszczepiono za jednym zamachem na tym stole operacyjnym! strach myśleć – byleby przeszczepy się przyjęły) „sondaże” powinny dać jeszcze większe poparcie „prezydentowi Tuskowi”, a nie zmniejszone. Nic z tego nie rozumiem. Na domiar złego już się wysuwa stały, cokampanijny i pewny jak cholera kandydat na prezydenta, czyli unikatowy żubr Czyste Ręce, który chleb z niejednego pieca już jadł, ale wciąż wygląda na to, że ma apetyt na więcej – nie to co Brzytwa, który odkąd się naczytał, jak kartezjański demon i intelekt wyostrzył, to już siedzi cicho i kontempluje platońskie dialogi z Gudzowatym.
 
Jeśliby zsumować wynik żubra z wynikiem dr. Olechowskiego (te same elektoraty, co tu dużo gadać), to już mamy 28% (przy domniemanych 31%, mamma mia, dla „króla sondaży”), a jeśliby jeszcze dodać te parę procent (9%) wyborców niezdecydowanych (tzn. takich, którzy czekają na poradę specjalistów z Ministerstwa Prawdy) – to wychodzi, panie dzieju, że 37% luda chce innego kandydata niż Tusk. Wiadome, że dla ludzi sterujących opinią publiczną elektorat Kaczyńskiego się nie liczy, bo to dzicz, a chodzi wyłącznie o zagospodarowanie „młodych, wykształconych z wielkich miast” oraz tych wszystkich ludzi dobrej woli, co się boją podsłuchów i policji politycznej, bo sami nie wiedzą, gdzie są zarchiwizowane ich komprmateriały (tzn. czy mają je jeszcze ludzie Kiszczaka, czy już ludzie Bondaryka, czy też wszystko w carskich archiwach na Kremlu leży skopiowane w tylu egzemplarzach, że głowa boli). Jednocześnie steruje się opinią publiczną nie bez powodu, bo nastroje społeczne takie lub siakie, wynoszą ku władzy takich lub siakich wybrańców Układu, tzn. tfu, losu. Jeśli więc posyła się poprzez jak zwykle obiektywny (swoją drogą jak te sondażownie nadążają z obróbką danych – czy to jakich czerwony cybermózg nie miele wszystkiego wraz z fusami po kawie? - jeden czort wi – skoro tych sondaży w ciągu dnia to się doliczyć nie można, a ja jeszcze jak długo żyję żadnego ankietera ani nie spotkałem, ani nie słyszałem w telefonie, choć pełnoletniość dawno uzyskałem; to chyba z jakiejś specjalnej listy losuje się obywateli do „badania opinii”, ale mniejsza z tym) sondaż sygnały o zmianie proporcji w „obszarze poparcia”, to nie tylko po to, by wpłynąć na preferencje wyborcze, lecz i by dać sygnał partii władzy, że „change is coming”. A więc, Tusku dziękujemy?
 
No jak tak? Czego tak? Paciemu tak? Kto to w ogóle taki sygnał posyła? Przecież nie wyborcy, co jeszcze chwilę temu w innym sondażu posłali sygnał, że wsio w pariadkie, towariszczy, że przegrupowanie git (66% na tak), nagle mówią „królowi sondaży” won. Wyborcy tak by nie powiedzieli, jeno sternicy, co Polskę składają z przeróżnych klocków już od 20 lat, a robią to tak sprytnie, że jeszcze żadnemu komuchowi ani agentowi się krzywda nie stała. Czyżby więc „król sondaży” okazał się za mało radykalny? Czy może za bardzo? A może zamiast przegrupowania należało wywalić Kamińskiego, zlikwidować CBA (czerwoni poparliby to z marszu), może i przy okazji IPN (jak sprzątać, to porządnie), a w przypadku „afery szulerskiej” pójść w zaparte? Ba. Taki wariant był możliwy, ale przecież nie został wykonany, skoro nazistowska gadzinówka ze swymi materiałami natychmiast zaczęła być cytowana nawet przez te media, które zawsze tę gadzinówkę cytowały z przekąsem albo szyderczym śmichem. „Król sondaży” chyba więc nie do końca rozpoznał mądrość etapu i nie dosłyszał, jak dr Olechowski zapewnia, że haków wyciągać nie będzie z czarodziejskiego kapelusza. Ruch w stronę Cimoszewicza był strzałem w płot z rykoszetem w plecy. Change is comin'! Elvis has left the buildin'! Albo jeszcze inaczej: afera szulerska to podzwonne nie dla kolesi rozkochanych w grach hazardowych, lecz dla Donka, który słabo zabezpieczył interesy Familii, a tej potrzeba kogoś mocniejszego. Tandem Olechowski-Cimoszewicz to figura zdradzająca o jakie środowiska chodzi. Zaraz ktoś po głupiemu zacznie to kojarzyć ze stroną rządową „okrągłego stołu”, jakby innych, mundurowych skojarzeń nie było. Nie czytaliście Państwo niedawnego obwieszczenia P. Skwiecińskiego, że dziś się znowu skończył komunizm? Widzę, że Państwo nie wiedzą, na jakim świecie żyją. Dokładnie tak jak król sondaży.
 
u
 

https://yurigagarinblog.wordpress.com/2014/02/03/komplet/ (pod tym adresem dostępne są moje przeróżne opracowania z "Czerwoną stroną Księżyca" i aneksami do niej włącznie); polecam jeszcze tę moją analizę z 2024 r. zamieszczoną gościnnie u prof. M. Dakowskiego: https://dakowski.pl/wokol-hipotezy-dwoch-miejsc-free-your-mind/ ) legendarne dialogi piwniczne ludzi zapiwniczonych w Irlandii 2 (before you read me you gotta learn how to see me) free your mind and the rest will follow, be colorblind, don't be so shallow "bot, który się postom nie kłania" [Docent Stopczyk] "FYM, to wesoły emeryt, który już nic, ale to absolutnie nic nie musi już robić" [partyzant] "Bot FYM, tak jak kilka innych botów namierza posty i wpisy "z układu" i daje im odpór" [falstafik] "Czy robi to w nocy? W takim razie – kiedy śpi? Bo jeśli FYM od rana do późnej nocy non-stop tkwi przy komputerze, a w godzinach ciszy nocnej zapewne przygotowuje sobie kolejne wpisy, to kiedy na przykład spożywa strawę?" [Sadurski] "Ale teraz zadam Sadurskiemu pytanie: Załóżmy, że "wyśledzi" pan w przyszłości jeszcze kilku FYM-ów, a któryś odpowie prostolinijnie, że jest inwalidą i jedyną jego radością (z przyczyn wiadomych) jest pisanie w S24, to czy pan będzie domagał się dowodów,czy uwierzy na słowo?" [osa 1230] "Zagrożenia dla pluralizmu w ramach Salonu widzę w tym, że niektórzy blogerzy - w tym właśnie FYM - wypraszają ludzi, z którymi się nie zgadzają. A zatem dojdzie do "bałkanizacji" Salonu: każdy będzie otoczony swoją grupką zwolennikow, ale nie będzie realnej dyskusji w ramach poszczególnych blogów. Myślę, że nie daję przykładu takiego wykluczania." [Sadurski] "Już nawet nie warto tego bełkotu czytać, spod jednego buta i z jednego biura. Na fanatyków i pałkarzy lekarstwa nie ma."[Igła] "FYM już kupił S24 swoim pisaniem, jest teraz jego twarzą. Po okresie Galby i katatyny nastąpił czas dziennikarzy "Gazety Polskiej". Ten przechył i stalinopodobne teorie spiskowe, jakie się wylewają z jego bloga oraz innych mu podpbnych - przyciągają do Salonu nastepnych i następnych. Tu już od dawna nie zależy nikomu na rzetelności i klasie pisania - lecz na tym, aby było klikanie, aby było głośno i kontrowejsyjnie. Promowanie takich ludzi jak FYM i Paliwoda - jest całkowicie jednoznaczne."[Azrael] "Ale jaki jest problem?"[Kwaśniewski] kwestia archiwów IPN-u Janke: "Nigdy nie mówiliście o pełnym otwarciu?" Komorowski: Co to znaczy otwarcie?" "Trudno zrozumieć, jak można ogłupić społeczeństwo. Dlaczego tylu ludzi ośmiela się nazywać zdrajcą Wojciecha Jaruzelskiego. (Edmund Twardowski, Warszawa) " [tzw. listy czytelników do "Trybuny"] "Z przykrością stwierdzam, że prezydent nie przedstawił żadnych propozycji ws. służby zdrowia" [Tusk] "Niewidzialna ręka rynku, jak sama nazwa wskazuje, jest ślepa." [ekspert w radiowej audycji prowadzonej przez R. Bugaja] "Mamy otwarte granice, miejmy też otwarte umysły. Jasna Góra horyzontów rządowi i parlamentarzystom nie rozszerzy. (S. Barbarska, woj. wielkopolskie) " [tzw. czytelniczka "Trybuny"]

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (68)

Inne tematy w dziale Polityka