Free Your Mind Free Your Mind
94
BLOG

Kolejna odsłona Nienawiści

Free Your Mind Free Your Mind Polityka Obserwuj notkę 93

 

Aż się prosi, by ukazał się poemat-apel „Nienawiść II”, który wstrząsałby sumieniami wszystkich ludzi dobrej woli, którzy budowali peerel i neopeerel, którzy by znowu zacisnęli pięści i zęby - skoro jednak poeci milczą, to sam premier zaczął im suflować poetyckie frazy. Krążąc po mieście przyszły mi na tle jego dramatycznych mów sejmowych do głowy takie dwa śmiałe wersy: „nie pozwolę by wrócili ludzie nienawiści/ nie pozwolę by w więzieniach gnili komuniści” - resztę można sobie dośpiewać.
 
Jak tak spojrzeć z lotu ptaka, to w III RP mieliśmy do tej pory dwie wojny poprzedzające tę trzecią, którą wczoraj otwarcie ogłosił Don Tusko. Wszystkie te trzy wojny toczyły się, ma się rozumieć, z nienawiścią, a ściślej z Nienawiścią, aczkolwiek ta ostatnia przyjmowała różne postaci. Stosownie zaś do zmian postaci Nienawiści, należało wojnę toczyć najpierw z zamachem stanu (niektórzy określali go pełzającym) olszewików, którzy dysząc żądzą zemsty chcieli uczciwych agentów pozbawić dobrego imienia, a nawet wprowadzić stan wojenny i załatwić Wałęsę (wersja Wachowskiego). Gdy w 2005 r. w wyniku demokratycznych wyborów wygrała partia kaczystów i uformowała koalicyjny rząd, zaś prezydentem został kaczysta, a nie wolnościowiec, który królował w sondażach (czy ktoś jeszcze pamięta „premiera z Krakowa”? - ach, to były czasy), wtedy w trakcie wojny należało bronić demokracji i nie tyle zapobiec zamachowi stanu, co – państwu policyjnemu, putinizacji i dykaturze. Putinizacją straszyli, warto dodać, wszyscy ci, co na co dzień Putina nie mogli się nachwalić, no ale mniejsza z tym. W trzeciej wojnie zamierza się wykorzystać doświadczenia weteranów wojen poprzednich i połączyć dwie strategie: zapobiegania zamachowi stanu (powrót „ludzi Nienawiści”) oraz ponownemu powstaniu państwa policyjnego, które posługuje się policją polityczną do zwalczania boguduchawinnych byznesmenów, dansingbubków z Wiejskiej i pańć naiwnych - zgodnie zajmujących się uczciwym robieniem interesów związanych z kręceniem lodów.
 
Warto wspomnieć, że w tych trzech wojnach swój udział i głos miał Don Tusko, zdolny dla społeczeństwa otwartego w chwilach ogniowej próby nawet z diabłem paktować („czy SLD nie skrewi?”; tęczowa koalicja), byleby wolności obywatelskie zabezpieczyć. Tak się też składa, że kłamstwo i bezprawie - które stanowiły podwaliny „nowej Polski”, a które wyrastały z wiekopomnego porozumienia „konstruktywnej opozycji” z najuczciwszymi na świecie komunistami, co muchy by nie skrzywdzili dla zaprowadzenia demokracji i systemu wolnorynkowego – na przestrzeni lat obrosły takimi wrzodami, że dziś już nawet słowa normalne utraciły jakiekolwiek znaczenie, jakikolwiek sens. Jedną ze szczególnie załganych fraz, które furorę zrobiły w pismach zbiorowych funkcjonariuszy Ministerstwa Prawdy jest wszak „mowa nienawiści”, za pomocą której to frazy kwitowano publicystykę antykomunistyczną i domagającą się rozliczeń po sowietyzacji przeprowadzanej przez zdrajców Polski w latach 1944-1989. Do tych tradycji przeinaczania sensu najprostszych słów,, tak by trafiać „do mas ludowych”, do patologii kłamstwa nawiązał po raz kolejny Don Tusko, pokazując, która tradycja jest mu tak naprawdę bliższa – antykomunistyczna czy komunistyczna. Innej bowiem drogi dla Polski nie było i nie ma – albo się ten kraj buduje na fundamencie radykalnego odrzucenia peerelu, albo w ramach przemyślanej i zaplanowanej kontynuacji peerelu, czyli rekomunizacji.
 
Na koniec zatem dobra rada dla Don Tusko. Na wojnę z ludźmi Nienawiści niech sobie koniecznie i bezzwłocznie weźmie do pomocy jeszcze Ludzi Honoru, tylko niech założą mundury, byśmy ich lepiej zza jego i pozostałych przedstawicieli jego żałosnej, skompromitowanej partii widzieli. Ludzie Honoru czekają tylko na sygnał.

https://yurigagarinblog.wordpress.com/2014/02/03/komplet/ (pod tym adresem dostępne są moje przeróżne opracowania z "Czerwoną stroną Księżyca" i aneksami do niej włącznie); polecam jeszcze tę moją analizę z 2024 r. zamieszczoną gościnnie u prof. M. Dakowskiego: https://dakowski.pl/wokol-hipotezy-dwoch-miejsc-free-your-mind/ ) legendarne dialogi piwniczne ludzi zapiwniczonych w Irlandii 2 (before you read me you gotta learn how to see me) free your mind and the rest will follow, be colorblind, don't be so shallow "bot, który się postom nie kłania" [Docent Stopczyk] "FYM, to wesoły emeryt, który już nic, ale to absolutnie nic nie musi już robić" [partyzant] "Bot FYM, tak jak kilka innych botów namierza posty i wpisy "z układu" i daje im odpór" [falstafik] "Czy robi to w nocy? W takim razie – kiedy śpi? Bo jeśli FYM od rana do późnej nocy non-stop tkwi przy komputerze, a w godzinach ciszy nocnej zapewne przygotowuje sobie kolejne wpisy, to kiedy na przykład spożywa strawę?" [Sadurski] "Ale teraz zadam Sadurskiemu pytanie: Załóżmy, że "wyśledzi" pan w przyszłości jeszcze kilku FYM-ów, a któryś odpowie prostolinijnie, że jest inwalidą i jedyną jego radością (z przyczyn wiadomych) jest pisanie w S24, to czy pan będzie domagał się dowodów,czy uwierzy na słowo?" [osa 1230] "Zagrożenia dla pluralizmu w ramach Salonu widzę w tym, że niektórzy blogerzy - w tym właśnie FYM - wypraszają ludzi, z którymi się nie zgadzają. A zatem dojdzie do "bałkanizacji" Salonu: każdy będzie otoczony swoją grupką zwolennikow, ale nie będzie realnej dyskusji w ramach poszczególnych blogów. Myślę, że nie daję przykładu takiego wykluczania." [Sadurski] "Już nawet nie warto tego bełkotu czytać, spod jednego buta i z jednego biura. Na fanatyków i pałkarzy lekarstwa nie ma."[Igła] "FYM już kupił S24 swoim pisaniem, jest teraz jego twarzą. Po okresie Galby i katatyny nastąpił czas dziennikarzy "Gazety Polskiej". Ten przechył i stalinopodobne teorie spiskowe, jakie się wylewają z jego bloga oraz innych mu podpbnych - przyciągają do Salonu nastepnych i następnych. Tu już od dawna nie zależy nikomu na rzetelności i klasie pisania - lecz na tym, aby było klikanie, aby było głośno i kontrowejsyjnie. Promowanie takich ludzi jak FYM i Paliwoda - jest całkowicie jednoznaczne."[Azrael] "Ale jaki jest problem?"[Kwaśniewski] kwestia archiwów IPN-u Janke: "Nigdy nie mówiliście o pełnym otwarciu?" Komorowski: Co to znaczy otwarcie?" "Trudno zrozumieć, jak można ogłupić społeczeństwo. Dlaczego tylu ludzi ośmiela się nazywać zdrajcą Wojciecha Jaruzelskiego. (Edmund Twardowski, Warszawa) " [tzw. listy czytelników do "Trybuny"] "Z przykrością stwierdzam, że prezydent nie przedstawił żadnych propozycji ws. służby zdrowia" [Tusk] "Niewidzialna ręka rynku, jak sama nazwa wskazuje, jest ślepa." [ekspert w radiowej audycji prowadzonej przez R. Bugaja] "Mamy otwarte granice, miejmy też otwarte umysły. Jasna Góra horyzontów rządowi i parlamentarzystom nie rozszerzy. (S. Barbarska, woj. wielkopolskie) " [tzw. czytelniczka "Trybuny"]

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (93)

Inne tematy w dziale Polityka